<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848</id><updated>2011-11-27T16:52:28.684-08:00</updated><category term='bielizna'/><category term='malowanie'/><category term='Hendrix'/><category term='blogi'/><category term='Leonardo da vinci'/><category term='teledyski'/><category term='wenecja'/><category term='Polański'/><category term='rembrandt'/><category term='darmowe zdjęcia'/><category term='Kora'/><category term='taniec'/><category term='zarabianie na zdjęciach'/><category term='porcelana'/><category term='Obrazy nowoczesne'/><category term='zdobienie'/><category term='Złote Płyty'/><category term='seriale'/><category term='goya'/><category term='michael Jackson'/><category term='las vegas'/><category term='ostatnia wieczrza'/><category term='John Lennon'/><category term='japońskie kreskówki'/><category term='technologie'/><category term='Alfons Mucha'/><category term='lata 80'/><category term='internet'/><category term='walentynkowe serce'/><category term='pisanki'/><category term='andy warhol'/><category term='pulp fiction'/><category term='malarstwo'/><category term='danae'/><category term='dla koneserów raperów'/><category term='Klimt'/><category term='mistrzowie'/><title type='text'>galeria słów i nietylko</title><subtitle type='html'>teksty o kulturze ilustrowane kulturą</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://eliot10.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>36</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-3141962190021072657</id><published>2011-10-30T03:59:00.000-07:00</published><updated>2011-10-30T04:01:03.348-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kora'/><title type='text'>Kora</title><content type='html'>Na estradzie występuje już 35 lat i wciąż zjednuje sobie nowych fanów. Nic w tym dziwnego. W końcu zaskakuje oraz zachwyca charyzmą, świetnym głosem, a przede wszystkim niepokornym i zawsze młodym rockowym duchem.&lt;br /&gt;&lt;h2&gt;Kora! Ola! Ola!&lt;/h2&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Li Li&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kora to ikona polskiej muzyki rockowej, a teraz sprawdza się w nowej roli – jurora. W skrócie można o niej powiedzieć, iż jest pierwsza damą polskiego rocka, tekściarka, niezwykła kobieta, a także od niedawna jurorka muzycznego show.&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Niedawno została również odznaczona przez prezydenta za swoje zasługi Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Gwiazda zadebiutowała w 1976 wraz z zespołem Maanam. Na estradzie występuje już 35 lat i wciąż zjednuje sobie nowych fanów. Nic w tym dziwnego. W końcu zaskakuje oraz zachwyca charyzmą, świetnym głosem, a przede wszystkim niepokornym i zawsze młodym rockowym duchem. Piosenkarka sama się sobie dziwi, że, aż tak udało się jej zrealizować jako artystce.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Pomimo, iż wszystko okupowała ciężką pracą, błądzeniem, falowaniem czy spadaniem, to z łatwością można zauważyć, iż na jej trakcie słońce świeciło wyjątkowo często. Artystka wraz z zespołem występowała, aż do 2008 roku, później zaczęła koncertować pod własną marką. Wydała, aż cztery solowe albumy, a w tym roku jeszcze ma ukazać się kolejny solowy krążek. Tymczasem możemy oglądać ją w programie muzycznym, gdzie występuje jako znająca się na rzeczy jurorka. Jak sama przyznaje miała ogromne opory kiedy zaproponowano jej tego typu angaż. Jednakże cel uświęca środki. Zapragnęła okrywać talent wśród Polaków i skusiła się. Teraz nie tylko program, ale ona sama robi furorę. Jest tak nieprzewidywalną postacią, że nikt nie jest w stanie odgadnąć co będzie się działo. Jaki styl przyjmie danego wieczoru. Z pewnością zaskoczy wszystkich niebanalną stylizacją. Czy wybierze &lt;a href="http://www.fularazywczyk.eu/kolekcja-wieczorowa.php" target="_blank" title="suknie wieczorowe"&gt;suknie wieczorowe&lt;/a&gt; czy garnitur męski? Nikt tego nie wie. Pewne jest, że zabierze swojego pieska o wdzięcznym imieniu Ramonka.    &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;    &lt;p&gt;&lt;p&gt;Jeżeli interesuje Cie życie gwiazd poczytaj o nich na &lt;a href="http://terazslub.pl/ploteczkowo.html" target="_blank" title="ploteczkowo"&gt;Ploteczkowo&lt;/a&gt;!&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-3141962190021072657?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/3141962190021072657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/3141962190021072657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2011/10/kora.html' title='Kora'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-5086183042624159245</id><published>2011-01-09T03:51:00.000-08:00</published><updated>2011-01-09T03:52:45.193-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='taniec'/><title type='text'>taniec</title><content type='html'>Taniec może pełnić również funkcje terapeutyczne, mowa tu o choreoterapii. Znamy też przejawy zastosowania wielu elementów tanecznych w sporcie, jak ma to  miejsce np. w łyżwiarstwie figurowym, gimnastyce artystycznej czy pływaniu synchronicznym.&lt;br /&gt;&lt;h2&gt;Czym jest taniec?&lt;/h2&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Akademia  Ruchu&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taniec towarzyszył ludzkości od zarania dziejów. Prawdopodonie jego początki były ściśle związane z sakralnym aspektem życia naszych odległych przodków. Być może cała historia zaczęła się od tego, że pewien szaman chciał wyrazić swoją radość i wdzięczność bogom za deszcz zesłany po okresie długiej suszy?&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Czym jest taniec?&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Definiować można go na wiele sposobów. Ściśle rzecz biorąc, taniec jest  systemem ruchów,  transformacją  naszych naturalnych sposobów wyrażania się za pomocą mowy ciała. Powstaje pod wpływem silnych bodźców emocjonalnych, często wywołanych i skojarzonych z muzyką. Formy  taneczne noszą określone  nazwy i są przejawem kultury określonych grup etnicznych czy środowisk.  Wyobrażenie każdego z  nas o tańcujesz inne, choć rodzi dość czytelne skojarzenia i mimo, że nie potrafimy ich opisać za pomocą fachowej terminologii, wystarczy, że sami choć jeden raz tańczyliśmy.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Jeden z podstawowych podziałów wprowadzonych przez socjologię mówi o istnieniu dwóch rodzajów czynności wykonywanych przez ludzi.  Chodzi tu o aktywności przyrodzone i kulturalne. Niewątpliwie taniec możemy zaliczyć do drugiej z tych kategorii.  &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Kolejna systematyka wyróżnia trzy odmienne sfery działalności ludzkiej, takie jak religia, rozrywka i sztuka. Taniec w każdej z tych domen pełnił inną funkcję. Trans religijny wywołany tańcem i towarzyszącym mu monotonnym rytmem  wybijanym przez  szamana, zabawa na dyskotece czy inscenizacja baletowa - to za każdym razem taniec, jakże jednak różny w formie.  &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Taniec może pełnić również funkcje terapeutyczne, mowa tu o choreoterapii. Znamy też przejawy zastosowania wielu elementów tanecznych w sporcie, jak ma to  miejsce np. w łyżwiarstwie figurowym, gimnastyce artystycznej czy pływaniu synchronicznym.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Tak czy inaczej kluczowym elementem tańca jest ruch. Może on być dostojny lub gwałtowny, szarpany lub posuwisty, szybki lub wolny - w zależności od tego, co dana choreografia czy pojedyncza forma mają wyrażać. Najważniejsze jest jednak, by nie był to ruch przypadkowy. Powinien mu być przyporządkowany konkretny cel. Równie istotny jest towarzyszący mu rytm.  &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Za pomocą tańca możemy komunikować się  z otoczeniem w sposób najbardziej bezpośredni, bo niewerbalny.  Uzewnętrzniając własne stany emocjonalnepartnerowi czy publiczności, możemy wyrażać treści o zasadniczym dla nas znaczeniu, których w innych okolicznościach nie byłoby łatwo nam przekazać.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Dlatego taniec w tej czy innej formie towarzyszył wszystkim kulturom znanym na przestrzeni wieków. Jak wyglądały te najstarsze formy tańca możemy się tylko domyślać. Nie ostały się pisemne świadectwa z nimi związane. W  kulturze europejskiej najwcześniejsze zapiski związane z tym tematem pochodzą z Iliady Homera, gdzie autor ten sportretował grecka choreę, formę tańca wykonywaną w kole, przy akompaniamencie śpiewu. Z kolei Stary Testament przywołuje opis tańczącego przed Arką Przymierza Króla Dawida.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Współcześnie &lt;a href="http://www.akademiaruchu.com.pl/" target="_self"&gt;taniec towarzyski wrocław &lt;/a&gt;upowszechnił się i  nabrał charakteru głównie rozrywkowego. Szkoły tańca otwierają przednimi swoje podwoje, stwarzając  niemal nieograniczone możliwości jeśli chodzi o dobór takiej formy tanecznej, jaka najbardziej odpowiada naszemu temperamentowi.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-5086183042624159245?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/5086183042624159245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/5086183042624159245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2011/01/taniec.html' title='taniec'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-4211306621098841584</id><published>2010-04-25T23:56:00.000-07:00</published><updated>2010-04-25T23:57:03.310-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alfons Mucha'/><title type='text'>Alfons Mucha</title><content type='html'>W 1910 roku rozpoczął tworzenie dzieła swojego życia - cyklu „Epopeja słowiańska", który miał prezentować najważniejsze wydarzenia z dziejów Słowian. Aby zbadać prawdę historyczną o malowanych wydarzeniach, podróżował do Rosji, Polski, Serbii i Bułgarii.&lt;br /&gt;&lt;h2&gt;Historia sztuki: Alfons Mucha&lt;/h2&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Marta.M&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większość z nas kojarzy Alfonsa Muchę, czeskiego malarza i grafika, z dekoracyjnych secesyjnych płócien przedstawiających kobiety otoczone roślinami i różnymi wzorami. To skojarzenie trafne, ale niepełne.&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Mucha urodził się 24 lipca 1860 w Iwanczycach koło Brna jako syn urzędnika sądowego. Dość wcześnie odkrył swoje zamiłowanie do sztuki i bezskutecznie usiłował dostać się na Akademię Praską. Wyjechał więc do Wiednia i zatrudnił się w pracowni zajmującej się projektowaniem dekoracji teatralnych. Wyrobiwszy sobie znajomości, dzięki mecenatowi mógł rozpocząć studia na Akademii Sztuk Pięknych. Potem przeniósł się do Paryża, gdzie nasiąknął impresjonizmem. Przez pewien czas dzielił pracownię z samym Gauginem. Przełomowe w jego karierze było zamówienie na plakat teatralny do sztuki Gismonda, które w 1895 roku przyniosło artyście sławę jednego z największych secesjonistów. Od tego czasu tworzył przede wszystkim projekty na zamówienie oraz założył szkołę malarstwa. &lt;br /&gt;W 1910 roku rozpoczął tworzenie dzieła swojego życia - cyklu „Epopeja słowiańska", który miał prezentować najważniejsze wydarzenia z dziejów Słowian. Aby zbadać prawdę historyczną o malowanych wydarzeniach, podróżował do Rosji, Polski, Serbii i Bułgarii. Ostatecznie, 1 września 1928 roku podarował swoje dzieła państwu. Cykl obejmuje dwadzieścia ogromnych płócien ilustrujących wydarzenia od prehistorii aż do XIX wieku. Obecnie podziwiać można je w muzeum na zamku z Morawskim Krumlovie.&lt;br /&gt;Późniejszym dziełom Muchy krytyka zarzucała anachronizm. W 1938 rozpoczął pracę nad tryptykiem „Wiek rozumu", „Wiek mądrości" i „Wiek miłości", ale nie udało mu się go ukończyć. Po wkroczeniu wojsk hitlerowskich do Pragi i przesłuchaniu przez gestapo zmarł mając 79 lat. &lt;br /&gt;Wiele z jego dział było przez przyjaciół i rodzinę chronionych przed władzami komunistycznymi, co pozwoliło je zachować, ale też sprawiło, że praktycznie aż do lat 90 ubiegłego wieku Mucha był nawet samym Czechom niezbyt dobrze znany. &lt;br /&gt;Jego malarstwo zmieniało się wraz z nim i jego życiem. Styl, który prezentował w początkowym, praskim okresie swojej twórczości jest właściwie utożsamiany z pojęciem Art Nouveau. Rozpocząwszy karierę wizerunkami kobiet i typowo secesyjnymi pracami z motywami dekoracyjnymi i roślinnymi, dojrzewając artystycznie coraz więcej czasu poświęcał tematom narodowym. Odrębne miejsce w jego twórczości zajmują również pastele, o mrocznym charakterze, przypominające o łączących się z pięknem lękiem, cierpieniem i rozpaczą. Mucha był również fotografem. Fotografował w naturalnym świetle, sam zdjęcia wywoływał. Rozpoczął od zdjęć modelek w swojej pracowni, a potem zaczął za pomocą fotografii uwieczniać również swoich przyjaciół i siebie.&lt;br /&gt;Historia życia Muchy to też historia sztuki. Wizytę w muzeum Muchy w Pradze czy w muzeum w Morawskim Krumlovie można nie tylko uwzględnić w planach wakacyjnych wojaży, ale wręcz potraktować jako pretekst do odbycia wycieczki do Czech. Warto na własne oczy przekonać się, dlaczego uznajemy Muchę za jednego z największych, jeśli nie największego z malarzy secesyjnych.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-4211306621098841584?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/4211306621098841584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/4211306621098841584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2010/04/alfons-mucha.html' title='Alfons Mucha'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-3172257025997968916</id><published>2010-04-08T11:26:00.000-07:00</published><updated>2010-04-08T11:27:49.075-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Złote Płyty'/><title type='text'>Złote Płyty</title><content type='html'>RIAA ustaliła pułap sprzedaży dla Złotej Płyty na 500.000 sztuk. Ilość sztuk jest określana sprzedażą przez sklepy muzyczne, kluby, szafy grające i wszystkie dodatkowe kanały sprzedażowe, które legalnie dystrybuują muzykę. Sprzedaż miliona sztuk zdobywa miano Platynowej Płyty, a w razie potrzeby Multi-Platynowej Płyty. W 1998 roku RIAA rozpoczęła instytucję Diamentowej Płyty przyznawanej za sprzedaż 10 milionów egzemplarzy albumu lub singla.&lt;br /&gt;&lt;h2&gt;Skąd się biorą "Złote Płyty"?&lt;/h2&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Muzyczek2&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod koniec roku 1941, Orkiestra Glenna Millera, założona przez wokalistę i saksofonistę Gordona "Tex" Benekea, wykonała piosenkę "Chattanooga Choo Choo" w filmie Sun Valley Serenade. Film przeszedł na drugi plan a piosenka stała się przebojem. W mniej niż trzy miesiące został sprzedany ponad milion płyt.&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Aby nagrodzić &lt;a href="http://bismusic.pl/greatest-hits-p-26193.html" target="_blank"&gt;Glenna Millera&lt;/a&gt; - i zwrócić uwagę na jego sukces, RCA Victor spryskało jedną z kopii "Chattanooga Choo Choo" złotym lakierem. 10 lutego 1942 roku firma zaskoczyła Millera podczas audycji na żywo „Złotą Płytą". Była to pierwsza złota płyta przyznana kiedykolwiek artyście.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;img alt="Glenn Miller" src="http://bismusic.pl/images/26193.jpg" height="410" width="413" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Rzeczywista, uznawana obecnie za nagrodę Złota Płyta została rozpoczęta gdy RIAA (Recording Industry Association of America) zapożyczyła chwyt reklamowy i znak Złotej Płyty. Pierwsza oficjalna Złota Płyta została przyznana Perremu Como w 1958 roku za nagranie "Catch A Falling Star". Pierwszy Złoty Album zdobył Gordon McRae i obsada z Oklahomy za ich soundtrack.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;RIAA ustaliła pułap sprzedaży dla Złotej Płyty na 500.000 sztuk. Ilość sztuk jest określana sprzedażą przez &lt;a href="http://bismusic.pl/" target="_blank"&gt;sklepy muzyczne&lt;/a&gt;, kluby, szafy grające i wszystkie dodatkowe kanały sprzedażowe, które legalnie dystrybuują muzykę. Sprzedaż miliona sztuk zdobywa miano Platynowej Płyty, a w razie potrzeby Multi-Platynowej Płyty. W 1998 roku RIAA rozpoczęła instytucję Diamentowej Płyty przyznawanej za sprzedaż 10 milionów egzemplarzy albumu lub singla.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Aby uzyskać certyfikat Złotej Płyty wytwórnia musi zwrócić się o niezależny audyt sprzedaży dla każdego tytułu. Następnie firma księgowa zatrudniona przez RIAA oblicza stosunek płyt lub albumów wysłanych do sprzedaży do tych rozprowadzanych za darmo w celach promocyjnych. Następnym etapem jest proces śledzenia sprzedaży i zwrotów magazynowych.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Pierwotnie Złote Płyty były na materiałowym tle w ramce z drewna. Mini-okładki albumu lub replika płyty umieszczane były obok certyfikacji poświęcenia. W 1985 został dodany hologram, aby zapobiec nieautoryzowanemu powielaniu Złotych Płyt.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Po tym jak hologram został wprowadzony tradycja została zmieniona, aby umożliwić firmom fonograficznych dopasowanie nagrody np. projektant Wayne Yenawine wykonał Diamentową Płytę z ołowiu.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Najlepiej sprzedający się album wszech czasów jest to The Eagles "Greatest Hits", który w latach  1971-1975 sprzedał się w ilości 26 milionów egzemplarzy. Inne albumy, które przekroczyły 20 mln sprzedanych sztuk to „Thriller" Michaela Jacksona, &lt;a href="http://bismusic.pl/the-wall-p-50099.html" target="_blank"&gt;„The Wall" Pink Floyd&lt;/a&gt;, „Led Zeppelin IV" Led Zeppelin i Billy Joel „Greatest Hits".&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;img alt="Pink Floyd" src="http://bismusic.pl/images/50099.jpg" height="410" width="430" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;img alt="Thriller" src="http://bismusic.pl/images/20817.jpg" height="410" width="454" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;RIAA śledzi także kariery poszczególnych artystów, co pozwala im na sprawdzenie który artysta się najlepiej sprzedaje. Obecnie nikomu nie udało się przebić The Beatles którzy sprzedali 106 milionów płyt (tylko w USA, inne kraje mają swoje własne standardy pomiaru).&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://bismusic.pl" target="_blank"&gt;BisMusic&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://myspace.com/golyzna" target="_blank"&gt;GOlyzna MySpace&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-3172257025997968916?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/3172257025997968916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/3172257025997968916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2010/04/zote-pyty.html' title='Złote Płyty'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-8566057415346676322</id><published>2010-04-04T19:55:00.000-07:00</published><updated>2010-04-04T19:57:56.802-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teledyski'/><title type='text'>teledyski</title><content type='html'>Przedstawiciele świata mediów wyraźnie naruszają prywatność artysty, atakują go hurmem jak barbarzyńskie wojska, osaczają jak głodne wilki, ogłupiają krzykiem i chichotem. On zaś wygląda, jakby właśnie się przebudził i był kompletnie zdezorientowany...&lt;br /&gt;&lt;h2&gt;Teledyski, małe dzieła sztuki&lt;/h2&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Natalia Julia Nowak&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Analizy i interpretacje wybranych teledysków zespołów Evanescence, Within Temptation, t.A.T.u. i Rammstein. Uzasadnienie tezy, według której niektóre video clipy to małe dzieła sztuki. &lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Wstęp&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W moim artykule pt. "Przyzwoity film, nieprzyzwoity reżyser", będącym połączeniem felietonu z recenzją "Pianisty" Romana Polańskiego, napisałam, iż rzadko oglądam filmy, ponieważ wolę krótkie video clipy i teledyski. Nie będę ukrywać, że część czytelników była bardzo zniesmaczona i zażenowana moim wyznaniem, jak gdybym przyznała się do czegoś wstydliwego i niechlubnego. Doprawdy, nie rozumiem tej reakcji. Przecież krótkie filmiki także mogą być świetnie zrealizowane, głębokie, pouczające i skłaniające do refleksji!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby potwierdzić tę tezę, opiszę kilka muzycznych video clipów, które wydają mi się prawdziwymi "perełkami" i małymi dziełami sztuki - nawet, jeśli jest to tylko sztuka użytkowa. Czas na analizę i interpretację paru wybranych teledysków: "Everybody's Fool" (Evanescence), "Going Under" (Evanescence), "Frozen" (Within Temptation) i "The Howling" (Within Temptation). Oprócz miniprodukcji ilustrujących piosenki z gatunku rocka bądź metalu gotyckiego opiszę również inne filmiki: "All About Us" t.A.T.u. (ukazujący tematy tabu, takie jak prostytucja, gwałt czy zabójstwo w obronie własnej), "Biełyj Płaszczik" t.A.T.u. (demaskujący okrucieństwo i niesprawiedliwość totalitaryzmu) oraz "Amerika" Rammstein (będący manifestem antyglobalistycznym i ostrzegający przed amerykańską dominacją w kulturze). Życzę przyjemnego czytania!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Evanescence - "Everybody's Fool" - 2003 r. &lt;br /&gt;O rozbieżności między "faktami autentycznymi" a "faktami medialnymi"&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teledysk, który wprawdzie nie zachwyca mnie pod względem formy, ale wydaje mi się ciekawą ilustracją współczesnego, zakłamanego i nastawionego na konsumpcję świata. Tytuł "Everybody's Fool", ze względu na swoją specyficzną formę gramatyczną, jest możliwy do przetłumaczenia na kilka sposobów. Jeżeli apostrof i literka "s" stanowią skrót od "is", to sformułowanie "Everybody's Fool" oznacza "Każdy Jest Głupcem" lub "Każdy Jest Głupi". Jeśli zaś apostrof i "s" wskazują na dopełniacz, to tytuł dzieła należy rozumieć jako "Głupiec Wszystkich" lub "Głupcy Wszystkich".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohaterka teledysku, grana przez wokalistkę Amy Lee, pracuje jako aktorka, a więc stanowi symbol osoby, która na co dzień udaje kogoś, kim nie jest. Kobieta występuje w reklamach koncernu "Lies" ("Kłamstwa"), ukazujących świat jako barwne, pozbawione wad miejsce, a sama jawi się widzom jako uosobienie wszechobecnego szczęścia i pomyślności. Na planie filmowym bohaterce-aktorce zawsze towarzyszy uśmiech, jednak gdy kamery zostają wyłączone, kobieta pokazuje swoje prawdziwe, smutne i poważne oblicze. Jej życie osobiste jest przeciwieństwem tego, które prezentuje odbiorcom reklam - bohaterka często płacze, cierpi psychicznie, zmaga się z jakimiś problemami, które całkowicie odbierają jej radość życia i pogodną minę. We fragmentach, ukazujących prywatną egzystencję postaci, widzimy aktorkę jako osobę pozbawioną entuzjazmu, samotną, wiecznie zmartwioną, rozżaloną i zirytowaną, która otwarcie pogardza swoimi zafałszowanymi wizerunkami (pomazanie zdjęcia w gazecie) oraz reklamowanymi przez siebie produktami. Jednakże kiedy kobieta wraca do pracy, znowu jest zmuszona udawać osobę szczęśliwą - robi zalotne miny podczas sesji zdjęciowej, uśmiecha się i tryska energią na planie filmowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jednej ze scen widzimy, jak aktorka jedzie windą. Jest ciemno, a kobieta - bardzo przygnębiona, zaniedbana, ubrana w skromną bluzę z kapturem - stoi tyłem do jakichś rozchichotanych, wymalowanych blondynek, które wyglądają, jakby wybierały się na dyskotekę lub z niej wracały. W pewnym momencie "paniusie" zaczynają dokuczać naszej bohaterce, otwarcie i głośno się z niej śmieją, a ona nie ma siły, by się przed nimi bronić. Postać grana przez Amy Lee nie tylko cierpi z powodu apatii i złego samopoczucia, ale również przejawia skłonności autoagresywne - brutalnie obcina sobie włosy, a nawet próbuje się utopić w wypełnionej po brzegi wannie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego razu aktorka, przeglądając się w lustrze i próbując się zmusić do uśmiechu, niespodziewanie wpada w gniew i rozbija pięścią zwierciadło. Naturalnie, kończy się to krwotokiem z dłoni. Kobieta jest przerażona tym, co się stało, toteż przykłada sobie do rany to, co akurat ma pod ręką - papier toaletowy. W ostatniej scenie widzimy, jak nasza bohaterka stoi nocą na balkonie i przygląda się wielkiemu billboardowi, który góruje nad miastem i znajduje się vis-a-vis niej. Z tego billboardu krzyczy do niej nie tylko ogromny napis "Lies" ("Kłamstwa"), ale również... jej własna twarz, będąca symbolem tego znanego z zafałszowywania rzeczywistości koncernu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teledysk "Everybody's Fool" pokazuje, jak wielka jest różnica między wyidealizowanym światem z reklam a prawdziwym, pełnym zmartwień życiem. Osobą, egzystującą na granicy tych dwóch światów, jest główna bohaterka video clipu (w tej roli Amy Lee). Niestety, kobieta nie jest zadowolona z uczestnictwa w procesie zafałszowywania rzeczywistości, źle się czuje jako symbol materializmu i komercji, gardzi sobą, ponieważ wiedzie podwójną egzystencję i oszukuje niczego nieświadomych ludzi. Warto jednak zauważyć, że problem, zasygnalizowany w teledysku amerykańskiego zespołu Evanescence, to tylko wierzchołek góry lodowej. Bo tak się składa, że zakłamane mogą być nie tylko reklamy, ale również media i polityczne materiały propagandowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Evanescence - "Going Under" - 2003 r.&lt;br /&gt;W świecie bólu i urojeń&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W teledysku, nakręconym do piosenki "Going Under" ("Idę Na Dno") zespołu Evanescence, wykorzystano zabieg artystyczny zwany deformatyzmem. Deformatyzm polega na subiektywnym i jednostronnym przedstawianiu rzeczywistości, w taki sposób, aby udowodnić, że wszyscy ludzie na Ziemi (co do jednego!) są źli, złośliwi, niebezpieczni i niegodni zaufania, a otaczający nas świat to po prostu piekło. W odróżnieniu od "Everybody's Fool", postać kreowana przez Amy Lee nie jest tutaj aktorką, tylko wokalistką gotyckiego zespołu, tak jak w rzeczywistości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pierwszej scenie widzimy, jak nasza bohaterka-wokalistka siedzi w charakteryzatorni, a kilka upiornie wyglądających kosmetyczek robi jej makijaż. Kobiety mają zdeformowane, wykrzywione w demonicznym uśmiechu twarze, szczypią i drapią swoją klientkę, jak gdyby robienie wizażu było dla nich tylko pretekstem do zadawania bólu nieszczęsnej Amy. Bohaterka nie ukrywa irytacji, próbuje się wyszarpać potwornym charakteryzatorkom, lecz jest wobec nich zupełnie bezradna. Wokalistka, pomimo negatywnych emocji, próbuje zachować nad sobą kontrolę, a jej głęboko ukrywane uczucia symbolizuje postać bladej topielicy w białej sukience, która tonie, otwarcie pokazując widzom swoje cierpienie. Pytanie: czy te kosmetyczki, które pastwią się nad bohaterką, naprawdę są takie demoniczne? Może artystce po prostu się wydaje, że otoczenie pragnie ją skrzywdzić? Jaki interes mogłyby mieć wizażystki w krzywdzeniu swojej klientki? Czy kapryśna gwiazda nie interpretuje przypadkowych szarpnięć jako umyślnych dokuczliwości? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dalszej części teledysku Amy idzie już na scenę. Po wizycie w "upiornej" charakteryzatorni kobieta sama wygląda upiornie - ma mroczny, czarno-czerwony, gotycki makijaż i takież ubrania. Nagle pojawia się inna scena, która może być tylko wyobrażeniem lub wspomnieniem głównej postaci. Widzimy tam konferencję prasową, w której bierze udział jeden z członków grupy Evanescence. Mężczyzna jest otoczony przez zgraję hałaśliwych, nachalnych dziennikarzy, którzy posiadają upiorne, zdeformowane twarze, a którzy otwarcie śmieją się z muzyka, wytykają go palcami i podtykają mu mikrofony pod nos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedstawiciele świata mediów wyraźnie naruszają prywatność artysty, atakują go hurmem jak barbarzyńskie wojska, osaczają jak głodne wilki, ogłupiają krzykiem i chichotem. On zaś wygląda, jakby właśnie się przebudził i był kompletnie zdezorientowany, zaspany, skołowany, nieświadomy tego, gdzie się znajduje i czego się od niego wymaga. Jednak... czy dziennikarze naprawdę naśmiewają się z celebryty, czy też gwiazdorowi tylko się wydaje, iż wszyscy są do niego negatywnie nastawieni oraz pragną go publicznie upokorzyć? Może muzyk jest po prostu przewrażliwiony na punkcie własnej osoby, a wszelkie pytania i słowa krytyki uważa za ataki, złośliwości, próby poniżenia? Na te pytania nie otrzymujemy odpowiedzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu Amy Lee dociera na scenę i staje przy mikrofonie. Niestety, postacie, które przybyły na koncert, są równie podejrzane jak tamci straszni dziennikarze - wprawdzie skandują imię wokalistki i zachęcają ją do śpiewu, ale wyglądają jak upiory. Artystka jest wyraźnie zaniepokojona, widok straszliwej widowni odbiera jej całą pewność siebie. Kobieta rozgląda się dookoła, jakby chciała znaleźć jakąś drogę ucieczki, długo waha się przed rozpoczęciem występu. Pytanie: czy to wszystko dzieje się naprawdę, czy też cały fragment jest tylko metaforą tremy scenicznej, nieufności, nieśmiałości, podejrzliwości, lęku przed wyśmianiem i publiczną kompromitacją? Decyzja należy do nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatecznie bohaterka przezwycięża strach i zaczyna koncertować. Publiczność, pomimo swojego horrendalnego wyglądu, jest zachwycona, a sama Amy na chwilę zapomina o grozie otaczającego ją świata. Obie strony - zarówno idolka, jak i jej fani - dobrze się bawią. Nagle część świateł gaśnie, a uniesione ręce słuchaczy (z punktu widzenia wokalistki) wyglądają jak kołysząca się woda. Bohaterka ulega chwilowemu złudzeniu, zeskakuje ze sceny, a wpadając w ręce tłumu, czuje się, jakby trafiła do głębokiej wody. Teraz artystka wyobraża sobie, że jest właśnie tą nieszczęsną, bladą topielicą w białej sukience, która pojawiła się kilkakrotnie na początku video clipu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie publiczność zanosi Amy z powrotem na scenę. Wydostając się z tłumu, kobieta ulega złudzeniu, że wynurza się z wody i odzyskuje oddech po długim duszeniu się w niesprzyjającym środowisku. Jest to wyraźna sugestia, że bohaterka źle się czuje wśród ludzi, ponieważ otoczenie ją uciska, krępuje, onieśmiela. Postać z filmiku "Going Under" nie ma zaufania do ludzi, upiera się przy przekonaniu, że każdy może ją skrzywdzić, toteż woli być ostrożna i trzymać się z daleka od innych. Jej cechą charakterystyczną jest indywidualizm, aspołeczność, niechęć lub nieumiejętność przebywania w grupie (zwłaszcza dużej). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koncert dobiega końca. O dziwo, słuchacze, którzy do tej pory wyglądali jak upiory, niespodziewanie zamieniają się w normalnych ludzi. Czy to oznacza, że bohaterka przekonała się do nich, przestała ich uważać za wrogów? Możliwe. Przed zejściem ze sceny, kobieta uważnie przygląda się jednemu z członków zespołu, który także wygląda zwyczajnie. Jednak... w pewnym momencie twarz mężczyzny zamienia się w groźne oblicze upiora. Jak nietrudno odgadnąć, przestraszona i zawstydzona artystka natychmiast stamtąd ucieka. Po raz kolejny przekonuje się bowiem, że nikomu nie można ufać, że każdy nosi w sobie pierwiastek zła, na który trzeba uważać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teledysk "Going Under" Evanescence nie posiada żadnego morału, jednak - moim zdaniem - jest dosyć głęboki pod względem psychologicznym i wieloznaczny. Zastosowany w nim deformatyzm ma na celu pokazanie świata z punktu widzenia podejrzliwej, nieufnej, nieśmiałej kobiety, która postrzega każdego człowieka jako potencjalne zagrożenie dla własnej osoby, Kto wie, może video clip amerykańskiego zespołu jest artystycznym studium fobii społecznej? Warto jednak pamiętać, iż sam tekst piosenki "Going Under" mówi o samobójstwie z miłości: "Teraz ci powiem, co dla ciebie zrobiłam. Pięćdziesiąt tysięcy łez wypłakałam, krzycząc, kłamiąc i krwawiąc dla ciebie. A ty wciąż mnie nie słuchasz. Nie chcę twojej dłoni, tym razem sama się uratuję. Może ten jeden raz się obudzę? Nieudręczona, wiecznie pokonana przez ciebie. Gdy tylko pomyślałam, że mogłabym dosięgnąć dna... znowu umieram". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Within Temptation - "Frozen" - 2007 r.&lt;br /&gt;O tym, że bogaci wcale nie muszą być szczęśliwi&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcja teledysku "Frozen" ("Zamarznięta") holenderskiego zespołu Within Temptation rozgrywa się w dawnych czasach, najprawdopodobniej w dziewiętnastym wieku albo na początku dwudziestego. W pierwszej scenie widzimy przygnębioną, zapłakaną kobietę, która siedzi w obskurnej, więziennej celi i pisze list do niejakiej Anny, rozjaśniając sobie ciemność jedną, krótką świecą. Ten smutny obrazek sprawia, że odbiorca zastanawia się: "Co ta wrażliwa, spokojna, uczuciowa kobieta robi w więzieniu? Za jakie przestępstwo została ukarana? Kto ośmielił się ją zamknąć w tym ponurym miejscu?". Odpowiedzi na te pytania poznajemy w dalszej części video clipu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mniej-więcej w pięćdziesiątej sekundzie filmiku pojawia się retrospekcja, ukazująca przeszłość naszej bohaterki oraz dramatyczne wydarzenia, które na zawsze zmieniły jej życie. Widzimy wnętrze pięknego, bogato wyposażonego salonu, w którym kobieta i jej córeczka (Anna?) czekają przy stole na kolację. Bohaterka ma na sobie wspaniałą, elegancką suknię z bufiastymi rękawami oraz dużo staroświeckiej biżuterii z perłami, co sugeruje, że jest ona arystokratką. Obie osoby są zadowolone i uśmiechnięte, ale ich sielankę przerywa wejście pana domu, który jest człowiekiem złym, okrutnym i despotycznym. Matka i dzieci wyraźnie boją się ojca, gdyż zachowuje się on w sposób agresywny, jakby był wiecznie rozdrażniony i gotowy do zaatakowania drugiego człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas rodzinnej kolacji dochodzi do kłótni między główną bohaterką a jej mężem. Niespodziewanie mężczyzna wstaje z krzesła, łapie przerażoną kobietę i brutalnie wyprowadza ją z pomieszczenia. W ciemnym korytarzu pan domu szarpie swoją małżonkę, popycha ją, przewraca i bije, ona zaś krzyczy, jednak nie jest w stanie się obronić. To samo dzieje się w mrocznym pokoju, do którego "czarny charakter" siłą wprowadza swoją ofiarę. Oprawca szydzi z leżącej osoby oraz sprawia wrażenie, jakby jeszcze nie odechciało mu się przemocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle do ciemnego pokoju wchodzi dziecko naszej bohaterki. Kobieta jest przerażona, bo wie, że jej latorośl naraża się na niebezpieczeństwo. Rzeczywiście, ojciec zostawia roztrzęsioną matkę i rzuca się w pogoń za dziewczynką, która ucieka do swojego pokoju. Główna bohaterka płacze i załamuje ręce, gdyż zdaje sobie sprawę z faktu, iż jej mąż-sadysta może zrobić coś okropnego. Później widzimy, jak zły ojciec wchodzi (a właściwie: wpada nieproszony) do pokoju śpiącej córeczki, a ta budzi się i natychmiast pojmuje grozę sytuacji. Główna bohaterka, obdarzona macierzyńską intuicją, próbuje dostać się do dziecinnego pokoju, ale okazuje się, iż drzwi są zamknięte na klucz. Kobieta płacze, krzyczy i dobija się do drzwi, a jej córeczka chowa się ze strachu pod kołdrą. Nie wiadomo, jak kończy się ta sytuacja. Wiemy tylko tyle, że nazajutrz dziewczynka znęca się nad swoją lalką - wyrywa jej włosy i uderza nią o podłogę, co raczej nie jest normalną zabawą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kolejnej scenie jest już dzień. Główna bohaterka, wyglądająca na zmęczoną, zdesperowaną i ranną, wsypuje do filiżanki z kawą jakiś tajemniczy proszek, a następnie podaje truciznę swojemu mężowi. Mężczyzna wypija płyn i od razu robi mu się niedobrze - "czarny charakter" wypuszcza z rąk gazetę, chwyta się dłonią za krtań, a potem zapewne umiera. Później widzimy kolejny numer czytanego przez niego pisma. Na pierwszej stronie widnieje zdjęcie głównej bohaterki oraz zalążek artykułu pt. "Murder of husband. Woman arrested" ("Mężobójstwo. Kobieta aresztowana"). Oznacza to, że media zrobiły tanią sensację z tragedii naszej bohaterki, nawet nie próbując dotrzeć do sedna sprawy. No cóż, na informacjach o zbrodniach można dużo zarobić, chociaż jest to wyjątkowo poważny i delikatny temat. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Retrospekcja dobiega końca. W ostatnim fragmencie teledysku widzimy, jak przebywająca w więzieniu kobieta kończy pisać list, a potem czule go przytula i oddaje strażnikowi do wysłania. Natomiast wokalistka zespołu Within Temptation, Sharon den Adel, przytula lalkę, którą w jednej ze scen zniszczyła córka zabójczyni. Artystka wygląda na zadumaną, jakby rozważała opowiedzianą w video clipie historię. Bo teledysk rzeczywiście daje do myślenia, sygnalizuje problem patologii społecznych, a także pokazuje, że ofiara może czasem stać się katem i vice versa. Poza tym, filmik udowadnia, iż ludzie bogaci i wpływowi wcale nie muszą być szczęśliwi. Niby nic nowego, ale takie banały warto czasem powtarzać dla edukacji społeczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto też zastanowić się, czy do nieszczęścia przedstawionego w teledysku naprawdę musiało dojść, czy nie można mu było w żaden sposób zapobiec? Co, oprócz morderstwa, mogła uczynić główna bohaterka, aby uratować siebie i swoje dziecko przed mężem-sadystą? Jak w realnym świecie należy rozwiązywać podobne problemy? Czy można usprawiedliwić zabójstwo? Na czym polega obrona konieczna i gdzie są jej granice? Co to jest "mniejsze zło"? Jaka kara byłaby najbardziej sprawiedliwa dla takiej kobiety jak arystokratka z video clipu Within Temptation? Może nie ma tu mowy o żadnej winie? Tego typu pytania moglibyśmy mnożyć w nieskończoność. A przecież dyskutujemy o jednym, czterominutowym, gotyckim teledysku! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Within Temptation, "The Howling" - 2007 r.&lt;br /&gt;Apokalipsa spełniona, czyli wizja "jak z Baczyńskiego"&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piosenka "The Howling" - "Wycie" grupy Within Temptation doczekała się aż dwóch teledysków. Pierwszy z nich jest jednocześnie reklamą gry komputerowej "The Chronicles of Spellborn", do której holenderski zespół nagrał ścieżkę dźwiękową i której fragmenty zaprezentowano w video clipie. Drugi teledysk to "zwykły" filmik, mający na celu pełne oddanie treści piosenki i nastroju muzyki. My zajmiemy się właśnie tym drugim, bardziej artystycznym clipem. Myślę, iż jest on o wiele ciekawszy od komercyjnego zwiastuna gry komputerowej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Scenariusz tego teledysku wygląda, jakby został żywcem wyjęty z twórczości Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, chociaż z pewnością jest to czysty przypadek. Reżyser przedstawił tutaj dwie kontrastujące ze sobą płaszczyzny - sielską i apokaliptyczną (ta druga zapewne jest wizją przyszłości). Pierwszy fragment teledysku przedstawia piękny, jasny, skąpany w słońcu ogród, w którym przebywają dwie osoby: wokalistka Sharon den Adel oraz mała, urocza, jasnowłosa dziewczynka, wcielająca się w rolę jej córeczki. Obie postacie mają na sobie lekkie, białe sukienki, wąchają białe kwiaty, wsłuchują się w radosny śpiew ptaków, patrzą na siebie z ogromną miłością i czułością oraz często się uśmiechają. Na drugim planie widzimy jakąś wielką, starą, kamienną willę, będącą zapewne domem matki i dziecka. Zaprezentowany w tym fragmencie obraz świata jest niezwykle optymistyczny, wypełniony spokojem i harmonią, toteż wywołuje w odbiorcy uczucie błogości, zadowolenia, bezpieczeństwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pewnym momencie na dłoni Sharon siada ogromny, pomarańczowy motyl, a potem... za sprawą jakiegoś złego zaklęcia zamienia się w czarnego skorupiaka. Całe otoczenie ciemnieje, a utopijny obraz zamienia się w wizję "apokalipsy spełnionej" - jasność i piękno przyrody znikają, pojawia się mrok, ciemne chmury, gęsty, czarny dym, ogień, szczątki zniszczonych, trudnych do zidentyfikowania przedmiotów, ruiny przytulnego niegdyś domu naszych bohaterek. Sharon den Adel nie jest już ubrana na biało - jej letnia sukienka staje się czarna, z twarzy znikają wszelkie pozytywne emocje, a delikatny, prawie niewidoczny makijaż zostaje zastąpiony przez mroczny, wyrazisty, gotycki wizaż. Lalka, którą niegdyś przytulała mała dziewczynka, teraz jest zniszczona i leży na ziemi. Dziecko najpierw podnosi swoją ulubioną zabawkę, a potem niespodziewanie zaczyna ją kopać, jak gdyby zdezelowany przedmiot napawał je obrzydzeniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od tej pory dwie płaszczyzny, przedstawione przez reżysera video clipu, nieustannie się ze sobą przeplatają - raz widzimy wizję sielską, innym razem apokaliptyczną. W jednym z fragmentów, ukazujących świat jasny i utopijny, wokalistka Sharon den Adel spostrzega tajemnicze drzwi. Gdy je otwiera, jej oczom ukazuje się ten drugi, mroczny świat, będący najprawdopodobniej zapowiedzią przyszłości. Co ciekawe, kobieta zdobywa się na odwagę i dosyć pewnym krokiem przechodzi na drugą stronę. Jakiś czas później widzimy, jak artystka tymi samymi drzwiami wraca do świata dobra. Takie balansowanie na granicy dwóch światów może być symbolem niepokoju i złych przeczuć, jakie nawiedzają niektórych ludzi przed zaistnieniem jakiejś tragedii - wojny, rewolucji, zamachu terrorystycznego, katastrofy naturalnej etc. Teledysk wyraźnie pokazuje, iż tego typu nieszczęścia mają ogromny wpływ na społeczeństwo, albowiem niszczą nie tylko dobra materialne, ale również ludzką psychikę, zachowanie, światopogląd, poczucie moralności i optymizm. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto wie, może inspiracją dla twórców tego filmiku była druga wojna światowa oraz okres względnego spokoju, który ją poprzedził? Warto zaznaczyć, iż "The Howling" nie jest jedynym teledyskiem zespołu Within Temptation, w którym pojawiają się liczne kontrasty. Tego typu zabiegi można zauważyć także w video clipie nakręconym do utworu "Mother Earth" ("Matka Ziemia"). W owym filmiku występują bowiem dwie skrajnie różne wizje natury - ta piękna, życiodajna i zachwycająca oraz ta niebezpieczna, niszczycielska, niemożliwa do okiełznania przez człowieka. Sharon den Adel prezentuje się tam w dwóch długich sukniach: białej (kiedy reżyser pokazuje nam pogodne krajobrazy) oraz czerwonej (kiedy pojawia się obraz nocnej burzy). Sama piosenka "Mother Earth" - pod względem kompozycyjnym - opiera się na tym samym schemacie co "The Howling" i ma podobny rytm. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;t.A.T.u. - "All About Us" - 2005 r.&lt;br /&gt;Chciał ją zgwałcić, więc go zabiła&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istnieją dwie wersje teledysku "All About Us", czyli "Wszystko o nas" duetu t.A.T.u. - ocenzurowana, bezkrwawa oraz nieocenzurowana, zawierająca drastyczną scenę zabójstwa w obronie koniecznej. Ponieważ o wiele ciekawsza jest ta pełna, pozbawiona zbędnych cięć wersja, skoncentruję się właśnie na niej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lena Katina i Julia Wołkowa, które zasłynęły niegdyś z lesbijskiego wizerunku, a potem przyznały się, że ich homoseksualne zachowania były tylko prowokacją artystyczną, występują tutaj jako dwie przyjaciółki, przeżywające kryzys w przyjaźni i niemogące dojść do porozumienia. Kobiety przyjeżdżają samochodem do jakiegoś lokalu (w tle słychać fragment starego przeboju t.A.T.u. - "All The Things She Said"), jednak po wejściu do środka niemal od razu zaczynają się kłócić. Cała scena jest obserwowana i fotografowana przez dziennikarzy, którzy potem piszą na jej podstawie sensacyjne artykuły - "Are THEY or aren't THEY?" ("Są NIMI czy nie są NIMI?"), "Perfect enemies?" ("Doskonali wrogowie?"), "Friend or Foe?" ("Przyjaciel czy wróg?"), "She loves me, he loves me not" ("Ona mnie kocha, on mnie nie kocha"). Skromnie wyglądająca Lena "zalicza" ostrą wymianę zdań z wulgarnie wymalowaną i skąpo ubraną Julią, a ta ostatecznie obraża się i wychodzi z restauracji. Katina, jako ta "dobra" i "grzeczna", próbuje jeszcze dogonić Wołkową, ale jej się nie udaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Później przekonujemy się, że powodem sporu między przyjaciółkami może być styl życia Julii - kobieta wychodzi nocą na ulicę, aby uprawiać najstarszy zawód świata. Potem jedzie z nieznajomym mężczyzną do jego domu, a po dotarciu na miejsce dzwoni do Leny i informuje ją o miejscu swojego pobytu. Julia i nieznajomy mężczyzna zaczynają się pieścić, jednak kobieta niespodziewanie zmienia zdanie, wyrywa się z jego ramion, a nawet pokazuje mu środkowy palec. Klient wpada w szał i zaczyna bić prostytutkę, natomiast Lena, która słyszy wszystko przez telefon, wciska gaz do dechy i jedzie ratować swoją przyjaciółkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednakże zaradna kurtyzana radzi sobie sama - chwyta pistolet, ładuje go i bez wahania strzela do napastnika. Krew pryska prosto na kamerę, a kobieta rzuca broń, kopie niedoszłego gwałciciela i wychodzi z budynku. Na zewnątrz czeka już na nią Lena. Kobiety uśmiechają się do siebie, godzą bez słowa "przepraszam" i zachowują jakby nigdy nic. Niemniej jednak, spojrzenie Katiny wydaje się mówić do Wołkowej: "Ach, ty córo marnotrawna!". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;t.A.T.u. - "Biełyj Płaszczik" ("Beliy Plashik") - 2007 r.&lt;br /&gt;Totalitarny system zabija ciężarną lesbijkę&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile w teledysku "All About Us" Julia Wołkowa grała kobietę bezlitosną, wulgarną i amoralną, a Lena Katina - skromną i cnotliwą, o tyle w video clipie nakręconym do piosenki "Biełyj Płaszczik"/"Beliy Plashik" ("Biały Płaszczyk") jest odwrotnie. Julia wciela się tutaj w rolę niewinnej ofiary jakiegoś totalitarnego państwa, która zostaje skazana na śmierć za homoseksualizm (co ciekawe, kobieta jest w zaawansowanej ciąży. Dlaczego? Może po aresztowaniu ktoś ją zgwałcił?). Lena gra zaś bezwzględną panią generał, która prowadzi dosyć swobodny tryb życia, a która - jako przedstawicielka niesprawiedliwych władz - nie waha się zabić niewinnej osoby razem z jej nienarodzonym dzieckiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W filmiku "Biełyj Płaszczik" widzimy ostatnie minuty życia skazanej lesbijki - kobieta myje zęby, opluwa własne lustrzane oblicze, bierze prysznic, odmawia w celi zjedzenia ostatniego śniadania, a nawet... pije alkohol, chociaż panie w ciąży zdecydowanie nie powinny tego robić. Potem zostaje zakuta w kajdanki i zaprowadzona do sali egzekucji. Jeśli chodzi o kobietę-generała, bardzo łatwo przechodzi ona z jednej roli społecznej do drugiej - po zdjęciu frywolnych fatałaszków zakłada ciemnozielony mundur i rusza na czele wojska do miejsca kaźni. Julia, która do tej pory miała na sobie coś w rodzaju kaftana bezpieczeństwa (tytułowy "Biały Płaszczyk"), zostaje przez strażniczki rozebrana aż do bielizny, a potem przyczepiona do jakiegoś drąga. Lena rozkazuje podwładnym naładować broń i przygotować się do egzekucji. Cel, pal! Rozlega się huk, a ciężarna lesbijka przechodzi do historii! Bezwzględna pani generał przez chwilę przygląda się swojej ofierze, dopóki nie wyrywa jej z zadumy... dzwonek telefonu. Czyżby telefonował jakiś spóźnialski, któremu zależało na ułaskawieniu Julii?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wbrew obiegowej opinii, teledysk pt. "Belyi Plashik" t.A.T.u. nie ma nic wspólnego z drugą wojną światową. Świadczy o tym chociażby pierwszy kadr, który wyraźnie informuje, iż akcja opowieści rozgrywa się w XXI wieku ("Gdie-to... w 21 wiekie"). Jak wynika z wirtualnej encyklopedii Wikipedia.org, twórcy video clipu, kręcąc "Biały Płaszczyk", nie mieli na myśli żadnego konkretnego państwa ani ustroju politycznego. Warto jednak zauważyć, iż w filmiku występuje duet z Rosji, czyli z dawnego Związku Radzieckiego. Również piosenka o białym płaszczyku jest rosyjskojęzyczna, a na ekranie od czasu do czasu pojawiają się objaśnienia napisane cyrylicą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe, w polskich (tak, tak! Polskich!) stacjach muzycznych "Belyi Plashik" przez jakiś czas był zakazany, a decyzję o niewyświetlaniu tego video clipu uzasadniano... jego "nadmierną" brutalnością i kontrowersyjnością. Na szczęście, później go "zrehabilitowano" i dopuszczono do emisji. Inna ciekawostka: istnieje także anglojęzyczna wersja "Białego Płaszczyka" zatytułowana "White Robe". Wygląda ona dokładnie tak jak rosyjska, tyle że zawiera mniej efektów dźwiękowych (np. nie słychać tupotu maszerującego wojska ani dźwięku odsuwanej przez Julię tacy z jedzeniem). Poza tym, wokalistki zdecydowanie gorzej radzą sobie ze śpiewaniem - angielski akcent nie jest ich mocną stroną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Rammstein - "Amerika" - 2004 r.&lt;br /&gt;W obronie tradycji i kultur narodowych&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Amerika" industrial metalowego zespołu Rammstein to teledysk równie kontrowersyjny i zaangażowany jak piosenka, którą ma on obrazować. Niemcy w dosyć ironiczny i pogardliwy sposób krytykują tutaj zjawisko globalizacji, a właściwie: postępującej amerykanizacji kultury. Sami muzycy są przebrani za amerykańskich astronautów, którzy - zdobywszy Księżyc - wykonują swoją piosenkę, grają w gry hazardowe, pozują do zdjęć, a także zmagają się z flagą Stanów Zjednoczonych, która nie chce powiewać tak jak powinna. Oprócz tego satyrycznego wątku, w teledysku pojawiają się obrazy różnych zakątków świata oraz mieszkających tam przedstawicieli wszelkich ras i narodów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twórcy video clipu zwracają uwagę na fakt, iż cały świat jest obecnie "zalewany" amerykańskimi produktami i symbolami, które stanowią konkurencję, a nawet zagrożenie dla lokalnych dóbr kultury. Mamy więc czarnoskórych mieszkańców afrykańskiej wioski, którym przyniesiono telewizor i którzy śledzą relację z amerykańskiej wyprawy na Księżyc. Oglądając astronautów, Afrykańczycy przegryzają pizzę, na pudełku której widnieje flaga Stanów Zjednoczonych (sama pizza to wynalazek Włochów, jednak w tym teledysku występuje towar "made in USA"). Mamy Chińczyków i Eskimosów, którzy tysiące kilometrów dalej oglądają ten sam program co Murzyni. Mamy ubranych w tradycyjne, pomarańczowe tuniki buddystów, którzy wracają ze świątyni, objadając się hamburgerami i popijając colę. Mamy Araba, który pali amerykańskie papierosy, mamy Świętego Mikołaja, który spotyka się z afrykańskimi dziećmi i śpiewa im o Coca-Coli oraz wiele, wiele innych scenek symbolizujących problem globalizacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jednej ze scen pojawiają się Indianie, a więc rdzenni mieszkańcy kontynentu amerykańskiego. To nie oni odpowiadają za ekspansję amerykańskiej kultury, będącej właściwie ekspansją jednego państwa - USA. W Ameryce żyje obecnie garstka Indian, wielu z nich zostało wymordowanych przez białych osadników jeszcze przed powstaniem niepodległych Stanów Zjednoczonych. A przecież to właśnie oni, Indianie, zasługują na miano stuprocentowych Amerykan... Fragment z rdzennymi mieszkańcami Nowego Świata pokazuje, iż Europejczycy z zespołu Rammstein nie mają nic przeciwko Amerykanom jako ludziom. Nie podoba im się po prostu polityka Stanów Zjednoczonych oraz historia tego kraju - niegdyś biali osadnicy zabijali tubylców, teraz zalewają oni świat produktami "made in USA".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemcy wyraźnie potępiają te fakty, a ponieważ chcą przekonać odbiorców do swoich poglądów, podają im wiele przykładów z całego świata. Wokalista industrial metalowego zespołu, Till Lindemann, śpiewa strasznym głosem: "My wszyscy żyjemy w Ameryce" ("We're all living in America"), co oznacza, że polityka, gospodarka, a przede wszystkim kultura wielu państw staje się coraz bardziej zależna od Stanów Zjednoczonych. Ludzie na całej Ziemi piją Coca-Colę, przegryzają hamburgery w restauracjach McDonald's, oglądają hollywoodzkie filmy, słuchają amerykańskich piosenek, używają zwrotu "OK". Doprawdy, "my wszyscy żyjemy w Ameryce"! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnia scena teledysku zdradza, że amerykańscy astronauci, grani przez członków formacji Rammstein, wcale nie znajdują się na Księżycu, tylko w specjalnie przygotowanym studiu nagraniowym. Jest to aluzja do popularnej teorii spiskowej, według której zdobycie Srebrnego Globu przez kosmonautów z USA było zwykłą mistyfikacją. Czy to prawda? Nie wiadomo. Ale po obejrzeniu teledysku grupy Rammstein warto się zastanowić, czy globalizacja rzeczywiście jest zagrożeniem dla kultur i tradycji narodowych oraz jak można zapobiegać ewentualnej unifikacji świata. Z drugiej strony, nie powinniśmy popadać w skrajności i odwracać się całkowicie od Stanów Zjednoczonych (ani od żadnego innego państwa czy społeczeństwa). Bo video clip grupy Rammstein, chociaż inteligentny i świetnie zrealizowany, jest tylko subiektywną wizją i prezentacją poglądów twórców. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Zakończenie&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widać, w takiej krótkiej formie filmowej, jaką jest teledysk, można umieścić bardzo dużo treści oraz ważnych pytań dotyczących człowieka i otaczającego nas świata. Muzyczne video clipy, pomimo swojej pozornej prostoty, mogą posiadać tzw. "drugie dno" albo sygnalizować istotne problemy społeczne, polityczne i kulturalne. Filmik "Everybody's Fool" zachęca nas do weryfikowania treści reklam, materiałów propagandowych i przekazów medialnych, "Going Under" ukazuje świat z punktu widzenia osoby skrajnie podejrzliwej, nieśmiałej i nieufnej, "Frozen" zmusza do refleksji na temat moralności i relacji kat-ofiara, "The Howling" prezentuje wizję apokalipsy spełnionej rodem z wierszy K. K. Baczyńskiego. W teledysku "All About Us" widzimy, na jakie niebezpieczeństwa narażają się lekkomyślne kobiety. "Biełyj Płaszczik" demaskuje ciemną stronę totalitaryzmu oraz stosowane w nim metody niszczenia określonych grup społecznych, natomiast "Amerika" w satyryczny sposób ostrzega nas przed globalizacją i amerykanizacją kultury. Mam nadzieję, że mój artykuł przekonał Was do krótkich video clipów i uzasadnił moją tezę, według której "teledyski to małe dzieła sztuki". Niektóre z nich są bowiem naprawdę ciekawe, a w połączeniu z dobrą muzyką tworzą zapierające dech w piersiach cudeńka.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Natalia Julia Nowak (En-Dżej-En)&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-8566057415346676322?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/8566057415346676322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/8566057415346676322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2010/04/teledyski.html' title='teledyski'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-5684047986231076462</id><published>2010-04-02T22:58:00.000-07:00</published><updated>2010-04-02T23:13:03.730-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polański'/><title type='text'>Polański</title><content type='html'>Sam Polański nie mógł uczestniczyć w berlińskiej premierze swojego filmu, gdyż od początku grudnia przebywał w areszcie domowym w szwajcarskim miasteczku Gstaad. Był zobowiązany do noszenia elektronicznego monitoringu, a jego dom otoczony był nie tylko przez fotoreporterów, lecz rówież zabezpieczony urządzeniami alarmowymi na wypadek gdyby Polański chciał złamać zakaz opuszczenia wyznaczonego miejsca aresztu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h2&gt;W cieniu refletorów&lt;/h2&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Jerzy Kulik&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor widmo  - film Romana Polańskiego niespodziewanie stał się najbardziej oczekiwaną pozycją Berlińskiego Festiwalu Filmowego. Polański kierował post-produkcją najpierw z aresztu, a później aresztu domowego w Szwajcarii.&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Autor widmo&lt;/strong&gt; - film Romana Polańskiego niespodziewanie stał się najbardziej oczekiwaną pozycją Berlińskiego Festiwalu Filmowego. Polański kierował post-produkcją najpierw z aresztu, a później aresztu domowego w Szwajcarii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Światowa premiera filmu miała miejsce 12 lutego 2010 na Berlińskim Festiwalu Filmowym, otrzymując od krytyków entuzjastyczne recenzje, którzy porównywali film do jego wcześniejszych thrilerów, jak &lt;strong&gt;Chinatown&lt;/strong&gt; (1974) z Jackiem Nicholsonem oraz &lt;strong&gt;Frantic &lt;/strong&gt;(1989) z Harrisonem Fordem w roli głównej. Uprzednio Polański otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia w 1965 za &lt;strong&gt;Wstręt&lt;/strong&gt; oraz za &lt;strong&gt;Cul-de-sac&lt;/strong&gt; (polski tytuł: &lt;strong&gt;Matnia&lt;/strong&gt;) - Złotego Niedźwiedzia (1966).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam Polański nie mógł uczestniczyć w berlińskiej premierze swojego filmu, gdyż od początku grudnia przebywał w areszcie domowym w szwajcarskim miasteczku Gstaad. Był zobowiązany do noszenia elektronicznego monitoringu, a jego dom otoczony był nie tylko przez fotoreporterów, lecz rówież zabezpieczony urządzeniami alarmowymi na wypadek gdyby Polański chciał złamać zakaz opuszczenia wyznaczonego miejsca aresztu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na berlińskiej premierze byli obecni aktorzy występujący w filmie: Ewan McGregor, Pierce Brosnan oraz Robert Harris, autor  książki na podstawie której powstał fim.&lt;br /&gt;Kiedy tylko gwiazdy opuściły już czerwony dywan udając się na premierę, międzynarodowe agencje prasowe doniosły o decyzji Szwajcarii, że nie wyda nakazu o ekstradycję Polańskiego do momentu, aż sąd w Los Angeles ogłosi ostateczną decyzję, iż ten powinien się stawić w sądzie osobiście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26 września Polański przybył do Szwajcarii, aby odebrać nagrodę tutejszego festiwalu filmowego, gdzie został aresztowany przez szwajcarską policję, na podstawie wydanego w 1978 r. w  USA listu gończego. &lt;br /&gt;W 1978 r. Polański został oskarżony o gwałt na 13-letniej Samancie Geimer. Zdarzenie to miało miejsce w domu aktora Jacka Nicholsona w Los Angeles. Zanim czynności procesowe dobiegły końca, Polański zbiegł do Francji, która do tej pory nie podpisała z USA układu o ekstradycji.&lt;br /&gt;Od 1975 r. Polański posiada podwójne obywatelstwo, polskie i francuskie.&lt;br /&gt;Nigdy więcej nie pojawił się w USA, nawet wtedy, gdy w 2003 r.otrzymał Oscara za swój film &lt;strong&gt;Pianista.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;p&gt;http://a-book.eu/&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;z wikipedii:&lt;br /&gt;Biografia&lt;br /&gt;Urodzony w Paryżu w polsko-żydowskiej rodzinie, która w 1937 przeniosła się do Krakowa. Ojciec Polańskiego - Mojżesz Liebling (po II wojnie światowej na prośbę narzeczonej Wandy Zajączkowskiej, swojej późniejszej drugiej żony, zmienił imię i nazwisko na Ryszard Polański[2]) był malarzem i producentem tworzyw. Jego matka Bula (Bella) Polańska (z domu Katz) urodziła się w Rosji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okres wojny spędził w getcie w Krakowie, a potem we wsi Wysoka koło Wadowic, na górze Mosiórka, gdzie ukrywał się pod nazwiskiem Roman Wilk. Od 1948 występował w teatrze. W 1953 zadebiutował na ekranie. Od 1954 studiował reżyserię w PWSF w Łodzi, którą skończył, jednak nie zdobył dyplomu. Do 1969 współpracował z Krzysztofem Komedą. Jego pierwszy film pełnometrażowy, Nóż w wodzie (1962) otrzymał nominację do Oscara.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie wyjechał do Europy Zachodniej. Początkowo przebywał we Francji, a następnie w Wielkiej Brytanii, gdzie zrealizował filmy Wstręt z Catherine Deneuve i Matnia (w okresie tym współpracował z Gérardem Brachem, z którym napisał także scenariusz do Nieustraszonych pogromców wampirów). W 1968 wyjechał do Hollywood, gdzie zrealizował Dziecko Rosemary (2 nominacje do Oscara i 1 przyznany), Chinatown (11 nominacji do Oscara i jeden przyznany) z Jackiem Nicholsonem. Po powrocie do Europy nakręcił film Tess (6 nominacji do Oscara i 3 przyznane).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Laureat Złotej Palmy na festiwalu w Cannes za najlepszy film i Oscara w 2003 za reżyserię Pianisty. Statuetki nie odebrał z powodu nadal aktualnego listu gończego wystawionego w związku z zarzutem zgwałcenia Samanthy Geimer, po którym opuścił USA unikając wyroku.&lt;br /&gt;Życie prywatne&lt;br /&gt;9 września 1959 roku Polański ożenił się z aktorką Barbarą Kwiatkowską[3]. Małżeństwo skończyło się rozwodem w 1962[4].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20 stycznia 1968 w Londynie ożenił się z amerykańską aktorką i modelką Sharon Tate[4]. 8 sierpnia 1969 roku późnym wieczorem grupa osób związanych z sektą Charlesa Mansona włamała się do jej willi w Beverly Hills[5]. W wyniku odniesionych obrażeń oraz utraty krwi Tate będąca w ósmym miesiącu ciąży zmarła[5].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30 sierpnia 1989 ożenił się z francuską aktorką Emmanuelle Seigner, z którą ma dwoje dzieci: córkę Morgane (ur. 20 stycznia 1993 roku) i syna Elvisa ( ur. 1998)[6].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Procesy sądowe&lt;br /&gt;W 1978 został oskarżony o zgwałcenie 13-letniej Samanthy Gailey (dzisiaj Samantha Geimer). Zawarł ugodę z prokuraturą, w której przyznał się do stosunków seksualnych z nieletnią[7]. Sąd pozostawił Polańskiemu 90 dni na dokończenie projektu, ale przed ogłoszeniem wyroku Polański uciekł do Paryża. W swej autobiografii Roman by Polanski oskarżył matkę Samanthy o podsunięcie mu córki i szantaż w celu zdobycia angażu. W 2008 Samantha Geimer wystąpiła do sądu o umorzenie sprawy, co ma oszczędzić dalszych cierpień jej i jej rodzinie. Geimer twierdzi, że ponowne zainteresowanie prokuratury intymnymi szczegółami ma odciągnąć uwagę od błędów popełnionych wiele lat temu. W najnowszym filmie dokumentalnym o Polańskim ("Roman Polanski: Wanted and Desired") ujawniono kolejne dowody nierzetelnego prowadzenia ówczesnego procesu przeciw niemu. Z relacji ze sprawy wynika, że prowadzący ją sędzia Laurence J. Rittenband (zmarł w 1993) chciał skazać reżysera dla przysporzenia sobie popularności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku maja 2009 roku sąd w Los Angeles odrzucił wniosek Romana Polańskiego o umorzenie sprawy[8]. 26 września 2009 został zatrzymany po przylocie na lotnisko w Zurychu. Podstawę do zatrzymania stanowił amerykański nakaz aresztowania wydany w związku ze sprawą Geimer[9]&lt;br /&gt;Filmy pełnometrażowe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nóż w wodzie (1962), nominacja do Oscara&lt;br /&gt;Wstręt (Repulsion, 1965)&lt;br /&gt;Matnia (Cul-de-sac, 1966)&lt;br /&gt;Nieustraszeni pogromcy wampirów (The Fearless Vampire Killers, 1967)&lt;br /&gt;Dziecko Rosemary (Rosemary's Baby, 1968)&lt;br /&gt;Tragedia Makbeta (The Tragedy of Macbeth, 1971)&lt;br /&gt;Co? (Che?, 1972)&lt;br /&gt;Chinatown (1974)&lt;br /&gt;Lokator (ang. The Tenant, fran. Locataire, Le, 1976)&lt;br /&gt;Tess (1979)&lt;br /&gt;Piraci (Pirates, 1986)&lt;br /&gt;Frantic (1988)&lt;br /&gt;Gorzkie gody (Bitter Moon, 1992)&lt;br /&gt;Śmierć i dziewczyna (Death and the Maiden, 1994)&lt;br /&gt;Dziewiąte wrota (The Ninth Gate, 1999)&lt;br /&gt;Pianista (The Pianist, 2002)&lt;br /&gt;Oliver Twist (2005)&lt;br /&gt;Autor widmo (The Ghost Writer, 2010)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-5684047986231076462?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/5684047986231076462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/5684047986231076462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2010/04/polanski.html' title='Polański'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-7386950189973364453</id><published>2010-03-23T04:07:00.000-07:00</published><updated>2010-03-23T04:08:36.957-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hendrix'/><title type='text'>Hendrix</title><content type='html'>Hendrix występował i nagrywał jego najlepiej zapamiętane kawałki właśnie z grupą The Jimi Hendrix Experience. Zespół nagrał cztery albumy studyjne, Are You Experienced i Axis: Bold as Love w 1967 roku, Electric Ladyland w 1968 roku, a The Cry of Love pośmiertnie w 1971 roku. Wszystkie znalazły się w pierwszej piątce na listach przebojów w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych a Electric Ladyland był numerem jeden w USA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h2&gt;Legenda Jimiego Hendrixa&lt;/h2&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Muzyczek&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jimi Hendrix urodził się jako Johnny Allen Hendrix 27 listopada 1942 w Seattle. Jego ojciec był w obozie wojskowym w Oklahomie, gdy się urodził, a gdy wrócił do domu, zmienił imię swojego nowego syna na James Marshall Hendrix.&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Dzieciństwo Jimiego nie było stabilne. Jego rodzina była biedna, a on często wysyłany do rodzinie przyjaciół. Jeden z dwóch jego braci został niepełnosprawnym i wychowało go tak naprawdę państwo a jego obie siostry, również niepełnosprawne oddano do adopcji.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Rodzice Hendrixa rozwiedli się w 1952 roku, a jego matka zmarła sześć lat później. W tym czasie, Jimi kupił swoją pierwszą gitarę i zaczął ćwiczyć. Rok później ojciec dał mu pierwszą gitarę elektryczną.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;img alt="Hendrix" src="http://bismusic.pl/images/60716.jpg" height="410" width="410" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Pierwszym &lt;a href="http://bismusic.pl/" target="_blank"&gt;zespołem&lt;/a&gt; Jimiego był Velvetones, a następnie Rolling Kings. Po tym jak rzucił liceum, wdał się w konflikt z prawem za jazdę w skradzionym samochódem. Jako alternatywę od więzienia, pozwolono mu wstąpić do wojska 31 maja 1961. Kiepski z niego był żołnierz i po roku skończył służbę. W centrum rekreacji po spotkał basistę Billego Coxa z którym przyjaźnił się do końca życia. &lt;br /&gt;Po opuszczeniu armii, Hendrix i Cox przenieśli się do Clarksville i utworzyli zespół o nazwie King Kasuals. Grali na Chitlin Circuit na dwa lata. Dzięki zdobytemu doświadczeniu Hendrix stworzył swój własny styl jednak ciężko było mu zarobić na życie. Przeniósł się do Nowego Jorku w 1964 roku. Podczas pobytu zdobył pierwszą nagrodę w konkursie amatorów w teatrze Apollo i dołączył do zespołu The Isley Brothers.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://bismusic.pl/valleys-neptune-p-60716.html" target="_blank"&gt;Jimi Hendrix&lt;/a&gt; grał backup dla Little Richard w 1965 roku, ale ich osobowości starły się i współpraca  była krótkotrwała. Przez cały 1965 i 1966, Hendrix grał w kilku zespołach. W tym samym roku założył grupę The Jimi Hendrix Experience, z pomocą angielskiego producenta Chas Chandler. Pierwotnymi członkami zespołu byli Noel Redding i Mitch Mitchell.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Hendrix występował i nagrywał jego najlepiej zapamiętane kawałki właśnie z grupą The Jimi Hendrix Experience. Zespół nagrał cztery albumy studyjne, Are You Experienced i Axis: Bold as Love w 1967 roku, Electric Ladyland w 1968 roku, a The Cry of Love pośmiertnie w 1971 roku. Wszystkie znalazły się w pierwszej piątce na listach przebojów w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych a Electric Ladyland był numerem jeden w USA.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Po zdobyciu sławy w Anglii, The Jimi Hendrix Experience podbili serca amerykańskich fanów dzięki występowi w 1967 na Monterey International Pop Festival w Monterey w Kaliforni. Hendrix  rozbił i spalił gitarę na koniec koncertu, chwila ta została uwieczniona w filmie dokumentalnym Monterey Pop. Zespół następne koncertował w Europie, ale Noel Redding odszedł w czerwcu 1969 po koncercie na Denver Barry Fey Pop Festival, gdzie policja użyła gazu łzawiącego przeciwko tłumnym fanom. Billy Cox wszedł na jego miejsce.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Chociaż Billy Cox grał z Hendrixem od kwietnia 1969, The Jimi Hendrix Experience został zlikwidowany w 1970 roku. W międzyczasie, Hendrix miał dwa krótkotrwałe projekty, Gypsy Sun and Rainbows oraz Band of Gypsys. Z jednej strony, dał jeden z jego najbardziej znanych występów na Woodstock 18 sierpnia 1969. Jego solowe, improwizowane wersje The Star-Spangled Banner był jednym z najbardziej przełomowych momentów w jego karierze.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;The Jimi Hendrix Experience zjednoczyli się dla Cry of Love Tour w 1970 roku, wraz z Billy Coxem zastępującym Reddinga Noela. Mieli udane, trzydziestokoncertowe tourne po Stanach Zjednoczonych, ale zespół rozpadł się, kiedy pojechali do Europy. Hendrix zagrał swój ostatni koncert w Niemczech 6 września 1970.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Jimi Hendrix zmarł w wyniku komplikacji spowodowanych nadużywaniem narkotyków i alkoholu  18 września 1970. Mimo tragicznego końca w wieku 27 lat, Hendrix miał bardzo duży wkład w rock and roll, w szczególności w odniesieniu do gitary elektrycznej. Jego muzyka nadal wywiera wpływ i inspiruje rzesze muzyków i fanów. W 1992 roku otrzymał nagrodę Grammy Lifetime Achievement Award.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://bismusic.pl" target="_self"&gt;BisMusic &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://myspace.com/golyzna" target="_blank"&gt;GOlyzna&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-7386950189973364453?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/7386950189973364453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/7386950189973364453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2010/03/hendrix.html' title='Hendrix'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-7584740172902675703</id><published>2010-02-24T00:05:00.000-08:00</published><updated>2010-02-24T22:02:36.610-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='John Lennon'/><title type='text'>John Lennon</title><content type='html'>&lt;a class="APCTitleAnchor" href="http://affiliates.allposters.com/link/redirect.asp?item=4931596&amp;AID=1024405891&amp;PSTID=1&amp;LTID=2&amp;lang=1" target="_blank" title="John Lennon"&gt;&lt;img src="http://imagecache6.allposters.com//LRG//\36\3636\B7NEF00Z.jpg" alt="John Lennon" border="0" height="450" width="360"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://tracking.allposters.com/allposters.gif?AID=1024405891&amp;PSTID=1&amp;LTID=2&amp;lang=1" border="0" height="1" width="1"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana,arial,helvetica;font-size:10;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;a class="APCTitleAnchor" href="http://affiliates.allposters.com/link/redirect.asp?item=4931596&amp;AID=1024405891&amp;PSTID=1&amp;LTID=2&amp;lang=1" target="_blank" title="John Lennon&lt;br /&gt;Photo"&gt;John Lennon&lt;br /&gt;Photo&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a class="APCAnchor" href="http://affiliates.allposters.com/link/redirect.asp?c=c&amp;search=24855&amp;AID=1024405891&amp;PSTID=1&amp;LTID=2&amp;lang=1" target="_blank" title="Gruen, Bob&lt;br /&gt;Photo"&gt;Gruen, Bob&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a class="APCTitleAnchor" href="http://affiliates.allposters.com/link/redirect.asp?item=4931596&amp;AID=1024405891&amp;PSTID=1&amp;LTID=2&amp;lang=1" target="_blank" title="John Lennon"&gt;Buy  at AllPosters.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Istnieje wiele słów pasujących do Johna Lennona. Był domniemanym gnębicielem żony, jednak swoją szczerością często gasił kontrowersyjne plotki z gazet. Kiedy mówił, ludzie słuchali. The Beatles przekroczyli muzyczne granice dalej niż jakakolwiek inna grupa. Przestali koncertować. Ostatni koncert odbył się w San Francisco w Candlestick Park 29 sierpnia 1966. John uważał, że koncerty stały się nędznym show i nikt nie mógł usłyszeć na nich muzyki.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S4TetfjGInI/AAAAAAAABuM/pQ-ERyd6Rjw/s1600-h/lennon2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 284px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S4TetfjGInI/AAAAAAAABuM/pQ-ERyd6Rjw/s400/lennon2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5441719122914583154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S4TekFs8YdI/AAAAAAAABuE/ac89y1IQMhs/s1600-h/lennon.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 292px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S4TekFs8YdI/AAAAAAAABuE/ac89y1IQMhs/s400/lennon.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5441718961357742546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h2&gt;John Lennon - Wielki Muzyk i Wielki Człowiek&lt;/h2&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Muzyczek&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marzył o pokoju na świecie. Był artystą i szczerym głosem pokolenia hippisów. Był działaczem na rzecz pokoju oraz oddanym mężem. Nadużywał także alkoholu i narkotyków, ale zawsze znalazł czas na wychowanie swojego syna. Jednak przede wszystkim, był Beatles'em, on - John Winston Lennon.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Urodzony w Liverpoolu 9 października 1940, został zastrzelony w dn 8 grudnia 1980 przez fanatyka. Świat opłakiwał jego śmierć, był sercem i duszą jednego z najlepszych na świecie zespołów} rock and roll -&lt;a href="http://bismusic.pl/past-masters-volumes-remastered-p-57151.html" target="_blank"&gt; The Beatles&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Miał niezwykłe dzieciństwo, ciągany tam i z powrotem między matką Julią i jej siostrą Mimi. Ostatecznie spędził swoje młodzieńcze lata z ciotką Mimi i wujem Georgem.  Mimi wspomina: "Jego umysł pracował cały czas, wciąż albo rysował lub pisał poezję i czytał."&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Był uparty i nieposłuszny, należał raczej do trudnej młodzieży. Nie udało mu się dostać do szkoły artystycznej, ale poprzysiągł swojej cioci, że "Nadejdzie dzień w którym będę sławny i będziesz żałować." John przeczuwał, że kiedyś to nadejdzie, bo wiedział, że różni się od większości ludzi. Wspominając kiedyś, wyjaśnił: "Zawsze wiedziałam, że mi się uda, nie byłem pewien tylko w jakiej dziedzinie. Wiedziałam, że to tylko kwestia czasu."&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Istnieje wiele słów pasujących do Johna Lennona. Był domniemanym gnębicielem żony, jednak swoją szczerością często gasił kontrowersyjne plotki z gazet. Kiedy mówił, ludzie słuchali. The Beatles przekroczyli muzyczne granice dalej niż jakakolwiek inna grupa. Przestali koncertować. Ostatni koncert odbył się w San Francisco w Candlestick Park 29 sierpnia 1966. John uważał, że koncerty stały się nędznym show i nikt nie mógł usłyszeć na nich muzyki.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Jego najlepszym przyjacielem z dzieciństwa był Paul McCartney . The Beatles, wraz z ich producentem Georgem Martinem, przekształcali muzykę w dramatyczną modę używając technik studyjnych, z których nigdy przedtem nie korzystano.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Ich pionierski album "Sgt.. Pepper's Lonely Hearts Club Band", magazyn Rolling Stone uznał największym albumem epoki rocka.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;John Lenon ściągał też uwagę rządu przez swoje antywojenne protesty, a w pewnym momencie nawet FBI wszczęło śledztwo w jego sprawie. Śpiewał o miłości i pokoju, życiu w harmonii ze wszystkimi ludźmi. Są tacy, którzy nazywali go geniuszem. Potrafił być paskudny i nie do zniesienia. Walczył ze swoimi demonami i mogłoby się wydawać, że wygrywał, aż do 8 grudnia 1980.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Możemy się tylko domyślać, co John Lennon robiłby gdyby żył dzisiaj. Jak aktywny byłby w promowaniu pokoju na świecie? Czy nadal tworzyłby wspaniale skomponowane kawałkiockowe? Wszystko co możemy zrobić, tylko wyobrażać to sobie (Imagine).&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://bismusic.pl" target="_self"&gt;BisMusic &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://myspace.com/golyzna" target="_blank"&gt;GOlyzna&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-7584740172902675703?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/7584740172902675703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/7584740172902675703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2010/02/john-lenon.html' title='John Lennon'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S4TetfjGInI/AAAAAAAABuM/pQ-ERyd6Rjw/s72-c/lennon2.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-3791383336639209995</id><published>2010-02-15T02:06:00.000-08:00</published><updated>2010-02-15T02:14:28.571-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='japońskie kreskówki'/><title type='text'>japońskie kreskówki</title><content type='html'>To kreskówki przeznaczone dla dorosłego odbiorcy, ale nie chodzi tu o seks, ale o poruszaną w nich tematykę, poziom przemocy albo problemy, jakie napotykają bohaterowie. Seinen, czyli anime dla facetów, to najczęściej horrory, thrillery albo filmy psychologiczne (tak, są też takie anime)! Josei z kolei, czyli anime dla dorosłych kobiet, to głównie dramaty psychologiczne albo odpowiedniki naszych oper mydlanych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S3keTh3CF4I/AAAAAAAABtM/jWp3KIjwnnU/s1600-h/anime5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 283px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S3keTh3CF4I/AAAAAAAABtM/jWp3KIjwnnU/s400/anime5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438411345882126210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S3keM3kthEI/AAAAAAAABtE/7f66-TgWryU/s1600-h/anime4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S3keM3kthEI/AAAAAAAABtE/7f66-TgWryU/s400/anime4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438411231451776066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S3keGMTow_I/AAAAAAAABs8/mAKTFZlahTM/s1600-h/anime3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 219px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S3keGMTow_I/AAAAAAAABs8/mAKTFZlahTM/s400/anime3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438411116758221810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S3keBNIQKTI/AAAAAAAABs0/0cnX6Y6b0o8/s1600-h/anime2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 283px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S3keBNIQKTI/AAAAAAAABs0/0cnX6Y6b0o8/s400/anime2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438411031079561522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S3kd69GQTuI/AAAAAAAABss/y-s4a_M9P9g/s1600-h/anime.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 385px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S3kd69GQTuI/AAAAAAAABss/y-s4a_M9P9g/s400/anime.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438410923697000162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h2&gt;Rodzaje anime&lt;/h2&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Bartosz Chmielewski&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anime (japońskie kreskówki) występują w wielu różnych odmianach. To, że oprócz anime dla dzieci istnieją także japońskie kreskówki dla dorosłych nie stanowi już chyba dla nikogo tajemnicy, ale to tylko czubek góry lodowej. Każdy serial anime jest bowiem rysowany z myślą o bardzo dokładnie określonym odbiorcy.&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Aby ułatwić orientację w świecie anime, poniżej znajduje się opis podstawowych rodzajów kreskówek w rozbiciu na ich grupy docelowe.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Najpierw anime dla dorosłych, czyli seinen i josei.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;To kreskówki przeznaczone dla dorosłego odbiorcy, ale nie chodzi tu o seks, ale o poruszaną w nich tematykę, poziom przemocy albo problemy, jakie napotykają bohaterowie. Seinen, czyli anime dla facetów, to najczęściej horrory, thrillery albo filmy psychologiczne (tak, są też takie anime)! Josei z kolei, czyli anime dla dorosłych kobiet, to głównie dramaty psychologiczne albo odpowiedniki naszych oper mydlanych.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Przykładem anime typu seinen jest np. "Ghost in the Shell".&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Teraz coś dla nastolatków: shounen i shoujo.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Te typy kreskówek to chyba najbardziej powszechny typ &lt;a href="http://najlepszeanime.blogspot.com" target="_blank"&gt;anime&lt;/a&gt;. Bohaterowie to niemal wyłącznie uczniowie i uczennice gimnazjów i liceów japońskich, właściwie niezależnie od tematyki danej anime będzie ona dotyczyła również problemów z rodzicami i kolegami z klasy. W shounen (chłopcy) króluje fantastyka spod znaku katany, ninja, gigantycznych robotów itp. W shoujo prym wiodą czarodziejki, konflikty w klasie i pierwsze miłości.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Należy zwrócić uwagę, że nie znaczy to, że anime te są "głupsze" niż dorosłe - potrafią przedstawiać naprawdę skomplikowane i głębokie historie. W przeciwieństwie do Europy, w Japonii nastolatków nie traktuje się jak kretynów.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;"Czarodziejki z Księżyca" to klasyczny przykład anime typu shoujo, a "Evangelion" - shounen.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Zostaliście ostrzeżeni: ecchi, shounen-ai, shoujo-ai&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Na koniec jeszcze trzy stosunkowo ważne terminy: ecchi, shounen-ai i shoujo-ai. Termin ecchi jest stosowany do opisania mang o zwiększonej zawartości seksu i/lub brutalności. To jeszcze nie hentai, więc seks nie jest najważniejszy, ale można spodziewać się, że autor nie będzie niczego ukrywał, a pokazywana w nich przemoc nie ograniczy się do śladów krwi na ścianie.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Shounen-ai i shoujo-ai to z kolei mangi dotyczące związków homoseksualnych - miłości i zauroczeń nastolatków osobami tej samej płci. Choć czasami szokuje to europejczyków, trzeba pamiętać, że homoseksualmizm nie jest w Japonii tematem tabu, i jest traktowany jako jedno z normalnych zachowań seksualnych.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://najlepszeanime.blogspot.com" target="_blank"&gt;najlepszeanime.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-3791383336639209995?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/3791383336639209995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/3791383336639209995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2010/02/japonskie-kreskowki.html' title='japońskie kreskówki'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S3keTh3CF4I/AAAAAAAABtM/jWp3KIjwnnU/s72-c/anime5.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-1001946083268913569</id><published>2010-02-12T06:09:00.000-08:00</published><updated>2010-02-12T06:10:03.280-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='walentynkowe serce'/><title type='text'>Walentynkowe serce</title><content type='html'>Jeżeli jeszcze nie masz pomysłu na walentynkowe serce to sprawdź ile przepięknych walentynkowych kartek z sercami znajdziesz na stronie z oryginalnymi &lt;a href="http://pl.fotolia.com/p/201112705"&gt;kartkami&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-1001946083268913569?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/1001946083268913569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/1001946083268913569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2010/02/walentynkowe-serce.html' title='Walentynkowe serce'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-2381024195296881672</id><published>2010-01-12T09:47:00.000-08:00</published><updated>2010-01-12T10:09:10.549-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Klimt'/><title type='text'>Klimt</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S0y6wRR-bqI/AAAAAAAABnc/v5W1im2Yjm4/s1600-h/klimt4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 399px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S0y6wRR-bqI/AAAAAAAABnc/v5W1im2Yjm4/s400/klimt4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425916989509889698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S0y6pw72O2I/AAAAAAAABnU/kAmpbeJYorg/s1600-h/klimt2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S0y6pw72O2I/AAAAAAAABnU/kAmpbeJYorg/s400/klimt2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425916877747927906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S0y6iRBTnzI/AAAAAAAABnM/Vj2487IRPwI/s1600-h/klimt5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 279px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S0y6iRBTnzI/AAAAAAAABnM/Vj2487IRPwI/s400/klimt5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425916748921806642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S0y6cfw9xpI/AAAAAAAABnE/Gl5ikYXM0vI/s1600-h/klimt3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S0y6cfw9xpI/AAAAAAAABnE/Gl5ikYXM0vI/s400/klimt3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425916649800582802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S0y53hDdZhI/AAAAAAAABm0/kLfXGI4dr70/s1600-h/klimt.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 398px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S0y53hDdZhI/AAAAAAAABm0/kLfXGI4dr70/s400/klimt.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425916014491428370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Twórczość Klimt'a, przez jednych uwielbiana, przez innych przeklinana od lat budzi wiele emocji, wystarczy tylko przypomnieć, że tworzył on nie tylko reprodukcje na płótnie, ale i dzieła takie jak Portret Adeli Bloch-Bauer, który sprzedał się w 2006 roku za zawrotną sumę 135 milionów dolarów. &lt;br /&gt;&lt;h2&gt;Reprodukcje na płótnie - Gustav Klimt&lt;/h2&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Dobre Informacje&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gustav Klimt, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli wiedeńskiej secesji i wiedeńskiego modernizmu to malarz, na którego niezwykłą twórczość warto zwrócić uwagę przy podejmowaniu decyzji o dekorowaniu własnego mieszkania. Nie od dziś wiadomo,że dom stylowo ozdobiony dziełami sztuki, obrazami..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;...i artystycznym klimatem nabiera niepowtarzalnego charakteru, w którym zwykły gustować nie tylko gwiazdy dużego ekranu, indywidualiści, ale i wszyscy Ci, dla których pojecie sztuki jest czymś więcej i którzy z wielką uwagą podejmują wszelkie decyzje o zakupach do własnego domu, który jest ich miejscem odpoczynku, napawania się ciszą i pięknem mijających dni, ulotnych chwil i niezwykłego czaru, jakie wnętrzu potrafią nadać stylowe obrazy.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Twórczość Klimt'a&lt;/strong&gt;, przez jednych uwielbiana, przez innych przeklinana od lat budzi wiele emocji, wystarczy tylko przypomnieć, że tworzył on nie tylko reprodukcje na płótnie, ale i dzieła takie jak Portret Adeli Bloch-Bauer, który sprzedał się w 2006 roku za zawrotną sumę &lt;strong&gt;135 milionów dolarów&lt;/strong&gt;. Twórczość i &lt;a href="http://www.luelue.pl/reprodukcje/gustav-klimt.html" target="_blank"&gt;reprodukcje Gustav Klimt&lt;/a&gt; to z jednej strony geniusz przekazu i formy, która góruje nad wszystkim innym, a z drugiej brak podporządkowania się konwenansom artystycznym, własny, niepowtarzalny styl i chęć tworzenia dzieł, które będą zarówno kontrowersyjne, jak i odbierane z najwyższą czcią i zachwytem w oczach przyszłych pokoleń.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Twórczość Gustava Klimta &lt;strong&gt;prowokuje nas i zachęca do myślenia&lt;/strong&gt;, i pewnie, dlatego tak często i chętnie wybieramy ją jako dekorację własnego mieszkania, nie ma przecież nic cenniejszego dla człowieka z duszą poszukującą nowych wrażeń, symboliki i znaczenia, niż wygodne siedzenie na kanapie własnego mieszkania i możliwość wpatrywania się w dzieła znanych twórców i odkrywania w nich ciągle czegoś nowego.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;A jeśli jeszcze mamy okazję kupić te &lt;strong&gt;majstersztyki pędzla &lt;/strong&gt;w formie fotografii na płótnie, która jest kilkaset razy tańsza niż oryginalne dzieło, to tym bardziej możemy pozwolić sobie na nie pozwolić bez wyrzutów sumienia i strachu o spłacanie latami kredyt zaciągniętego na ukochany obraz. &lt;a href="http://www.luelue.pl/reprodukcje/gustav-klimt.html" target="_blank"&gt;Reprodukcje&lt;/a&gt; Gustava Klimta wybierane są nie tylko jako ozdoba mieszkania, ale i firmowego biura, gabinetu prezesa itp. Chcemy przecież pokazać przyszłym kontrahentom i partnerom biznesowym, że pojęcie sztuki nie jest nam obce i że jest kimś więcej, niż tylko przeciętnym właścicielem firmy i że doceniamy zarówno biznes jak i artystyczną wizję świata.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Ciekawe artykuły, dobre informacje.&lt;br /&gt;Artykuł jest własnością &lt;a href="http://www.luelue.pl/" target="_blank"&gt;www.luelue.pl&lt;/a&gt; - Autor nie zezwala na zmianę linków ani tekstu w treści artykułu.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-2381024195296881672?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/2381024195296881672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/2381024195296881672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2010/01/klimt.html' title='Klimt'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/S0y6wRR-bqI/AAAAAAAABnc/v5W1im2Yjm4/s72-c/klimt4.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-5399898104995237186</id><published>2009-12-15T01:00:00.000-08:00</published><updated>2009-12-15T01:05:47.999-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dla koneserów raperów'/><title type='text'>dla koneserów raperów</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SydRNhTrvNI/AAAAAAAABi8/XtHLtUf1-2s/s1600-h/hiphop3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SydRNhTrvNI/AAAAAAAABi8/XtHLtUf1-2s/s400/hiphop3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415386369657388242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SydRInR2oMI/AAAAAAAABi0/JP2eRltUV0Q/s1600-h/hiphop2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 298px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SydRInR2oMI/AAAAAAAABi0/JP2eRltUV0Q/s400/hiphop2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415386285360980162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SydRDEjENNI/AAAAAAAABis/A5w68Q97wHI/s1600-h/hiphop.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SydRDEjENNI/AAAAAAAABis/A5w68Q97wHI/s400/hiphop.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415386190138586322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Raperzy zgodzili się z Dramą, że konflikt należy zakończyć. Gucci Mane stwierdził, że dojrzał i jest gotowy zakończyć konflikt, zapominając o wszystkich negatywnych rzeczach, które działy się między obydwoma raperami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h2&gt;Gucci Mane kończy beef z Young Jeezym&lt;/h2&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Krzysiek Prażanowski&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety! Wielu hejterów Gucci Mane'a będzie załamanych tą informacją. Z listy jego oficjalnych i śmiertelnych wrogów należy skreślić Young Jeezy'ego. Dwaj rywale z Atlanty pogodzili się i zakończyli konflikt.&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Beef trwał ładnych kilka lat - konkretnie od premiery kawałka "So Icy". Raperzy, który do tego momentu często ze sobą współpracowali, stali się zajadłymi wrogami. Konflikt trwał przez ostatnie pięć lat, wychodząc poza ramy wyznaczone przez muzykę, trafiając na niejedno &lt;a href="http://rapgraforum.com/us-rap-f12.html" target="_self"&gt;forum o rapie&lt;/a&gt;. Dość powiedzieć, że beef podzielił Atlantę, która była areną pojedynków nie tylko pomiędzy raperami, ale również ich ekipami. Jeden z członków CTE, ekipy Young Jeezy'ego, został postrzelony przez osobę, którą łączono z Guccim.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Konflikt w pewnym momencie zaczął szkodzić obydwu stronom oraz całej scenie z Atlanty, tym bardziej, że ostatni rok to szczególnie duża aktywność Gucci Mane'a. Do zakończenia konfliktu przekonał raperów Dj Drama, który współpracował zarówno z Gucci Manem jak i &lt;a href="http://www.rapgra.com/news/news.php?id=5503" target="_self"&gt;Young Jeezy&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Do pojednania doszło w momencie, w którym &lt;a href="http://www.rapgra.com/news/news.php?id=5503" target="_self"&gt;Gucci Mane&lt;/a&gt; trafił za kratki. Dj Drama zaprosił do studia Jeezy'ego i zadzwonił do Gucci Mane'a, prosząc obydwu raperów o chwilę rozmowy.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;"Kocham hip hop odkąd skończyłem 5 lat. Mam to szczęście, że mogę działać w tym biznesie i móc zmieniać ludzkie życie. Obydwaj jesteście szalenie ważni dla tej branży, dla tej kultury i dla tego miasta. Uważam, że jeśli uda nam się porozumieć, będziemy w stanie zmienić świat. Możemy zrobić to, czego nie udało się zrobić do tej pory nikomu." - zapowiedział rozmowę raperów Dj Drama.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Raperzy zgodzili się z Dramą, że konflikt należy zakończyć. Gucci Mane stwierdził, że dojrzał i jest gotowy zakończyć konflikt, zapominając o wszystkich negatywnych rzeczach, które działy się między obydwoma raperami.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;W wywiadzie udzielonym MTV Drama stwierdził, że zarówno Jeezy jak i Gucci Mane są zainteresowani współpracą i bardzo możliwe jest, że już wkrótce dojdzie do nagrania wspólnego kawałka.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Eber &lt;a href="http://www.rapgraforum.com" target="_blank"&gt;Rapgra Forum&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.fotolia.com/partner/201112705"&gt;hip hop zdj. fotolia&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-5399898104995237186?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/5399898104995237186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/5399898104995237186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/12/dla-koneserow-raperow.html' title='dla koneserów raperów'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SydRNhTrvNI/AAAAAAAABi8/XtHLtUf1-2s/s72-c/hiphop3.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-438775398248561667</id><published>2009-12-14T05:24:00.000-08:00</published><updated>2009-12-14T05:26:53.734-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Obrazy nowoczesne'/><title type='text'>Obrazy nowoczesne</title><content type='html'>W obecnych czasach powstaje wiele nowoczesnych obrazów, których autorów być może nigdy nie poznamy. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku graffiti. Polega ono na malowaniu różnego rodzaju symboli, napisów a także obrazów na ścianach budynków, wiaduktów i innych powierzchniach.&lt;br /&gt;&lt;h2&gt;Obrazy nowoczesne i techniki&lt;/h2&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Karol Stopka&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Artykuł przybliżający w jaki sposób powstają obrazy nowoczesne. Dowiesz się w nim o technikach jakie wykorzystują współcześni artyści do tworzenia dzieł sztuki.&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;img alt="sztuka nowoczesna" src="http://upersonifikowac.info/img/obrazy_nowoczesne.jpg" style="float: left; margin-left: 10px; margin-right: 10px;" width="150" /&gt;Współcześni artyści nie poprzestają tylko na kultywowaniu tradycyjnych technik malarskich. Wzbogacają je stale o nowe formy wyrazu. Przykładem może być kolaż, czyli technika, która swój początek miała w epoce kubizmu. Polega ona na tworzeniu obrazów korzystając z takich materiałów jak gazety i wszelkiego rodzaju tworzywa. &lt;strong&gt;Obrazy nowoczesne&lt;/strong&gt; tworzone są także z różnych, nie mających nic wspólnego z malarstwem materiałów, np. piasku, cementu, słomy czy drewna. Taką twórczość doskonale opanowali &lt;strong&gt;Jean Dubuffet&lt;/strong&gt; i &lt;strong&gt;Anzelm Kiefer&lt;/strong&gt;, jedni z najbardziej znanych współczesnych artystów. Bardzo dużo nowych, niedostępnych wcześniej możliwości stwarza technika komputerowa. Dzięki niej współcześni artyści tworzą &lt;a href="http://www.agatapadol.netgaleria.eu" target="_blank"&gt;&lt;strong&gt;obrazy nowoczesne&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; na tzw. płótnie cyfrowym. Do tworzenia takich obrazów wykorzystuje się np. programy, jak popularny Photoshop, czy Painter. Gotowe obrazy można następnie przenieść na tradycyjne płótno.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Anselm Kiefer&lt;/strong&gt;, to bardzo znany współczesny artysta niemiecki, który do tworzenia swoich dzieł wykorzystuje przeróżne materiały. Twórczość &lt;strong&gt;Anselma Kiefera&lt;/strong&gt; opiera się na krytycznym spojrzeniu na historię jego ojczyzny. Jego &lt;strong&gt;obrazy nowoczesne&lt;/strong&gt; charakteryzują się między innymi bogatymi i reliktowymi strukturami w których wykorzystywane sa często takie materiały jak ołów, szkło, drewno oraz fragmenty różnych roślin. Podstawą większości obrazów jakie tworzył są zamalowane zdjęcia. Artysta tworzy także rzeźby z ołowiu, drzeworyty oraz akwarele. Jego nowoczesne obrazy znajdują się w wielu muzeach i prywatnych zbiorach w Niemczech oraz w całej Europie.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jean Du&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;buffet&lt;/strong&gt; to artysta, którego trudno przyporządkować do konkretnego stylu. Odrzucał on tradycyjne techniki i formy wyrazu na płótnie i podobnie jak &lt;strong&gt;Anselm Kiefer&lt;/strong&gt; malował &lt;strong&gt;obrazy nowoczesne&lt;/strong&gt; wykorzystując do tego przeróżne materiały. Był on blisko związany z przedstawicielami &lt;strong&gt;art brutu&lt;/strong&gt;, czyli nieprofesjonalnej sztuki zwaną „sztuką marginesu", którą on sam traktował jako profesjonalną. Podobnie traktował twórczość osób chorych umysłowo oraz dzieci.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;W obecnych czasach powstaje wiele nowoczesnych obrazów, których autorów być może nigdy nie poznamy. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku &lt;strong&gt;graffiti&lt;/strong&gt;. Polega ono na malowaniu różnego rodzaju symboli, napisów a także obrazów na ścianach budynków, wiaduktów i innych powierzchniach. Z reguły odbywa się to w sposób nie zgodny z prawem. Wiele osób zajmujących się tworzeniem tego typu malunków posiada bardzo szerokie zdolności. Jest kilka technik malowania na ścianach. Takie &lt;strong&gt;obrazy nowoczesne&lt;/strong&gt; powstają najczęściej z wykorzystaniem sprayów z farbą, rzadziej stosowane są pędzle i farby akrylowe. Grafficiarze za pośrednictwem swoich obrazów, bardzo często wyrażają swoje poglądy na różnego rodzaju tematy. Jednak w obecnych czasach te nowoczesne obrazy powoli przestają być tylko przedmiotem buntu. Organizuje się wiele spotkań podczas których grafficiarze mogą legalnie dać upust swoim talentom. Coraz częściej graffiti stosuje się świadomie jako element dekoracyjny różnego rodzaju lokali, budynków oraz innych budowli.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Sztuką która rozwija się w zastraszającym tempie jest &lt;strong&gt;sztuka komputerowa&lt;/strong&gt;. Obecnie wielu artystów wymienia tradycyjny pędzel i płótno na rzecz komputera, którzy stwarza nieograniczone możliwości wyrazu. Nie znaczy to jednak że technika ta jest prosta. Wymaga ona ciągłego dokształcania się. Wynika to między innymi z bardzo szybkiego rozwoju technik komputerowych. Obecne programy graficzne jak np. Photoshop posiadają bardzo dużą liczbę narzędzi, o szerokich możliwościach, lecz aby je wszystkie poznać i opanować należy poświęcić sporą ilość czasu. Tego typu &lt;strong&gt;obrazy nowoczesne&lt;/strong&gt; zapisane jako zera oraz jedynki na dysku twardym komputera można przenieść na płótno wykorzystując do tego specjalne narzędzia.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Warto także wspomnieć w zasadzie o miliardach stron internetowych jakie znajdują się obecnie w internecie, a także o grach komputerowych, programach oraz efektach specjalnych w filmach. Wiele spośród nich to prawdziwe dzieła sztuki. Niestety szczególnie w przypadku stron internetowych większość takich dzieł nie jest odpowiednio doceniana i często w ogóle nie zauważana.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;p&gt;by Karol Stopka&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-438775398248561667?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/438775398248561667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/438775398248561667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/12/obrazy-nowoczesne.html' title='Obrazy nowoczesne'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-2993692212349895030</id><published>2009-11-09T01:11:00.000-08:00</published><updated>2009-11-09T01:12:50.360-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lata 80'/><title type='text'>lata 80</title><content type='html'>Coraz więcej dyskotek, pubów gra muzykę z lat 80's - są lokale, które tylko i wyłącznie grają disco lat'80's i mają swoich zagorzałych klientów.&lt;br /&gt;Do znanych i często granych wykonawców zaliczamy : A-ha, Abba,&lt;br /&gt;Boney M, Bananarama, CC Catch, Eurythmics, Madonna, Michael Jackson, Modern Talking, OMD, Shakin Stevens, Wham, Queen itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h2&gt;Lata kiczu i plastiku?&lt;/h2&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Oscar Klus&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lata 80-te to dla jednych szczyt kiczu i tandety a dla innych najwspanialszy okres w ich życiu, wręcz „Złote Lata". &lt;br /&gt;Dlaczego? &lt;br /&gt;To właśnie w latach 80 narodziły się i ukształtowały takie style muzyczne jak NEW ROMANTIC, SYNTH POP, ELECTRO, ITALO DISCO, EURO DISCO, NEW BEAT, HOUSE, TECHNO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Wszystkie te gatunki łączy plastikowe brzmienie syntezatorów, tak nieodzownych w latach 80-tych - również w zespołach rockowych.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Jedno jest pewne, to właśnie te lata przyniosły ogromny rozkwit jeśli chodzi o muzykę rozrywkową i zrodziły pojęcie króla i królowej popu.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Oprócz tych znanych do dziś, na listach przebojów znakomicie radzili sobie też inni, o których obecnie młodsze pokolenie pewnie nie pamięta, ale za to dobrze zna utwory, które aktualnie są przerabiane z lat 80's na bardziej współczesne brzmienie.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Modyfikowane na lepiej brzmiące (tzn. lepszej jakości) disco, inne na house jeszcze inne na techno.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;Wykonawcy, jeśli nie wykorzystują znanego głosu to przerabiają „brzmienie", które jest już wszystkim dobrze znane.&lt;br /&gt;Jakby na to nie patrzeć cały czas powracamy do tych właśnie lat.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Coraz więcej dyskotek, pubów gra muzykę z lat 80's - są lokale, które tylko i wyłącznie grają disco lat'80's i mają swoich zagorzałych klientów.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Do znanych i często granych wykonawców zaliczamy : A-ha, Abba,&lt;br /&gt;Boney M, Bananarama, CC Catch, Eurythmics, Madonna, Michael Jackson, Modern Talking, OMD, Shakin Stevens, Wham, Queen itd.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Wymieniać by można było naprawdę dużo, jest to zaledwie garstka sławnych wykonawców lat 80's.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Jedno jest pewne, gdziekolwiek się ich zagra na jakiejkolwiek imprezie czy to jest dyskoteka, pub, impreza domowa, wesele czy impreza okolicznościowa to mamy zawsze gwarancję pełnego parkietu...&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Świadczy to o tym, że jednak bardzo dużo ludzi dobrze się bawi przy tych właśnie rytmach, a co więcej dużo osób organizuje na własną rękę imprezę w takim klimacie...&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Organizując domówkę w latach 80's mamy duże pole do popisu, zaczynając od repertuaru muzycznego, a kończąc na wystroju całej sali oraz przebraniach naszych gości.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;A może &lt;a href="http://www.djjerzman.pl" target="_blank"&gt;DJ na wesele&lt;/a&gt; w stylu lat 80-tych?Jeśli chodzi o muzykę najlepszym rozwiązaniem jest Dj z bogatym repertuarem tych właśnie lat. Wymarzoną imprezę, wesele poprowadzi nam profesjonalny DJ.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;Zresztą zawsze mamy możliwość omówienia repertuaru przed imprezą i wybrania listy utworów wraz z DJ'em.&lt;br /&gt;Oczywiście możemy puszczać muzykę z laptopa, kina domowego czy jeszcze innego sprzętu grającego... No ale nie czarujmy się zabraknie nam poprowadzenia całej imprezy przez mikrofon za co wyręczy nas Dj.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;Problemy z krótką listą utworów?&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;Tak bardzo często się zdarza gdy sami nie dysponujemy profesjonalną płytoteką, która ma nam starczyć na całą noc... Jeśli już mamy zorganizowaną oprawę muzyczną to do oddania się totalnemu klimatowi lat 80's brakuje nam charakterystycznego przebrania.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Dla mężczyzn możemy zaproponować różnego rodzaju oraz koloru afra na głowę, które były bardzo charakterystyczne dla tego okresu.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o resztę przebrania to już sprawa indywidualna - można popatrzeć na okładki znanych zespołów z tamtych lat chociażby Sisters of Mercy, Toto czy Europe - patrząc na te zespoły, każdy mężczyzna znajdzie pomysł na strój dla siebie. W przypadku kobiet propozycji w Internecie jest mnóstwo : Legginsy i botki za kostkę, sweter w rozmiarze XXL i połyskujący pasek, moda nasycona kolorami, lśniącymi materiałami, obszernymi bluzkami z nadrukami i wyrazistą biżuterią, a także makijażem to prawdziwy „modowy raj" dla kobiet.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Nasuwa się znów pytanie : Awangarda czy kicz?&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;Kontrowersyjny styl Lat 80's.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Jest w czym przebierać i przy dobrym podejściu do imprezy możemy być pewni, że na długo zostanie ona w naszej pamięci.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Miłej i szalonej zabawy !&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;p&gt;DJ na wesele, imprezy, studniówki i inne okazje.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-2993692212349895030?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/2993692212349895030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/2993692212349895030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/11/lata-80.html' title='lata 80'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-3859370032736906122</id><published>2009-10-08T11:56:00.000-07:00</published><updated>2009-10-08T12:06:52.214-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bielizna'/><title type='text'>Bielizna</title><content type='html'>&lt;a class="APCTitleAnchor" href="http://affiliates.allposters.com/link/redirect.asp?item=5019464&amp;AID=1024405891&amp;PSTID=1&amp;LTID=2&amp;lang=1" target="_blank" title="Mexican Woman in Bikini by Swimming Pool"&gt;&lt;img src="http://imagecache2.allposters.com/images/PTGPOD/627750-FB.jpg" alt="Mexican Woman in Bikini by Swimming Pool" border="0" height="560" width="410"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://tracking.allposters.com/allposters.gif?AID=1024405891&amp;PSTID=1&amp;LTID=2&amp;lang=1" border="0" height="1" width="1"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana,arial,helvetica;font-size:10;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;a class="APCTitleAnchor" href="http://affiliates.allposters.com/link/redirect.asp?item=5019464&amp;AID=1024405891&amp;PSTID=1&amp;LTID=2&amp;lang=1" target="_blank" title="Mexican Woman in Bikini by Swimming Pool&lt;br /&gt;Premium Photographic Print"&gt;Mexican Woman in Bikini by Swimming Pool&lt;br /&gt;Premium Photographic Print&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a class="APCAnchor" href="http://affiliates.allposters.com/link/redirect.asp?c=c&amp;search=51183&amp;AID=1024405891&amp;PSTID=1&amp;LTID=2&amp;lang=1" target="_blank" title="Diamond, Mitch&lt;br /&gt;Premium Photographic Print"&gt;Diamond, Mitch&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a class="APCTitleAnchor" href="http://affiliates.allposters.com/link/redirect.asp?item=5019464&amp;AID=1024405891&amp;PSTID=1&amp;LTID=2&amp;lang=1" target="_blank" title="Mexican Woman in Bikini by Swimming Pool"&gt;Buy  at AllPosters.com&lt;/a&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;„Nie mam co na siebie włożyć!” – to zdanie jest chyba jednym z częściej wypowiadanych przez kobiety. Zwykle jednak nie jest tak, że kobiecie brakuje ubrań i dlatego nie ma w co się ubrać, głównie bowiem chodzi tu o zbyt duży wybór, który nie ułatwia podjęcia decyzji. I wcale nie chodzi tu o części garderoby, takie jak sukienka czy bluzka, ponieważ problem zaczyna się już przy wyborze bielizny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wynika to z tego, że bielizna damska dzieli się obecnie na tyle różnych rodzajów, że czasem rzeczywiście trudno jest zdecydować się na właściwy komplet, który będzie pasował do reszty stroju, a także będzie odpowiedni na daną okazję. Z drugiej jednak strony już same nazwy typów bielizny mogą nam bardzo pomóc, bo chyba każdy wie, kiedy włożyć bieliznę ciążową i na jaką okazję nada się bielizna erotyczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobór odpowiedniego rodzaju bielizny to nie jedyny problem kobiet, wiele z nich ma bowiem trudności z dopasowaniem odpowiedniego rozmiaru. Bielizna damska to bardzo specyficzna cześć garderoby, która może wpłynąć na wygląd reszty stroju. Jeśli zostanie źle dobrana, to kobieta nie tylko będzie się czuła niekomfortowo, ale również jej sylwetka może zostać w pewien sposób zdeformowana, a chyba każdej z pań zależy na tym, żeby podkreślać atuty swojej figury i tuszować jej wady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpowiednio dobrana bielizna damska na okazje takie, jak np. noc poślubna czy randka, może mieć jeszcze jedną zaletę. Na pewno każdy mężczyzna spojrzy na kobietę jeszcze bardziej pożądliwym wzrokiem, jeśli ta będzie miała na sobie jakiś seksowny komplecik. Wybór bielizny erotycznej jest coraz większy – koronki, falbanki, kuszące rozcięcia i fantazyjne kroje – z pewnością każda kobieta może znaleźć coś dla siebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-3859370032736906122?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/3859370032736906122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/3859370032736906122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/10/bielizna.html' title='Bielizna'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-7846010061742055705</id><published>2009-08-14T09:12:00.000-07:00</published><updated>2009-08-14T09:33:31.579-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bielizna'/><title type='text'>O bieliźnie</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoWRPgr1czI/AAAAAAAAAxU/EapQ79lPbS8/s1600-h/bielizna6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 268px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoWRPgr1czI/AAAAAAAAAxU/EapQ79lPbS8/s400/bielizna6.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369857826367042354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoWRI_SW4KI/AAAAAAAAAxM/Jxnq-ZixW6M/s1600-h/bielizna5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 297px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoWRI_SW4KI/AAAAAAAAAxM/Jxnq-ZixW6M/s400/bielizna5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369857714322596002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoWRDSJyAiI/AAAAAAAAAxE/-797HBqjQ3o/s1600-h/bielizna4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 261px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoWRDSJyAiI/AAAAAAAAAxE/-797HBqjQ3o/s400/bielizna4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369857616307683874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoWQ8XNlx0I/AAAAAAAAAw8/9xR5ejAoH4g/s1600-h/bielizna3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoWQ8XNlx0I/AAAAAAAAAw8/9xR5ejAoH4g/s400/bielizna3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369857497406752578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoWQ2uThyDI/AAAAAAAAAw0/f-u-Cmy1b28/s1600-h/bielizna2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 363px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoWQ2uThyDI/AAAAAAAAAw0/f-u-Cmy1b28/s400/bielizna2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369857400526456882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoWQweY5BuI/AAAAAAAAAws/PoUNr2gD2YI/s1600-h/bielizna.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 306px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoWQweY5BuI/AAAAAAAAAws/PoUNr2gD2YI/s400/bielizna.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369857293174769378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.fotolia.com/partner/201112705"&gt;bielizna zdj. fotolia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sklep z bielizną damską to miejsce, w którym kupisz bieliznę wielu marek, ceny są już przystępne dla każdego, bielizna dostępna jest w kompletnym przekroju kolorów, jak i rozmiarowym. Bielizną taką jak obsessive czy livia corsetti zasypany jest rynek, ale to tandeta, tak mówiąc prawdę, marki tj. Shirley of Hollywood to dopiero luksus - bielizna tej firmy wzbudza niesamowite emocje w każdym mężczyźnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Europa zachodnia to miejsce, w którym krajowa bielizna obsessive sprzedaje się wspaniale, można by powiedzieć nawet, że sklepy z bielizną na zachodzie przeżywają zalew polskiej bielizny, głównie za sprawą niskiej ceny, lecz na pewno nie mniejszej jakości. Nuda, nuda, po raz kolejny nuda. Tak z pewnością twierdzi większość małżeństw z wieloletnim stażem gdy zapytać ich o sprawy łóżkowe, ale czy tak musi być, nie musi - damska bielizna, którą można dziś spotkać niemal wszędzie to sposób na odmianę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czym jest damska bielizna? Zwiewną szmatką, rzeczą zaspakajającą próżność kobiet, a może sposobem na nudę w alkowie, odpowiedzi zapewne jest tyle, że nie potrafiłbym ich tutaj zliczyć - bielizna to charakterystyczna część garderoby, która ma pobudzać zmysły&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-7846010061742055705?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/7846010061742055705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/7846010061742055705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/08/o-bieliznie.html' title='O bieliźnie'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoWRPgr1czI/AAAAAAAAAxU/EapQ79lPbS8/s72-c/bielizna6.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-5882439079110652557</id><published>2009-08-13T10:20:00.000-07:00</published><updated>2009-08-13T10:30:06.494-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='las vegas'/><title type='text'>Las Vegas</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoRNTNHO3lI/AAAAAAAAAv0/8DyYrgDvTV4/s1600-h/vegas.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoRNTNHO3lI/AAAAAAAAAv0/8DyYrgDvTV4/s400/vegas.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369501648065322578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoRNL4OMMFI/AAAAAAAAAvs/5qsTp_Ts1ww/s1600-h/lasvegas2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoRNL4OMMFI/AAAAAAAAAvs/5qsTp_Ts1ww/s400/lasvegas2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369501522198278226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoRNEFJ90YI/AAAAAAAAAvk/RAVF6fFpEZM/s1600-h/lasvegas.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoRNEFJ90YI/AAAAAAAAAvk/RAVF6fFpEZM/s400/lasvegas.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369501388231266690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.fotolia.com/partner/201112705"&gt;vegas zdj. fotolia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co może dziwić, prehistoryczna południowa Nevada, czyli dzisiejszy teren Las Vegas, był to obszar podmokły wręcz bagienny obfity w wodę i różnoraką roślinność. Jednak w ciągu wielu milionów lat, gdy minęło kilka eonów (eon to największa formalna jednostka geochronologiczna, dzieląca się na ery i wynosząca co najmniej 500 mln lat), bagna się wycofały, a rzeki zniknęły gdzieś pod powierzchnią ziemi, przeistaczając te niegdyś podmokłe tereny w spieczoną słońcem pustynną ziemię, dająca szanse na przetrwanie tylko najsilniejszym rośliną i zwierzęta. Woda uwięziona pod powierzchnią doliny Las Vegas sporadycznie wypływała na powierzchnię odżywiając w tych miejscach bujną roślinność i tworząc tym samym oazy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez wiele setek lat bujne oazy znane były jedynie rdzennym mieszkańcom Nevady, groźna i wieczna pustynia Mojave skutecznie broniła do nich dostępu przed cudzoziemcami. Dopiero młody meksykanin Rafael Rivera był pierwszym nie-indianinem, który dotarł do oazy zwanej dzisiaj doliną Las Vegas. Co prawda dokładna data tegoż wydarzenia nie jest znana, jednak przyjmuje się że było to ok roku 1829 .&lt;br /&gt;Pomiędzy rokiem 1830 a 1848 widniejąca na mapach nazwa „Vegas” zmieniona została na nazwę „Las Vegas” co w języku hiszpańskim oznacza „łąka”.&lt;br /&gt;14 lat po odkryciu Rivery, John C. Fremont poprowadził ekspedycję, która jako pierwsza założyła obóz w Las Vegas Spring, a było to w 13 maja 1844 r. Jego nazwisko zostało uwiecznione w książkach do historii, a także jedna z ulic w Las Vegas została nazwana ku jego pamięci to oczywiście Fremont Street.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero w 1864 roku po wojnie secesyjnej Nevada została przyłączona do Stanów Zjednoczonych jako kolejny stan. W roku 1890 postanowiono połączyć bogatą w wodę dolinę Las Vegas linią kolejową i stworzyć tutaj stacje kolejową i miasto. Był to początek miasta Las Vegas. Budowę torów rozpoczęto latem 1904 roku a w maju 1905 Las Vegas było już połączone z torami kolejowymi z San Pedro, Los Angeles i z Salt Lake City.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nevada została pierwszym stanem, który w 1931 r zalegalizował hazard, jednak mało kto wie że od roku 1910 hazard w Nevadzie był zakazany, jednak kwitł i rozwijał się wyśmienicie w tzw „podziemiu”, dlatego też władze stanu zgodziły się na legalizacje hazardu. Stało się to dopiero 20 lat później, jednak lepiej późno niż wcale. Hazard został zalegalizowany głównie po to aby uzyskać środki na szkolnictwo publiczne. Do dzisiaj dochody stanu z opodatkowania kasyn stanowią 43 % całego budżetu, z czego 34 % wydawane jest właśnie na szkoły publiczne.&lt;br /&gt;Legalny hazard zawitał do Las Vegas w czasach wielkiego kryzysu, a kasyna szybko stały się intratnym interesem. Prawdą jest także, że mieszkańcy Las Vegas prawie wcale nie odczuli skutków wielkiego kryzysu, z kilku powodów: po pierwsze było to związane z szybkim rozwojem kolei Pacific Union, właśnie z legalizacją hazardu oraz z budową tamy Hoovera zaledwie 34 mile od miasta. Tak więc dzięki tym inwestycją i legalnemu hazardowi, ludzie w Las Vegas nie narzekali na brak pracy i pieniędzy, co w dużej mierze przyczyniło się do rozwoju i rozkwitu miasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszym hotelem, który zapoczątkował dzisiejszą Las Vegas Strip był El Rancho Vegas, który został strawiony przez ogień w 1960 roku. Tak czy owak budowlany boom w Las Vegas rozpoczął się w latach 40. Jednym z pierwszych modnych hoteli w Las Vegas był bez wątpienia Flamingo Hotel, zbudowany przez gangstera Benjamina „Bugsy” Siegela. Hotel ten odznaczał się wielkim różowym neonem w kształcie flaminga, ukończony został w roku 1946. Pół roku później „Bugsy” został zastrzelony przez nieznanego sprawce. Hotel zyskał znaczna sławę, kto wie może dzięki temu wydarzeniu. Obecnie należy do Hilton Hotel Group, jednak nazwa flamingo (tak znana wszystkim) została zachowana. Obecna pełna nazwa to Flamingo Hilton. Ponadto Flamingo Hotel był pierwszym hotelem zbudowanym nie w stylu „rancho” lecz bardziej jak obecne eleganckie hotele na świecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poprzez całe lata 50 boom budowlany ciągle trwał, powstawały nowe kasyna, niektóre były wyburzane inne zmieniały właścicieli, jednak obszar Las Vegas będący pod zabudową ciągle się powiększał. Ważniejsze hotelo-kasyna z tamtego okresu to „Tropicana”, „Riviera Hotel”, „Stardust hotel”, „Fremont Hotel” oraz „Moulin Rouge Hotel-Casino” który jako pierwszy byl otwarty także dla Afroamerykanów, a jednym z menadżerów był czarnoskóry Joe Louis mistrz wagi ciężkiej w boksie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Las Vegas wyrabiało sobie markę jako stolica rozrywki, popularne było ze względu na brak tzw opłaty konsumpcyjnej, nie było minimalnej stawki jeśli chodzi o zakłady, nie było limitów prędkości na drogach, brak podatku od sprzedaży (coś w rodzaju naszego Vat-u), oraz brak konieczności czekania na ślub, brak podatku dochodowego i brak regulacji prawnych dotyczących hazardu. Po dzień dzisiejszy zostały tylko: brak stanowego podatku dochodowego i brak oczekiwania na ślub, w niektórych kasynach ciągle nie wymaga się tzw opłaty konsumpcyjnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Urządzenia, maszyny do gry, a także niektóre zasady ciągle ewoluowały aby dotrzymać kroku bardziej „obrotnym” graczom, nie narażając kasyna na niepotrzebne straty. Także w latach 60 wycofano z użycia srebrne monety a wprowadzono żetony, które z powodzeniem stosuje się do dzisiaj. W latach 60 wprowadzone zostały maszyny slotowe które akceptowały wiele rodzajów monet a  tażke banknoty , juz wtedy były skomputeryzowane i zastąpiły wysłużonych tzw: „jednorękich bandytów”. Wraz z rozwojem tych maszyn urosły także jackpoty z kilkuset dolarów nawet do 10 milionów dolarów !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W roku 1976 hazard został zalegalizowany także w Atlantic City, w związku z tym Las Vegas przestało mieć monopol na gry kasyno, co zakończyło erę małych kasyn w mieście, a rozpoczęło erę wielkich kompleksów hotelarsko-kasynowych budowanych przez wielkie korporacje. Kasyno-hotele zaczęły się przeistaczać w wielkie ośrodki wypoczynkowo-rozrywkowe dla turystów, urlopowiczów, hazardzistów, uczestników wszelakich zjazdów czy seminariów oraz wszystkich członków ich rodzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszym tego typu obiektem był Circus Circus Hotel-Casino oddany do użytku w 1972 roku. Oprócz jak nazwa wskazuje hotelu i kasyna, twórcy zaprojektowali, warty 90 milionów dolarów wodny park nazwany Grand Slam Canyon, który przylegał bezpośrednio do hotelu. Na gości czeka tam wiele atrakcji takich jak choćby kolejka górska !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innym wielkim kompleksem hotelarsko-rozrywkowym jest Mirage Hotel-Casino otwarte w 1989. Koszty budowy tego imponującego obiektu wyniósł bagatela 630 milionów dolarów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie w Las Vegas znajdują się wyłącznie wielkie kompleksy do których można zaliczyć oprócz wspomnianych powyżej : Wynn otwarte w 2005 roku koszt budowy 3,5 miliarda dolarów !, Paris Las Vegas, The Venetian, Luxor, Bellagio, New York- New York, Treasure Island z replikami oryginalnej wielkości dwóch żaglowców !, Hotel Excalibur, Stratospher, City Center. Ponad połowa z tych obiektów należy do właściciela Tracinda Corp Kirka Kerkoriana, który jest multimiliarderem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W taki oto sposób Las Vegas zmieniło się ze spalonej słońcem pustyni w znaną na całym świecie stolicę hazardu i szeroko rozumianej rozrywki dosłownie dla każdego&lt;br /&gt;http://www.webshock.com.pl/krotka-historia-las-vegas/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-5882439079110652557?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/5882439079110652557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/5882439079110652557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/08/las-vegas.html' title='Las Vegas'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SoRNTNHO3lI/AAAAAAAAAv0/8DyYrgDvTV4/s72-c/vegas.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-690102818330372048</id><published>2009-07-22T10:07:00.000-07:00</published><updated>2009-07-22T10:10:06.993-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blogi'/><title type='text'>Blogi</title><content type='html'>&lt;b&gt;Czy blogi sa groźnie?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;autorem artykułu jest Maciej Rogacki&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;Taka rekomendacja znalazła się w raporcie Parlamentu Europejskiego, który przyjęła na początku czerwca komisja kultury.&lt;br /&gt;Choć sprawa nie została jeszcze przegłosowana przez cały parlament, już wzbudziła emocje. Niektórych oburza, że europosłowie próbują regulować sferę, której wielką zaletą jest właśnie to, że jest całkowicie niezależna.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.centrumblog.pl" target="_blank"&gt;Blogi&lt;/a&gt; może prowadzić każdy, kto ma dostęp do sieci. Niektóre dotyczą poważnych kwestii i są źródłem informacji z miejsc, gdzie nie docierają zwykli dziennikarze lub gdzie obowiązuje cenzura.&lt;br /&gt;Gdy Amerykanie atakowali Irak, światowy rozgłos zdobył bloger ukrywający się pod pseudonimem Salam Pax, który opisywał życie w Bagdadzie. Inne dotyczą mniej lub bardziej poważnych dziedzin - od kuchni po &lt;a href="http://www.centrumblog.pl" target="_blank"&gt;seks&lt;/a&gt; - lub są dowodami grafomańskiej pasji autorów. Własne blogi prowadzą zwykli obywatele, politycy, a nawet firmy.&lt;br /&gt;Właśnie kwestia autorstwa blogów wzbudza obawy eurodeputowanych.&lt;br /&gt;"Zachęcamy do dobrowolnego znakowania &lt;a href="http://www.centrumblog.pl" target="_blank"&gt;blogów&lt;/a&gt;, by jasne były zawodowe i finansowe interesy oraz odpowiedzialność ich autorów i wydawców" - napisali w raporcie "O koncentracji i pluralizmie mediów w UE".&lt;br /&gt;- Popieram pluralizm mediów, szczególnie nowych mediów, których część stanowią blogi. Chciałabym jednak, by było jasne, kto za nimi stoi - wyjaśnia "Gazecie" autorka raportu, estońska socjalistyczna eurodeputowana Marianne Mikko, była dziennikarka. - Celem blogów jest pokazywanie prawdy, lecz niektórzy pod fałszywym nazwiskiem mogą kogoś oskarżać czy poniżać - tłumaczy.&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://www.centrumblog.pl" target="_blank"&gt;Blogerów&lt;/a&gt; nie można automatycznie uznać za zagrożenie. Proszę sobie jednak wyobrazić sytuację, gdy grupy interesu czy ktokolwiek inny wykorzystuje blogi, by promować swoje przesłanie. Blogi to skuteczne narzędzie, są zaawansowaną formą lobbingu - zgadza się z nią niemiecki liberalny eurodeputowany Jorgo Chatzimarkakis.&lt;br /&gt;Eurodeputowani nie określili, w jaki sposób blogi miałyby być znakowane i czy prawdziwość deklaracji nadzorowałaby jakaś instytucja.&lt;br /&gt;- Szczegóły pozostawiam profesjonalistom - podkreśla eurodeputowana Mikko. Jej zdaniem jakieś rozwiązanie tej kwestii powinna zaproponować grupa naukowców, którą Komisja Europejska powołała, by zbadali pluralizm europejskich mediów. Ma przedstawić swoje wnioski pod koniec roku.&lt;br /&gt;Niektórych takie pomysły oburzają. "Umiesz czytać? Umiesz myśleć? Umiesz sam oceniać? Uważasz, że tak. Niestety, nie. Tak naprawdę jesteś bardzo głupi i nie umiesz oceniać sam. Tak przynajmniej twierdzi Parlament Europejski" - napisał na swym blogu Bruno Waterfield, korespondent brytyjskiego dziennika "Daily Telegraph" w Brukseli. "Parlament Europejski debatuje, czy blogerzy mający ukryte złe intencje powinni być kontrolowani. My możemy się nie denerwować. Nasze intencje są jawne. Jesteśmy pełni złych intencji wobec UE i jej wielu popleczników" - stwierdzili autorzy innego brytyjskiego blogu "EU Referendum".&lt;br /&gt;Parlament Europejski nie jest jednak jedynym, który dostrzega problemy wynikające z rosnącego wpływu blogów. Brytyjskie Narodowe Stowarzyszenie Dziennikarzy opracowuje właśnie kodeks postępowania, pod którym będą mogli podpisywać się blogerzy, a w zamian otrzymywać specjalne oznaczenie.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.centrumblog.pl" target="_blank"&gt;Blogi&lt;/a&gt; stały się popularne dopiero w ciągu ostatnich kilku lat. O tym, jak wielka jest ich siła oddziaływania np. na tradycyjne media, świadczą opublikowane właśnie wyniki sondażu na zlecenie Oriella PR Network. "Wpływ blogosfery na europejskie dziennikarstwo jest wyraźny. Prawie jedna czwarta dziennikarzy regularnie cytuje dziś blogi w swych artykułach. Jedna trzecia twierdzi, że wykorzystują blogi do zbierania informacji do artykułów. Jeszcze trzy lata temu takie praktyki były nieznane" - napisano we wnioskach.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #85807E"&gt;&lt;br /&gt;--&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.centrumblog.pl" target="_blank"&gt;www.centrumblog.pl&lt;/a&gt;&lt;BR&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/art-11909,5,45,Ebiznes,Czy_blogi_sa_groznie_.html"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-690102818330372048?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/690102818330372048'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/690102818330372048'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/07/blogi.html' title='Blogi'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-7333007490594397272</id><published>2009-07-10T02:05:00.000-07:00</published><updated>2009-07-10T06:23:28.211-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='michael Jackson'/><title type='text'>Michael Jackson</title><content type='html'>Michael Jackson nazwany królem popu. Jego kariera muzyczna rozpoczęła się w wieku kilku lat, gdy śpiewał z braćmi w zespole Jackson. Ale tak naprawdę świat o nim usłyszał po premierze piosenki Billi Jean, wchodzącej w skład Thrillera. Teledyski, które promowały ten album a szczególności 12 minutowy Thriller weszły na stałe do historii muzyki. Teledyski, Jacksona to prawdziwe filmowe produkcje o budżetach niejednego filmu fabularnego. W sierpniu 2009 roku Michale Jakson miał powrócić na scenę, bilety na jego koncerty zostały wyprzedane, nigdy jednak już nie zobaczymy jego nowego wizerunku oraz nie usłyszymy jego śpiewu na żywo. Pozostaną jego płyty, teledyski i wspomnienia tych, którzy go znali lub tylko słyszeli jego muzykę. Cokolwiek by o nim napisać to tak naprawdę liczy się jego wielki artyzm i to na zawsze pozostanie wielkie i będzie mieć swoje miejsce obok Beatlesów, do których utworów Jackson wykupił kiedyś prawa, Presleya, z którego córką zawarł związek małżeński. Tak oto znalazł się w tym doborowym towarzystwie. Biografia Mchaela Jacksona w formacie PDF, teledyski na stronie &lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.jakson.netau.net/"&gt;http://www.jakson.netau.net/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-7333007490594397272?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/7333007490594397272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/7333007490594397272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/07/michael-jacson.html' title='Michael Jackson'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-4220002913005918060</id><published>2009-07-07T04:41:00.000-07:00</published><updated>2009-07-07T04:42:47.097-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='technologie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><title type='text'>Przyszłość internetu</title><content type='html'>Internet jest ciągle wielką bazą danych, czyli jest tam tylko to, co ktoś wcześniej tam umieścił. Baza ta ciągle się powiększa, ale czy kiedykolwiek uda się zamieścić w Internecie całą wiedzę, czyli wszystkie książki, zabytki, miejsca geograficzne myślę, że jest to syzyfowa praca i Internet podobnie jak inne media nigdy nie będzie odzwierciedlał całego prawdziwego życia na ziemi zawsze będzie tylko relacją mniej lub bardziej obiektywną. Mnie się marzy Internet bez barier czasu i wolny od jakichkolwiek dziennikarstwa, jeżeli sobie tego nie życzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oglądając mecz chciałbym mieć możliwość widzenia tego, co widzi piłkarz, gdy strzela na bramkę, gdy go faulują albo, gdy ściskają koledzy po strzeleniu gola. Może ciekawsze by było gdyby można było wybrać dowolnego zawodnika i z jego perspektywy brać udział w meczu. Technicznie nie jest to chyba jeszcze możliwe ze względu na stabilizacje obrazu, który skał by po całym ekranie wraz z każdym krokiem piłkarza. Ale myślę, że przekaz internetowy mógłby w te stronę iść, z czasem techniczne rozwiązania skaczącego obrazu się znajdą. Dlaczego tak uważam? Bo Internet to bardzo osobiste medium, z którym obcuje się sam na sam z komputerem czy laptopem, dlatego oglądanie relacji sportowych z osobistej perspektywy sportowca wydaje się jak najbardziej na miejscu. Ale gdzie, musiałaby być kamera, żeby nie przeszkadzała czy nie uległa awarii po faulu na zawodniku? Mnie się wydaje, że cała koszulka zawodnika powinna być taką zdalną kamerą, aby obraz był dostępny z jak najszerszej perspektywy, ale tylko w zakresie, jakim widzą oczy, czyli prawie 180 stopni. Kolejnym problemem jest jakość obrazu, aby taką relację dało się oglądać obraz musiałby być naprawdę wysokiej jakości a więc wysokiej rozdzielczości z zachowaniem pełnej kolorystyki.&lt;br /&gt;Oczywiście są już takie próby przekazu z kamery na bolidach, czy na kasku narciarza, ale jest to obraz bardzo kiepskiej jakości i na pewno nie o taki przekaz mi chodzi. To musiałoby mieć coś wspólnego z grami komputerowymi tak jak np. gra Tomb Rider, gdzie widzimy obraz, prawie tak jak go widzi go bohaterka gry Lara Croft.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując od przekazów sportowych czy z innych dziedzin oczekuję czegoś innego niż oferuje telewizja czy gazeta. A połączenie tych wszystkich mediów na jednej stronie internetowej też niewiele zmienia, choć jest niewątpliwie najczęstsza formą internetowego przekazu. Internet musi zacząć tworzyć własne media, które nie będą konkurencją na dla telewizji czy czasopism. Na razie Internet czerpie z tych mediów ich formę przekazu albo wręcz kopiuje gazety, filmy czy muzykę, co jest powodem nieustającego konfliktu między tymi mediami poprzez łamanie ich praw autorskich, a ofiarami tego konfliktu padają niczemu niewinni internauci, którzy pobierają na swój komputer media dostępne na stronach internetowych. Bo przecież najłatwiej dopaść Tuska, czy Pawlaka, który sobie ściągnie film, bo nie ma czasu pójść do kina, bo jest bardzo zapracowany. A o wiele trudniej dopaść anonimowego ukrywającego się po wieloma IP pirata, który skopiował film z DVD a potem wgrał go na RAPDISHARE w formacie RMVB, albo, co najgorsze wziął aparat cyfrowy do kina i nagrał cały film wraz z napisami siedząc w kinie. Złodziej, bandzior, takiego do kryminału na kilkanaście lat niech sobie w więzieniu ściąga filmy, muzykę i gazety w PDF. Albo wlepić mu za to kilka milionów grzywny niech się do końca życia się nie wypłaci za tą MP3, którą miał na swoim dysku twardym. Ja uważam, że to media takie jak TV, koncerny płytowe, wytwórnie filmowe powinni płacić za umieszczanie ich utworów w Internecie. Dlaczego? Po pierwsze jest to reklama ich produktów, po drugie wina za kopiowanie muzyki, filmów, gazet jest po ich stronie, niech robią produkty, których nie da się skopiować tak jak nie da się skopiować do Internetu obrazu na płótnie z osobistym podpisem artysty, samochodu, pralki, nagrywarki, skanera, jak się chce je mieć to trzeba je kupić. Produkowanie masowo kopii i czerpanie z nich ogromnych zysków a potem obarczanie za kopiowanie tych kopii innych jest chyba zwykłą hipokryzją. Coś tutaj jest postawione na głowie. &lt;br /&gt;Szukanie winy u innych a nie u siebie jest cechą ludzi małych. Niestety, ponieważ żyjemy w takich czasach, gdzie prawo stanowią ludzie, którzy myślą tylko o swoich zyskach, no może jeszcze o zyskach tych, którzy finansowali im bilbordy wyborcze, ciągle będą trwały procesy dużych złodziei, przeciwko małym złodziejom. Tak się złożyło, że dzięki internetowi wszyscy staliśmy się złodziejami, a kto jeszcze niczego nie ukradł w Internecie, na pewno ukradł tylko jeszcze o tym nie wie. Tym sposobem Internet z każdego, kto do niego wejdzie zrobił przestępcę. Czy ktoś teraz zaprzeczy, że WWW to wymysł 666? &lt;br /&gt;A artykuł o Internecie zaczął się tak niewinnie…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inspiracją do napisania tego artykułu jest proces internautki, która została przyłapana za ściągnięcie kilkudziesięciu mp3, jej przestępstwo sąd USA wycenił na ponad milion dolarów.&lt;br /&gt;A teraz pytanie za milion dolarów, kto zarabia miliony dolarów na Internecie?&lt;br /&gt;Odpowiedź nie jest chyba taka trudna jak w milionerach? W Internecie miliony zarabiają Ci, którzy mają portale odwiedzane przez miliony. Ale największą kasę mają Ci, którzy dostarczają łącza internetowe do każdego internauty. Bardzo się dziwię, dlaczego oni nie chcą się dzielić swoimi milionami z właścicielami praw autorskich, utworów ściąganych przez płacących comiesięczny abonament za łącze internatów? Przecież gdyby nie można było ściągnąć informacji dostępnych w gazetach, książkach, filmów dostępnych w kinach, muzyki z koncertów, czy ktoś wykupiłby abonament na Internet? Gdyby tam nic nie było?&lt;br /&gt;Reasumując Ktoś nas wszystkich robi w balona wmawiając nam, że jesteśmy złodziejami, gdy korzystamy z tego, za co tak naprawdę, co miesiąc płacimy. Abonament za Internet to kwota od 50 do 120 zł w zależności od szybkości łącza. Rocznie to kwota od 600 zł do 1400zł. Ile za tą kwotę można kupić Gazet? Książek? Płyt? Filmów? Myślę, że wystarczająco dużo, aby zaspokoić swoje potrzeby dotyczące informacji, kultury, rozrywki. A ile można za tę kwotę obejrzeć sztuk w Teatrze? Koncertów? Meczów? Też trochę. Skoro posądzają nas o złodziejstwo to może lepiej zrezygnujmy z Internetu, ciekawe, kto na tym najwięcej straci? Czy czasami nie ci, którzy robią nam internatom te wszystkie oskarżenia, procesy i straszą kryminałem?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-4220002913005918060?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/4220002913005918060'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/4220002913005918060'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/07/przyszosc-internetu.html' title='Przyszłość internetu'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-3320964316837208567</id><published>2009-07-05T09:29:00.000-07:00</published><updated>2009-07-05T09:30:31.358-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seriale'/><title type='text'>Seriale</title><content type='html'>W Polskiej telewizji seriale to główny trzon, który przyciąga przed ekrany większe rzesze widzów. Głównym czynnikiem przyciągającym przed ekrany jest kicz. Bracia Mroczkowie pomimo braku podstawowych zagadnień aktorskich cieszą się niezmierną popularnością. To samo tyczy się koleżanki z planu „M jak miłość” czyli K. Cichopek. Te wszystkie elementy składają się na przekonanie, że seriale są kiczowate jednakże co powoduje, iż widz dalej preferuje ten typ rozrywki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede wszystkim widza cieszy to, że problemy wymyślane w Polskich serialach są na wyrost i często może powiedzieć „Oni mają gorzej ode mnie„. To powoduje, że widownia chętnie wczuwa się w rolę bohaterów. Koneksje pomiędzy poszczególnymi bohaterami ekranowymi są niekiedy tak zagmatwane, że przechodzi to na stronę zalet. Główną wadą naszych rodzimych produkcji wielko, jak i mało ekranowych jest brak kunsztu aktorskiego oraz fabuła, którą w skrócie można określić jako nijaką. Brak tej wyrazistości powoduje, że coraz więcej osób poszukuje filmów, seriali bardziej ambitnych. Niestety w Polsce jest to trudne dlatego należy zwrócić uwagę w kierunku Europy zachodniej jak i U.S.A. Również nie wolno zapominać o Rosji i krajach byłego związku radzieckiego jak Czechy czy Słowacja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co najczęściej wybierają ambitniejsi przedstawiciele kina?&lt;br /&gt;Tutaj już w zależności od gustu trafiają się różne produkcje. Głównie zachód czołuje w produkcjach fantasy jak np. serial Legend of the Seeker lub emitowany przez polską telewizję Supernatural czyli nie z tego świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polska jest na marginesie produkcji gatunku fantasy/sci-f. Przoduje zaś U.S.A, które może się pochwalić modnym ostatnio tematem wampirów jak Zmierzch czy True Blood. Problem z Polską jest taki, że widzowie nie są przyzwyczajeni do tego typu produkcji chociaż emitowany w niedzielę po południu Merlin na Polsacie może okazać się bardzo dobrym wyborem dla stacji gdyż wyniki oglądalności przewyższyły najśmielsze oczekiwania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do poprzedniego wątku stacje telewizyjne zamiast kupować produkcje zagraniczne wolą produkować dalej swoje własne jak np. M jak miłość,Barwy szczęścia. Jednakże na tego typu procederze nie można dobrze wyjść jeśli będzie to dalej tak kiczowate kino. W związku z tym Polsat, który prowadzi politykę seriali zagranicznych wyjdzie na tym najlepiej. Pomimo tego, że posiada w swoim dorobku chyba najbardziej zepsute polskie produkcje jak Miodowe lata &lt;br /&gt;http://www.webshock.com.pl/polskie-seriale-vs-seriale-zagraniczne/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-3320964316837208567?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/3320964316837208567'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/3320964316837208567'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/07/seriale.html' title='Seriale'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-5581021231376306259</id><published>2009-06-27T12:12:00.000-07:00</published><updated>2009-06-27T12:21:54.346-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pulp fiction'/><title type='text'>Pulp fiction</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SkZw4ceWYFI/AAAAAAAAAgY/YsKorcfd6U0/s1600-h/pulpfiction.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 277px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SkZw4ceWYFI/AAAAAAAAAgY/YsKorcfd6U0/s400/pulpfiction.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352089322194886738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.fotolia.com/partner/201112705"&gt;grafika fotolia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Motyw Biblijny w Pulp Fiction&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;autorem artykułu jest Przemysław Szczypczyk&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;W filmie Quentina Tarantino, którego był on zarówno reżyserem, autorem scenariusza jak i aktorem jest wiele różnorodnych wątków. Główna akcja filmu toczy się wokół pracy gangsterów w Los Angeles. Mamy w tym filmie zarówno próbę „ustawienia” walki bokserskiej, handel narkotykami, napady, ściąganie długu ale również życie prywatne gangsterów, na przykład epizod Vincenta Vegi (John Travolta) i Miii Walles (Uma Thurman). Trochę na uboczu, ale przez cały film ciągnie się wątek duchowych przeżyć i symboli.&lt;br /&gt; Jules (Samuel L. Jackson), czarnoskóry gangster pracujący dla Marcellus’a Wallesa (Ving Rhames), bos lokalnej mafii przeżywa rozterki egzystencjalne. Ma on zwyczaj przed wykonaniem wyroku śmierci recytowania wersetu: Ezechiel 25:17, jakoby z Biblii, ale w rzeczywistości najprawdopodobniej z jakieś przypowieści ponieważ w pisanej wersji Biblii zarówno protestanckiej jak i katolickiej takich słów proroka Ezechiela nie ma. Zresztą jak się wydaje sens tych słów nie jest dla niego istotny ponieważ w filmie wypowiada je za każdym razem trochę inaczej, a poza tym dopiero na końcu filmu w scenie w kawiarni zaczyna się zastanowić nad ich znaczeniem. Wcześniej był to dla niego tylko „dobry tekst przed skasowaniem klienta”&lt;br /&gt; Przełomem w postawie Jules’a staje się nieoczekiwane zakończenie „wizyty” wraz z Vincent’em u Breda i jego kumpli w celu odzyskania walizki ich szefa pana Walles’a. Mianowicie po zakończeniu egzekucji Breda i gościa leżącego na kanapie nieoczekiwanie z łazienki wyskakuje facet z wielkim pistoletem i strzela do gangsterów. Ku zdziwieniu wszystkich nie trafia, wygląda to tak jakby kule przeleciały przez nich nie robiąc im krzywdy, Jules uznaje to za cud, interwencie Boga, który zstąpił na ziemie i zatrzymał kule. Jest to dla niego znak, żeby wycofać się z branży, natomiast Vincent uznaje to za zwykły zbieg okoliczności, w dodatku zdążający się od czasu do czasu, przytacza historię policjantów, którym przydarzyło się coś podobnego. Od tej pory jednak Jules  rozpamiętuje to zdarzenie.  W końcowej scenie w barze dowiadujemy się, że Jules chce rozpocząć nowe życie „chodząc po świecie”. Brzmi to tak jakby chciał zostać prorokiem, gdyż mówi że przestanie to robić jak Bóg da mu kolejny znak.&lt;br /&gt; Ciekawe jest, że Jules mówi że nie jada świniny (może symbol jego wiary, wiadomo przecież że żydzi i muzułmanie nie jedzą wieprzowiny), ponieważ uważa je to plugawe zwierzęta chociaż wcześniej dowiadujemy, że jest jaroszem, a więc nie powinien jeść mięsa w ogóle. A dowiadujemy się o tym przy okazji tego jak zjada hamburgera.&lt;br /&gt; W innym miejscu filmu pojawia się ciekawy zbieg okoliczności mogący nasuwać na myśl kolejną boską interwencję, tym razem w celu dokonania zemsty i odkupienia win jednocześnie. Chodzi o scenę z lombardu Zeda gdzie Butch (Bruce Willis), który zdołał się uwolnić nie ucieka chociaż mógłby, ale postanawia uratować Marcellus’a, którego przecież przed chwilą chciał zabić. Do tego na półce lombardu można zauważyć neonowy napis KILLAN’S RED, ale część liter się nie świeci i w oczy rzuca się tylko KILL ED co po dodaniu litery Z, która jest przy kluczach trzymanych przez Butcha daje napis „zabij Zeda”. Butch ratuje  więc Marcellus’a, uzyskując jego przebaczenie jednocześnie dokonując zemsty na Zedzie i Maynardzie.&lt;br /&gt;Z Butchem wiąże się jeszcze inna ciekawa historia.  Najważniejszą  rzeczą  dla niego jest złoty zegarek po dziadku i ojcu. Zegarek ten przeszedł niezwykłą drogę zanim trafił do Butcha. Można ten wątek traktować jako symbol wprowadzony przez Tarantino w celu podkreślenia w życiu  roli przodków i pamięci o swojej przeszłości.&lt;br /&gt;Wracając do jescze do historii z Zedem, jego motocykl na którym odjeżdża Butch nazywa się GRACE, czyli łaska. W każdym z rozdziałów łaska odgrywa szczególną rolę w relacjach między bohaterami. Przez zaniechanie i lekkomyślność Vincenta, Mia przedawkowała heroinę. Vince wie, że gdyby Marcellus się o tym dowiedział, zabiłby go. Mia obdarza go jednak łaską, obiecując, że nic nie powie. Z chwilą gdy Butch ratuje Wallace'a rąk gwałcicieli (choć wcale tego nie musiał robić), ten przebacza mu wszelkie winy (za które wcześniej wydał na niego wyrok śmierci) i pozwala odjechać na „Grace”. Jules i Vincent zostają opatrzeni łaską boską. Cud sprawia, że kule dosłownie przez nich przechodzą, przez co zostają ocaleni. Następstwa danej im łaski zachodzą w rozdziale trzecim, ciągu dalszym tego zajścia. Tak więc mamy motyw łaski, a chronologia sprawia, iż finałową sceną jest scena odkupienia swoich win w oczach Boga przez Julesa. Być może ten zabieg miał wskazać główne przesłanie filmu - odkupienie win, i najważniejszy aspekt - odkupienie win w oczach Boga. Zmianę, która zachodzi w Julesie, zejście na właściwą ścieżkę.&lt;br /&gt;Motyw łaski wieńczy każdy z rozdziałów, z tymże wiąże się natomiast kolejny motyw - ocalenia. Butch ocalił Wallace'a, Vincent Mię, Jules parę rabusiów - Honey Bunny i Ringo. To właśnie ocalenie (miłosierdzie, troska, przebaczenie) implikuje łaskę. Kolejne rozdziały akcentują taką postawę i spontaniczne odruchy. Dzięki „pocięciu” i przetasowaniu scen, w każdym rozdziale otrzymujemy przypowieść o ocaleniu i przebaczeniu. Mniej więcej na każdą śmierć w filmie przypada jedno ocalenie. W filmie ginie siedem osób + jedna abstrakcyjna (bokser Floyd, zatłuczony przez Butcha na ringu) i jedna niepewna (Pokrak na smyczy w lombardzie).  Giną Brett i jego dwóch kumpli, Marvin, Maynard i Zed oraz Vincent Vega. Ocaleni natomiast zostają Mia ocalona przez Vincenta, Marcellus ocalony prze Butcha, Honey Bunny i Ringo ocaleni przez Julesa, Vincent i Jules ocaleni przez Boga, przed gradem kul. Świadczyć to może o chęci wprowadzenia przez reżysera równowagi między śmiercią a ocaleniem, między dobrem a złem.&lt;br /&gt;Najciekawszym jednak motywem w filmie jest tajemnica walizka Marcellus’a, którą odzyskują dla niego Julas i Vincent. Motyw walizki może być kluczem do całego filmu. Dlaczego jest on tak ciekawy? Tajemniczość, przez cały film tylko dwie osoby widzą jej zawartość – Vuncent i Pumpkin.  Wśród wielu teorii na temat zawartości walizki, że jest tam złoto czy diamenty z wściekłych psów najciekawsza jest o duszy Marcellus’a. Co za tym przemawia? Po pierwsze zwróćmy uwagę na oślepiającą poświatę. Z chwilą otwarcia walizki przez Vincenta, ta pada na jego twarz, rzecz emanuje mocnym, jasnym światłem. Za drugim razem widzimy ją, w chwilę po tym, jak Brett zostaje zastrzelony, to z niego emanuje poświata, zupełnie jakby dusza uciekała z martwego ciała, zaraz po śmierci. Trzeci przypadek to rozmowa Butcha z Marcellus’em, na połowę twarzy Butcha pada światło, połowa znajduje się w cieniu. Marcellus wystawia rękę z pieniędzmi, za które „kupuje duszę” Butcha, bokser ma się podłożyć w trakcie walki, w chwili transakcji ręka i pieniądze emanują. Śledząc kolejne tropy natrafiamy na kod do walizki – 666 (symbol Szatana), który może symbolizować pakt z diabłem. Możemy zakładać, że Wallace spisał z diabłem cyrograf, zaprzedał duszę w zamian za nietykalność i bogactwo. Chciał jednak przechytrzyć diabła, wysyła dwóch gangsterów, aby ci odebrali jego duszę. W chwili jej przywrócenia, Wallace traci nietykalność (zostaje potrącony przez Butcha, zgwałcony przez Zeda) i bogactwo (Butch go zdradza i wygrywa), ale także odzyskuje sumienie (wydał wyrok śmierci na Butcha, ale potem już po odzyskaniu duszy ułaskawia go). Kolejny dowód to często prezentowany plaster na karku Marcellus’a - może to być rana, blizna po wyjęciu duszy z ciała, według legendy to właśnie tą drogą wyjmuje się duszę z ciała. Gdy natomiast Vincent otwiera walizkę jest oczarowany, gdy Pumpkin w restauracji spogląda do walizki, mówi: „Czy to jest to, co myślę?” (Jules twierdząco kiwa głową) Pumpkin po chwili dodaje: „to jest piękne”. Ponoć dusza ludzka jest właśnie czymś tak niewymownie pięknym, że w żaden sposób nie da się tego wyrazić. Dlatego widz nie ma okazji zajrzenia do walizki i widzi tylko jasność z niej emanującą. Wiadomo przecież, że ludzka dusza jest najpiękniejszą rzeczą na świecie. Z drugiej strony nie musi to być dusza Marcellus’a, gdyż mając na uwadze doświadczenia wyniesione z „Harry Angel”, można też przyjąć, iż to sam Marcellus jest diabłem. W takiej sytuacji odbierałby po prostu to co do niego należy - zaprzedaną duszę człowieka, który chciał go przechytrzyć.&lt;br /&gt;Prześledźmy jeszcze raz losy Julesa i Vincent’a. Okala ich opatrzność boska. Bóg chce im dać jeszcze jedną szansę, gdyż zbłądzili i zaprzedali duszę diabłu. Dlatego też kule przechodzą przez nich, za ich plecami widzimy dziury po kulach, oni nie są jednak nawet draśnięci. Po tym incydencie, lub cudzie, Jules wykorzystuje swoją szansę, nawraca się i odchodzi. Po tym jak rezygnuje ze „ścieżki ciemności” możemy przyjąć, że dochodzi do transakcji, dzięki której Jules odzyskuje duszę. „Ja coś kupuję”, Jules kupuje duszę od Ringo i Honey Bunny za 1500 dolarów. Tu nadchodzi rozwiązanie filmu. Vincent nie wierzy w cud i ingerencję Pana, nie wykorzystuje swojej szansy i ginie (choć był głównym bohaterem). Kolejnym dowodem na przytoczoną teorię są słowa wypowiadane przez Julesa: “Blessed is he who in the name of charity and good will shepherds the weak through the valley of darkness, for he is truly his brother's keeper and the finder of lost children” (Cytat z Ezahiela okazuje sie nad wyraz istotny). Znalazca zaginionych dzieci to Jules po odnalezieniu duszy swojego szefa, zaginione dziecko to Marcellus, który zbłądził, wchodząc w interesy z diabłem.&lt;br /&gt;Tym sposobem z pozornie zwykłego choć trochę zakręconego filmu gangsterskiego wyłania się opowieść o duchowych przeżyciach amerykańskiego półświatka, pełna symboli i odniesień Biblijnych. Z drugiej strony jest to świetna komedia a tekstem podsumowującym może być zarówno Ezechiel 25:17 („Ścieżka sprawiedliwości wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną ciemności. Bo on jest stróżem brata twego i znalazcą zagubionych dzieci. I dokonam na tobie srogiej pomsty w zapalczywym gniewie i na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci. I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę”), jak i inne słowa Samuela L. Jackson’a (Jules) odnośnie zawartości walizki: „When I looked inside, between scenes, I saw two lights and some batteries”&lt;br /&gt;autor: Przemysław Szczypczyk; mgr kulturoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim w kierunkach Dzieje i kultura Bałkanów oraz Amerykanistyka. Właściciel i administrator sklepu internetowego www.activebrain.pl&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #85807E"&gt;&lt;br /&gt;-- &lt;br /&gt;www.activebrain.pl - odżywki i suplementy dla mózgu&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/art-661,18,102,Kultura_i_Rozrywka,Motyw_Biblijny_w_Pulp_Fiction.html"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-5581021231376306259?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/5581021231376306259'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/5581021231376306259'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/06/pulp-fiction.html' title='Pulp fiction'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SkZw4ceWYFI/AAAAAAAAAgY/YsKorcfd6U0/s72-c/pulpfiction.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-4212117386303126293</id><published>2009-06-17T11:32:00.000-07:00</published><updated>2009-06-18T03:40:08.032-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='goya'/><title type='text'>Goya</title><content type='html'>&lt;b&gt;Duchy Goi &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;autorem artykułu jest Piotr Łeszyk&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;Najświeższy film Miloša Formana zaczyna się obiecująco – stosy satanicznych grafik Goi majaczących ciałami pokaleczonych i zwyrodniałych ludzi, wymieniają między sobą wielebne ojce ze Świętego Oficjum Inkwizycji, zachodząc w głowę, kto też taki może być ich autorem... Jeden z „sukienkowych” - brat Lorenzo (który będzie nam odtąd towarzyszył) – identyfikuje twórcę tych rysunków wypowiadając nazwisko Goi i podejmuje się wszczęcia w jego sprawie śledztwa. &lt;br /&gt;            &lt;iframe name="I1" height="95" width="737" scrolling="no" align="middle" border="0" frameborder="0" marginwidth="1" marginheight="1" src="http://wakacje.hostei.com/samochody.htm"&gt;&lt;br /&gt;            Twoja przeglądarka nie obsługuje ramek wbudowanych lub jest obecnie skonfigurowana tak, aby nie wyświetlać ramek wbudowanych.&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem Goya jest malarzem znanym i uznanym (od roku 1799 pełniącym funkcję &lt;i&gt;Pierwszego Malarza Nadwornego&lt;/i&gt;), przy czym uprawia życie co najmniej mnogie – z jednej strony portretując „na zamówienie” bogatych kupców, księży i arystokratów postacie obłe i gładkie, z drugiej zaś, gdzieś tam w osobnym pomieszczeniu tworzy mroczne (pełne okrucieństwa i bluźnierstw) grafiki – Goya uwielbiał walki byków, nie raz podpisując korespondencję vel: &lt;i&gt;Francisco de los Toros&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;Franciszek Bykowski&lt;/i&gt;). (I tu warto zwrócić uwagę widzów na cały proces odciskania grafik Goi na papierze [akwaforty? akwatinty?], że pokazany jest w filmie po mistrzowsku... A już scena, w której ledwo co po wyjściu z owego mrocznego pomieszczenia Goya zatrzaskuje za sobą drzwi i wita się [z uśmiechem] z ojcem Lorenzo, jest kapitalna!). &lt;br /&gt;Lorenzo odwiedza Goyę zlecając wykonanie portretu. Podczas pozowania, kosym spojrzeniem, sięga obrazu młodej Ines Bilbatua (córki majętnego kupca – w tej roli Natalie Portman), którą Goya uważa za swoją największą muzę – cytując jej twarz w licznych portretach zbiorowych czy nawet... kościelnych freskach. Lorenzo postanawia więc „przyjrzeć” się owej „wybrance”, która całkiem aktywnie zażywa przyjaźni ze swoimi znajomkami w karczmach przy dźwiękach popularnej &lt;i&gt;seguédilly&lt;/i&gt;. I tak oto, w jednej z nich, któryś z kościelnych siepaczy przyszpila ją na żydowaniu – tzn. Ines miałaby, zdaniem szpiega, w dzień postny posmakować wieprza... a przecież nie od dziś wiadomo, że grzechu większego od jedzenia świni nie ma. Łakomczucha trafia przed oblicze mrocznych mnichów, którzy cofnąwszy się o kilka wieków wstecz w studiach nad rodzinnymi powinowactwami jej rodu, dowodzą jej żydowstwa, po czym brutalnie biją, łamią gnaty, a brat Lorenzo modląc się z nią przykładnie ją gwałci (przyznaję, że nic mnie bardziej nie rozśmieszyło, jak powtórne przyjście Lorenza do Ines i jego prośba-pytanie: &lt;i&gt;pomodlimy się&lt;/i&gt;?).&lt;br /&gt;            &lt;iframe name="I1" height="95" width="737" scrolling="no" align="middle" border="0" frameborder="0" marginwidth="1" marginheight="1" src="http://wakacje.hostei.com/samochody.htm"&gt;&lt;br /&gt;            Twoja przeglądarka nie obsługuje ramek wbudowanych lub jest obecnie skonfigurowana tak, aby nie wyświetlać ramek wbudowanych.&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Ojciec Ines prosi Goyę, by ten – z racji znajomości z bratem Lorenzo – wpłynął jakoś na zakonnika, żeby (żywiąca go) Inkwizycja zwróciła mu córkę. Niestety Lorenzo obstaje przy swoim – za co podczas uroczystej kolacji w domu pana Bilbatuy spotka go sromotny wstyd i kara. I, choć daje się w końcu – argumentem w każdej rozmowie niezawodnym, czyli biciem – „uprosić”, w ostateczności nawet gigantyczne pieniądze kupca nie będą w stanie obłaskawić zatwardziałości sutanników wyżej niż Lorenzo stojących w kościelnej hierarchii – choć, złamany naciskami kupca, Lorenzo będzie robił w sprawie Ines, co tylko w jego mocy... Z jednej strony straszony zobowiązaniami zakonnymi, z drugiej zemstą ojca Ines, Lorenzo ucieka do Francji.&lt;br /&gt;Tymczasem mija lat 15, Słodka Rewolucja wstrząsa Francją i ma, słuszne, ambicje niepoprzestania na przegryzieniu tylko francuskiej krtani. A my oglądamy brata Lorenzo jak nieco już odmieniony (zrzuciwszy „sukienkę” i „założywszy rodzinę”), głosem „z przepony” i płomienną mową legata Wielkich Architektów z Francji, sądzi swoich byłych kościelnych przełożonych w imię „Wolności, Równości, Braterstwa albo Śmierci” (nie zapominajcie bowiem o czwartym członie tej Przysięgi!). Rzeczą formalną jest, oczywiście, zniesienie Inkwizycji w ogóle – co oglądamy w pysznej scenie zabicia duchownego strzałem w czoło z pistoletu francuskiego oficera, który wjeżdża konno do chrześcijańskiej świątyni i mimo próśb nie udaje mu się uprosić ciszy dla słów Napoleona... cudowna chwila!).&lt;br /&gt;I tak oto, z klatki na klatkę, oglądać będziemy świeckie „grzechów odpuszczanie”, w tym m.in. uwolnienie spodlonej przez Inkwizycję Ines, która fizycznie mocno pokaleczona i psychicznie zwichnięta, wydostaje się lochów Kościoła i kieruje się do... Goi, który do imentu już głuchy, w pierwszym odruchu jej nie poznaje i dopiero później udaje mu się złożyć „do kupy” wcześniej oglądaną Ines z wynędzniałą kobietą stojącą przed nim teraz.&lt;br /&gt;            &lt;iframe name="I1" height="95" width="737" scrolling="no" align="middle" border="0" frameborder="0" marginwidth="1" marginheight="1" src="http://wakacje.hostei.com/samochody.htm"&gt;&lt;br /&gt;            Twoja przeglądarka nie obsługuje ramek wbudowanych lub jest obecnie skonfigurowana tak, aby nie wyświetlać ramek wbudowanych.&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Historia, jaką przyniesie ze sobą Ines, odbierze nam (i tak przecież rzadkie) oglądanie Goi przy sztalugach – Francesco „na dobre” poświęci się dziewczynie – okaże się bowiem, że, w mało sanitarnych warunkach lochów, urodziła ona dziecko (dziewczynkę – owoc fizycznej miłości jej i Lorenzo), niestety mnichy ją jej pozbawiły... Cóż, faktycznie trudno rozeznać się w prawdzie bądź fałszu relacji tej poczciwej kobiety – wierzy jej Goya (i myślę, że to powinno nam starczyć) ale – choć nie chcę wyrokować czy się Goya myli czy nie, sygnalizuję tylko, że całkiem rozsądnie można przecież mieć wątpliwości co do prawdziwości jej opowieści...&lt;br /&gt;Proszę państwa, ale dość już tego opisu. Film jest naprawdę odważny. Tak tępych głów jak te mocowane na zwalistych ciałach mnichów nie oglądałem od czasów &lt;i&gt;Imienia róży&lt;/i&gt;! I mogę chyba – choć film Formana nie ekranizuje niczego na podobieństwo otwarcie ateistycznej powieści, jaką jest przecież &lt;i&gt;Imię róży&lt;/i&gt; (włoskiego semiotyka prof. Umberta Eco) – nazwać ten film, jeśli nie ateistycznym, to co najmniej religijnie niegłębokim. Pyszota! (neologizm autorstwa podobno Konwickiego)... Choć sam, mimo wszystko, obstaję przy humanistycznym ateizmie Franciszka Goi – starczy przecie rzut okiem (i myślą) na którykolwiek z jego późniejszych obrazów (o akwafortach, akwatintach i litografiach w ogóle nie wspominając – tu się dopiero „dzieje”!) jak np. &lt;i&gt;Pies, Asmodeusz, Kolos&lt;/i&gt; czy słynny &lt;i&gt;Saturn&lt;/i&gt;, żeby podumać nad koncepcją pustego nieba... Tym, którzy mieliby jakieś obiekcje, co do nazwania Goi ateistą przypominam, jak to poproszony przez wolnomyśliciela Jovellanosa, by zadbał o dekoracje dla nowo budowanej kaplicy San Antonio de la Florida, tworzy Goya scenkę rodzajową z dokonującym się (podobno „na faktach” w Lizbonie w XIII w.) cudem, gdzie św. Franciszek zaklina do życia zmarłego człowieka, by ten zdradził mu, kto go naprawdę zamordował – na niebie nie ma żadnej z istot niebiańskich, a tzw. „święci” i postaci biblijne są w ogóle pominięci... &lt;br /&gt;Goi w filmie faktycznie mało, bo film opowiada losy bardziej ojca Lorenzo i Ines niż, „okrutnego” malarza, Goi – z tym jednak zastrzeżeniem, że nie oznacza to, że jest to film kiepski. Bynajmniej! Film jest o.k, ale można było by śmiało przesadzić z kadmowymi, &lt;i&gt;salada&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;pieprznymi&lt;/i&gt; – przyp. aut.) barwami osobowości Goi – całość byłaby wtedy bardziej pikantna.&lt;br /&gt;Ale naprawdę, bez żadnych wątpliwości, ocena końcowa to: bardzo dobry!&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #85807E"&gt;&lt;br /&gt;-- &lt;br /&gt;&lt;a target="_blank" href="http://www.akademiec.pl/pl.html"&gt;Tekst pochodzi ze strony www.akademiec.pl. Sprawdź nas!&lt;/a&gt; &lt;BR&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/art-11289,29,204,Relacje_i_Recenzje,Duchy_Goi_.html"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-4212117386303126293?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/4212117386303126293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/4212117386303126293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/06/goya.html' title='Goya'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-2769967161076229453</id><published>2009-06-08T23:40:00.000-07:00</published><updated>2009-06-18T03:45:33.543-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pisanki'/><title type='text'>pisanie o pisankach</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/Si4EoaGVysI/AAAAAAAAAdQ/PT5t9V_u-7s/s1600-h/pisanka3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/Si4EoaGVysI/AAAAAAAAAdQ/PT5t9V_u-7s/s400/pisanka3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5345214899982551746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/Si4EjoAf0JI/AAAAAAAAAdI/4K5xJbuGvgE/s1600-h/pisanka2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/Si4EjoAf0JI/AAAAAAAAAdI/4K5xJbuGvgE/s400/pisanka2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5345214817816793234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/Si4Eey5QshI/AAAAAAAAAdA/2VurRAHbCtE/s1600-h/pisanka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/Si4Eey5QshI/AAAAAAAAAdA/2VurRAHbCtE/s400/pisanka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5345214734839886354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;troche o historii jajka &lt;a href="http://www.fotolia.com/partner/201112705"&gt;zdj. fotolia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najsłynniejsze Muzea Pisanek&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;autorem artykułu jest Ewelina Kitlińska&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Spory co było pierwsze: czy jajko, czy kura, nie mają racji bytu w przeddzień Świąt Wielkanocnych. Zgodnie z ludowymi wierzeniami początkiem życia, od którego zależy płodność na całej ziemi jest jajko. To dlatego na Wielkanoc czci się je, przyozdabiając kolorowymi zdobieniami, a w Wielką Niedzielę dzieli się nimi podobnie, jak w Boże Narodzenie opłatkiem.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze pisanki pochodzą z Persji sprzed ponad 5 tysięcy lat. Malowano na nich woskiem, a potem zanurzano w barwnikach. Jajka w wielu kulturach utożsamia się z dobrobytem i zasobnością, a także szczęściem. Pisanki miały chronić od złych duchów, podłych ludzi, chorób i nieszczęść. Skruszone skorupki pisanek sypano na pola uprawne i do paszy bydła, by nie upraw i hodowli nie imały się plagi. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Północ i południe Polski&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;Bogactwo różnorodności zdobień, wzorów, technik i barw pisanek jest niemal nieskończone. By je zaprezentować, a jednocześnie chronić bogatą kulturę ludową przed zapomnieniem, tworzy się wystawy pisanek. W Polsce jest ich kilka. Pierwsza z nich powstała w 1999 roku w Dzierzgoniu w województwie pomorskim.&lt;br /&gt;            &lt;iframe name="I1" height="95" width="737" scrolling="no" align="middle" border="0" frameborder="0" marginwidth="1" marginheight="1" src="http://wakacje.hostei.com/samochody.htm"&gt;&lt;br /&gt;            Twoja przeglądarka nie obsługuje ramek wbudowanych lub jest obecnie skonfigurowana tak, aby nie wyświetlać ramek wbudowanych.&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Autorką ponad tysiąca zdobionych jaj jest Małgorzata Krause, która tworzy dzieła sztuki z jajek kurzych, kaczych a nawet strusich. Jej sztuka koncentruje się nie tylko na przyozdabianiu bajecznymi kolorami samych jajek lub wydmuszek, ale też na tworzeniu z nich prawdziwych dzieł sztuki. Między nimi jest na przykład rzeźbiona w strusiej skorupie szkatułka, wyściełana atłasem, a wykończona bursztynem i malowana na zewnątrz. W Dzierzgoniu od jakiegoś czasu odbywają się też konkursy na najpiękniejszą pisankę, a po jego rozstrzygnięciu są tworzone pokonkursowe wystawy.&lt;br /&gt;Na południu Polski we wsi Rudy koło Raciborza na Nizinie Śląskiej w tamtejszym pocysterskim Zespole Klasztorno – Pałacowym istnieje od pięciu lat ekspozycja pisanek podarowana przez Niemkę polskiego pochodzenia, Ulli Schnorr, która gromadziła je wcześniej w swojej prywatnej kolekcji. Ponad 400 pisanek wykonanych z jajek nie tylko ptactwa domowego, ale łabędzi, pawi, strusi, a nawet czajki. Zbierane na całym świecie przez samą właścicielkę, ale tez i przez jej znajomych, którzy przywozili w prezencie nowe dzieła do kolekcji z tak odległych krajów jak Japonia, Chiny, Pakistan, Jawa, Australia, Nigeria, Kongo czy Meksyk. Przyozdobione nie tylko malunkami, ale wyklejane papierem, nićmi, ziarnami zbóż. Jedna z wydmuszek jest nawet ozdobiona przez kowala kawałkami metalu orientalnymi wzorami. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Muzeum na Podlasiu&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Oprócz wystaw, w Polsce, na Podlasiu od 2004 roku działa w Ciechanowcu Muzeum Pisanki. W skansenie utworzonym na terenach zespołu pałacowo-parkowego, dawnej posiadłości rodziny Starzeńskich, udało się zgromadzić aż 44 zabytkowe obiekty architektury drewnianej. Możemy tam podziwiać nie tylko XVIII wieczne chałupy chłopskie strzechą i otoczone płotem z kwitnącymi latem malwami, ale też studnię, czy wiatrak. &lt;br /&gt;            &lt;iframe name="I1" height="95" width="737" scrolling="no" align="middle" border="0" frameborder="0" marginwidth="1" marginheight="1" src="http://wakacje.hostei.com/samochody.htm"&gt;&lt;br /&gt;            Twoja przeglądarka nie obsługuje ramek wbudowanych lub jest obecnie skonfigurowana tak, aby nie wyświetlać ramek wbudowanych.&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;W jednej z chat mieści się unikatowa kolekcja ponad tysiąca pisanek: małych, dużych, barwnych, malowanych, woskowanych, wyklejanych, rzeźbionych, drewnianych. Prywatna kolekcja Ireny Stasiewicz-Jasiukowej i Jerzego Jasiuka z Warszawy, którzy zbierali je przez wiele lat i zdecydowali się przekazać je w darze, znalazła swoje godne miejsce. Portrety obojga hojnych darczyńców znajdują się na jednym z jajek na honorowym miejscu Muzeum. Otaczają ich pisanki z podobiznami innych zasłużonych dla ciechonowieckiej ziemi wybitnych postaci – historyków, naukowców, działaczy. &lt;br /&gt;Wszystkie cenne eksponaty zamieszczone są w gablotach, podzielonych według regionu pochodzenia, wielkości i rodzaju ornamentów. Pochodzą z różnych regionów Polski, ale także znalazły tu swoje miejsce pisanki od naszych sąsiadów: Ukrainy, Rosji, Litwy, Czech, Słowacji. Mówi się o tych zbiorach, że nie ma w nich jedynie jajek z Antarktydy. &lt;br /&gt;Pisanki wykonane są przeróżnymi technikami. Niektóre z nich nie są już kultywowane. nikt Tak więc są tu malowanki woskiem i farbami, wyklejanki, zdobienia sitowiem, ryżem, czy makiem. Całości wystawy dopełniają wycinanki ludowe i przedstawiające sceny z życia polskiej wsi scenki rodzajowe: kogutki, ujadające psy, gospodarze w strojach ludowych. Do jednych z ciekawszych eksponatów należą te, które przedstawiają nietypowe jak na Wielkanoc wzory: śnieżnobiałe konie w zaprzęgu, czy wielki afrykański słoń spoglądającego ze strusiego jaja. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Największa pisanka świata&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;O ile największymi pisankami w Polsce są te wykonane ze strusich jaj, o tyle największa pisanka świata, bo mająca aż 13,5 metra wysokości znajduje się na Ukrainie, na ziemi Hucułów. Stanowi jedną z największych atrakcji miasta Kołomyja i znajduje się w samym jej sercu. Wewnątrz zgromadzonych jest ponad 6 tysięcy najróżniejszych jajek, co daje temu zbiorowi tytuł największego Muzeum Pisanek na świecie. W naszym regionie jest też najstarszym działającym zbiorem udostępnionym publicznie. Kołomyjska pisanka jest wpisana nawet w Księdze Rekordów Guinessa.&lt;br /&gt;Większość zbiorów pochodzi z Huculszczyzny i Pokucia – dawniej polskich ziemi. Należy pamiętać, że przed wojną te tereny leżały w granicach naszego kraju i do dziś żyją tam Polacy, rusyfikowani przymusowo za czasów istnienia Związku Radzieckiego. Dzisiaj dzieci Polaków tam zamieszkałych uczą się języka polskiego tak, jakby był dla nich obcym. Pośród bogatego zbioru jajek z wielu regionów można zaobserwować różnice jakie istniały w doborze barw, wzorów i metod zdobienia nawet pomiędzy dwoma sąsiadującymi ze sobą wsiami. Obfitość wzorów jest tak olbrzymia, że można nabrać podejrzeń, że sformułowanie „istna kołomyja” oznaczające zawrót głowy powstało w tym miejscu.&lt;br /&gt;            &lt;iframe name="I1" height="95" width="737" scrolling="no" align="middle" border="0" frameborder="0" marginwidth="1" marginheight="1" src="http://wakacje.hostei.com/samochody.htm"&gt;&lt;br /&gt;            Twoja przeglądarka nie obsługuje ramek wbudowanych lub jest obecnie skonfigurowana tak, aby nie wyświetlać ramek wbudowanych.&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Na pisankach oprócz typowych malunków, wyklejanek, nitek i ziarenek są i te bardziej unikatowe z podpisami znanych polityków takich jak choćby Micheil Saakaszwili, Leonid Kuczma i Wiktor Juszczecznko. Oczywiście gdy mniejsze zbiory zawierają eksponaty z innych kontynentów, tutaj też nie może ich zabraknąć. Są zatem jajka z calej Europy, Japonii, Chin, Stanów Zjednoczonych. Są i dla Polaków miłe akcenty, bo znajdą tu pisanki z Łowicza, podobnie jak w Muzeum Pisanki w Ciechanowcu można znaleźć pisanki huculskie. Kilka sal jest poświęconych ziemi Huculskiej i samym jej mieszkańcom. Także można tam obejrzeć wnętrze chaty i wyposażenie domu, a także stroje ludowe – z charakterystycznym dla męskich kapeluszy zawadiackim huculskim piórkiem. &lt;br /&gt;Źródło: kobieta.wp.pl, kwiecień 2009&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #85807E"&gt;&lt;br /&gt;-- &lt;br /&gt;&lt;a target="_blank" href="http://kitlinska.pl"&gt;Ewelina Kitlińska&lt;/a&gt;, Podróżniczka&lt;br /&gt;galerie zdjęć do tekstu na:&lt;br /&gt;&lt;a target="_blank" href="http://kitlinska.pl"&gt;www.kitlinska.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/art-11159,18,110,Kultura_i_Rozrywka,Najslynniejsze_Muzea_Pisanek.html"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-2769967161076229453?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/2769967161076229453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/2769967161076229453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/06/pisanie-o-pisankach.html' title='pisanie o pisankach'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/Si4EoaGVysI/AAAAAAAAAdQ/PT5t9V_u-7s/s72-c/pisanka3.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-6528559821665763832</id><published>2009-05-29T10:27:00.000-07:00</published><updated>2009-05-29T10:34:54.577-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='andy warhol'/><title type='text'>Andy Warhol</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SiAcOU8aw7I/AAAAAAAAAaE/NCOTBO_wckM/s1600-h/warhol3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 342px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SiAcOU8aw7I/AAAAAAAAAaE/NCOTBO_wckM/s400/warhol3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5341300190527275954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SiAcIKA4cvI/AAAAAAAAAZ8/VtBytZ-Jg9U/s1600-h/warhol2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SiAcIKA4cvI/AAAAAAAAAZ8/VtBytZ-Jg9U/s400/warhol2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5341300084513993458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SiAcBXQBbZI/AAAAAAAAAZ0/JqUnPEjPbNw/s1600-h/warhol.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 253px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SiAcBXQBbZI/AAAAAAAAAZ0/JqUnPEjPbNw/s400/warhol.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5341299967808073106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.fotolia.com/partner/201112705"&gt;zdjęcia do ilustracji postów kupisz tutaj&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Andy Warhol&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;autorem artykułu jest Katarzyna Ośka&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Fascynujący, kontrowersyjny… Jak sam stwierdził dążył do tego by zostać Biznesmenem Sztuki, albo Artystą Biznesu. Zamiar jak najbardziej zrealizował. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Warhol stał się pionierem pop–artu. Przemysłowe pomieszczenie zmienił na artystyczną pracownię nazwaną The Faktory, gdzie tworzył swoje bazowe dzieła – obrazy, oparte na sitodruku, filmy, książki, rysunki, rzeźby, performance, fotografie…. Tysiące mniej lub bardziej interesujących tworów.&lt;br /&gt;W książce "The Philosophy of Andy Warhol" opisuje swoją technikę twórczą jako korzystanie z odpadków „sztuki wysokiej”, a także otaczającego go skomercjalizowanego świata. Odrzucony fragment filmowej taśmy, znaleziona na śmietniku puszka po coca coli, tkwiące w podświadomości twarze, które były tak samo ważne, jak sprzęty codziennego użytku…. Warhol potrafił wykorzystać takie materiały i zrobić na nich ogromny majątek.&lt;br /&gt;Świat nieustannego tłumu, przelewającego się ruchu, uaktywniony do granic absurdu, odnajdujemy w przemyśleniach artysty: &lt;br /&gt;Jeszcze zanim zostałem postrzelony (Warhol w 1968 roku stał się ofiarą Valerie Solanis, jedynej członkini SCUM Society For Cutting Up Men tj. Towarzystwa na Rzecz Wykastrowania Mężczyzn, ach te barwne lata 70te…), zawsze podejrzewałem, że świat, w którym żyję, jest trochę nieprawdziwy – miałem wrażenie, że nie przeżywam swego życia, tylko oglądam je w telewizji. Nasuwa się skojarzenie z filmem Petera Weira Truman Show.&lt;br /&gt;- Zawsze wierzyłem, że w odpadkach kryje się mnóstwo humoru &lt;br /&gt;- Narodziny człowieka są jak porwanie, a potem zostaje się sprzedanym w niewolę &lt;br /&gt;- Drugą w kolejności najcięższą pracą po życiu jest seks &lt;br /&gt;-„Stare” problemy wydawały mi się łatwiejsze do zniesienia niż „młode” (…) toteż w wieku dwudziestu trzech, czy czterech lat przefarbowałem sobie włosy na siwo.&lt;br /&gt;- Wydaje mi się, że w latach sześćdziesiątych ludzie zapomnieli, czym powinny być uczucia. I nie sądzę, żeby sobie o tym kiedykolwiek przypomnieli.&lt;br /&gt;- Sztuka biznesu jest kolejnym szczeblem po Sztuce.&lt;br /&gt;Ciekawą materią są filmy Warhola. W 2001 Zachęta pokusiła się o retrospektywę  tych filmowych obrazów m. in. Eat (film trwa trzy kwadranse i przedstawia malarza Roberta Indiana jedzącego pieczarki i trzymającego w objęciach swego kota), w oryginale ponad 8 godzinnego Empire (ukazującego czubek nowojorskiego Empire State Buliding, całe szczęście trwającego ok. 50 minut), czy  Couch ( ilustruje kanapę w pracowni Warhola, na której pojawiają się różne ciekawe postacie, z jego otoczenia, dużo tutaj seksu, szczególnie gejowskiego)&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #85807E"&gt;&lt;br /&gt;-- &lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.superja.pl"&gt;www.superja.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/art-9766,8,94,Ludzie_i_Spoleczenstwo,Andy_Warhol.html"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-6528559821665763832?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/6528559821665763832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/6528559821665763832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/05/andy-warhol.html' title='Andy Warhol'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SiAcOU8aw7I/AAAAAAAAAaE/NCOTBO_wckM/s72-c/warhol3.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-8353908757333392757</id><published>2009-05-18T11:05:00.000-07:00</published><updated>2009-05-18T11:06:22.275-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wenecja'/><title type='text'>o Wenecji</title><content type='html'>&lt;b&gt;Wenecja miasto marzeń&lt;/b&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;autorem artykułu jest J Lasa&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;&lt;BR&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wenecja miasto na wodzie, już to powoduje, że jest miejscem niezwykłym. Nie można do niego wjechać samochodem trzeba przeprawić się łodzią lub tramwajem wodnym. Płynąc do Wenecji po drodze widzimy panoramę budowli położonych nad wodą, mnóstwo barek, statków, i łodzi przewożących turystów. Zbliżamy się powoli do przystani blisko centrum. Wysiadamy i nasze stopy po raz pierwszy dotykają tej krainy marzeń, zakochanych i nieprzeniknionych tajemnic, ukrytych za kolorowymi maskami. Niebo jak zwykle o intensywnym błękicie temperatura około 15 stopni, od razu moim oczom rzuca się stojąca para na czymś w rodzaju podestu ubrani w barokowe stroje oczy zasłonięte wąskimi maskami, zdają się być pierwszymi przebierańcami, którzy witają ukłonami, gestami, turystów wysiadających z wodnych pojazdów. Chyba trafiłem na czas karnawału, bo co chwilę widzę kolejne kolorowe stroje, wspaniałe maski, i te powolne półkoliste gesty rąk. Idąc dalej patrzę na architekturę, najpierw ciąg kilkupiętrowych kamienic w kolorach pomarańczowych z zielonymi gzymsami. Ta zieleń połączona z pomarańczem często się powtarza na innych budowlach i stanowi częsty motyw kolorystyczny Wenecji. Idę w stronę placu św. Marka, po drodze przechodzę przez liczne mostki, z których co chwile wyłania się wspaniały widok kanałów, po których płyną gondolierzy w kolorowych gondolach, a w wodzie odbija się niezwykła architektura kamieniczek. Najpierw widzę pałac Dożów z ścianami pokrytymi wzorami geometrycznymi, z arkadami i kolumnadą zakończoną ostrymi łukami, charakterystycznymi dla gotyku. Naprzeciwko klasycystyczny długi i biały budynek Pigoni. Robię mnóstwo &lt;a href="http://wenecja.unl.pl" target="_blank"&gt;zdjęć&lt;/a&gt;, właściwie to nie mam czasu słuchać przewodnika, mam poczucie, że muszę jak najwięcej utrwalić z tego klimatu Wenecji. Sercem placu św. Marka jest niewątpliwie bazylika poświęcona temu ewangeliście a wszechobecne lwy są też jego symbolami. Bazylika po prostu rzuca na kolana swą fasadą ozdobioną kolorowymi mozaikami, kopułami, to trzeba zobaczyć na własne oczy. Na placu jeszcze znajduje się ceglana wieża dzwonnicy widoczna z łodzi płynących w stronę Wenecji, oraz bardzo długi, długi i jeszcze raz długi budynek Procuratie Vecchie z ciągiem renesansowych arkad coś w stylu sukiennic, ale znacznie dłuższe. Mam jakąś godzinę czasu otrzymana w prezencie od przewodnika, więc spróbuje się zanurzyć z aparatem w ten wenecki labirynt uliczek, przedzielonych kanałami, mostkami, a efekty mojej tajemnej wędrówki zamieszczę na stronie o &lt;a href="http://wenecja.unl.pl" target="_blank"&gt;Wenecji&lt;/a&gt;. &lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://www.wenecja.unl.pl/wenecja2/wenecja19.jpg" border="0" alt="Obrazek" /&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://www.wenecja.unl.pl/zabytki/wenecjazabytki62.jpg" border="0" alt="Obrazek" /&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://www.wenecja.unl.pl/zabytki/wenecjazabytki41.jpg" border="0" alt="Obrazek" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #85807E"&gt;&lt;br /&gt;-- &lt;br /&gt;&lt;a target="_blank" href="http://www.lwow.yoyo.pl"&gt;O Lwowie&lt;/a&gt;&lt;BR&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/art-10786,18,110,Kultura_i_Rozrywka,Wenecja_miasto_marzen.html"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-8353908757333392757?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/8353908757333392757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/8353908757333392757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/05/o-wenecji.html' title='o Wenecji'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-5168460759304715640</id><published>2009-05-14T09:37:00.000-07:00</published><updated>2009-05-14T09:38:24.424-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zarabianie na zdjęciach'/><title type='text'>zarabianie na zdjęciach</title><content type='html'>&lt;b&gt;Robisz zdjęcia? Spróbuj je sprzedać&lt;/b&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;autorem artykułu jest J Lasa&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;&lt;BR&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fotografią zajmuje się od kilku lat. Nie jestem profesjonalnym fotografem, czyli takim, który utrzymuje się ze sprzedaży własnych zdjęć. Niejednokrotnie zastanawiałem się czy możliwe jest sprzedawanie swoich zdjęć? Nie mając profesjonalnego studia fotograficznego i sprzętu w cenie dobrego samochodu. Okazuje się, że tak, niedawno znalazłem odpowiednie miejsce w Internecie, w którym po komisyjnych kwalifikacjach zamieszczono już kilka zdjęć, które akurat miałem wykonane podczas mojej podróży do Włoch. Jednak okazało się, że wiele z moich zdjęć, które według mnie są naprawdę dobrej jakości pod względem technicznym jak i artystycznym zostało odrzuconych. W uzasadnieniu otrzymywałem komunikaty tego typu „Nasz Zespół Edytorów uznał, że zdjęcie nie odpowiadało kryteriom technicznym. Fotografie dostępne w banku zdjęć &lt;a href="http://pl.fotolia.com/partner/201112705" target="_blank"&gt;Fotolia&lt;/a&gt; są przeznaczone do sprzedaży, wymagana jest, więc wysoka jakość techniczna umieszczanych obrazów. Twój obraz zawiera jeden lub więcej z poniższych problemów technicznych:&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;• Mglisty obraz, brak ostrości&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;• Niedoświetlenie/Prześwietlenie&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;• Nieodpowiedni kadr&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;• Nadmierna lub zbyt mała saturacja obrazu&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;• Problemy z kontrastem&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;• Zakłócenia pikselizacji &lt;BR&gt;&lt;br /&gt;• Jakość&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;• Problemy z interpolacją&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;Uprzejmie prosimy o kontynuowanie umieszczania zdjęć w naszym banku, mimo że to zdjęcie nie zostało przez nas zatwierdzone”&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;Tak, więc zdjęcia muszą spełniać pewne kryteria, które gdy poznamy ułatwią nam zamieszczać właściwe pod względem jakości zdjęcia. Podstawowe wymogi dotyczące zdjęć to przede wszystkim minimalny rozmiar 2400 x 1600 pikseli, zapis w formacie JPG, tematyka zgodna z zapotrzebowaniem portalu. Zdjęcia nie mogą przedstawiać znaków towarowych, obiektów chronionych prawem autorskim, czy ludzi, jeżeli fotografowana osoba nie wyrazi pisemnej zgody na zrobienie zdjęcia. To są najważniejsze kryteria, jakimi należy się kierować przy wyborze wysyłanego zdjęcia. Jeżeli chodzi o sprzęt fotograficzny to w zupełności wystarczy dobry kompakt. Oczywiście lepiej robić zdjęcia choćby najtańszą lustrzanką, bo wtedy mamy przynajmniej gwarancję, że nasze zdjęcia nie będą odrzucane ze względów technicznych takich jak nie najlepsza ostrość czy szumy. Rejestracja oraz zamieszczanie zdjęć jest bezpłatne. Jeżeli chcesz sprawdzić czy robisz naprawdę dobre zdjęcia to nie zwlekaj i przetestuj swoje fotograficzne predyspozycje w gronie fotografów z całego świata, którzy zamieszczają zdjęcia na &lt;a href="http://pl.fotolia.com/partner/201112705" target="_blank"&gt;Fotolia&lt;/a&gt;. A teraz zamieszczę kilka zdjęć, które zostały wybrane przez fotograficznych ekspertów do sprzedawania w &lt;a href="http://pl.fotolia.com/partner/201112705" target="_blank"&gt;portalu&lt;/a&gt;.&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://holiday.ynd.pl/fotolia/z6.jpg" border="0" alt="Obrazek" /&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.fotolia.com/partner/201112705" target="_blank"&gt;© Oleg Leshchev - Fotolia.com&lt;/a&gt; &lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://holiday.ynd.pl/fotolia/z5.jpg" border="0" alt="Obrazek" /&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.fotolia.com/partner/201112705" target="_blank"&gt;© dimis - Fotolia.com&lt;/a&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://holiday.ynd.pl/fotolia/z7.jpg" border="0" alt="Obrazek" /&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.fotolia.com/partner/201112705" target="_blank"&gt;© Valeriy82 - Fotolia.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;BR&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #85807E"&gt;&lt;br /&gt;-- &lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target="_blank" href="http://www.lwow.yoyo.pl"&gt;O Lwowie&lt;/a&gt;&lt;BR&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/art-10749,18,105,Kultura_i_Rozrywka,Robisz_zdjecia__Sprobuj_je_sprzedac.html"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-5168460759304715640?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/5168460759304715640'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/5168460759304715640'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/05/zarabianie-na-zdjeciach.html' title='zarabianie na zdjęciach'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-4173528573210291357</id><published>2009-05-11T08:06:00.000-07:00</published><updated>2009-05-11T08:10:43.789-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porcelana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zdobienie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='malowanie'/><title type='text'>Porcelana - zdobienie</title><content type='html'>&lt;b&gt;Przyszła na świat, aby malować jego urodę...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;autorem artykułu jest Renata Świercz&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;Nazywa się Basia Trąbczyńska. Projektuje i maluje dekoracje na porcelanie. Na filiżankach i spodkach, na dzbankach i talerzach, na cukiernicach i paterach. Ostatnio maluje również kafelki łazienkowe. &lt;br /&gt;- Nawet butelkom do wina nie przepuszczę- śmieje się Basia.. &lt;br /&gt;&lt;img src="http://www.unikalni.pl/photos/IMGA08092c24.JPG" border="0" alt="Obrazek" /&gt;&lt;br /&gt;Życie wśród kwiatów, jest jak sen.&lt;br /&gt;Od zawsze wokół niej kwitły kwiaty. Jej dom jest otoczony ich barwną, wszechobecnością, kojącą duszę. Żyje w ciszy ich królestwa - królestwa natury. To ona jest jej natchnieniem.&lt;br /&gt;Mama moją mistrzynią - nauczycielką.&lt;br /&gt;Gdy była małą dziewczynką, pochylała się z ciekawością nad stołem, zastawionym słoiczkami pełnymi kolorowej farby, w różnych odcieniach, piórkami błyszczącymi metalem spiczastych stalówek. Wszędzie na nim stały białe talerze, kubeczki, filiżanki, czekając na swą kolej.&lt;br /&gt;Mama brała je w swoje spracowane ręce, szkicując pisakiem na ich lśniącej powierzchni, przyszłe wzory: kwiaty, liście i splątane łodygi. - opowiada Basia.&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;Komponowała wiązanki takie przyniesione prosto ze spaceru po łąkach, lasach, ogrodach. Czarną farbą rysowała kontury, potem na płatki kwiatów nakładała kolory: czerwień, błękit, żółć i inne. I pojawiały się na porcelanowej bieli uśmiechnięte maki, radosne chabry, kąkole, złociły się pełnymi ziarna kłosy pszenicy.&lt;br /&gt;Basia żyła z tymi malowanymi kwiatami. Gdy dorosła, skończyła Szkołę Tkactwa Artystycznego i kupiła wraz z rodzicami duży wiejski dom pośród lasów i łąk. Wraz z nim sporą połać ziemi, którą przetworzyła w swoje marzenie życia - tęczowy ogród.&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://www.unikalni.pl/photos/-kopia-z-IMGA0768d186.JPG" border="0" alt="Obrazek" /&gt; &lt;br /&gt;A to mój ogród porcelanowy...&lt;br /&gt;Uprawianie ogrodu to moja miłość, poświęcam temu zajęciu mnóstwo czasu. Chłonę naturę, jej dobroczynne oddziaływanie na mnie. Patrzę na jej coroczny cud, jaki tworzą cztery pory roku. To moja inspiracja -  mówi Basia.&lt;br /&gt;Ma swoją pracownię. Stół, piórka opatrzone stalówkami, pojemniczki z farbą, księgi pełne kart z projektami i wzorami. Wszędzie połyski białej porcelany i kruchych delikatnych naczyń.&lt;br /&gt;W kącie stoi masywny piec do ich wypalania.&lt;br /&gt;Nastawiany na wysokie temperatury dba, aby wzór na szkliwie stał się niezniszczalny a barwy żywe, mimo upływającego czasu.&lt;br /&gt;To dla mnie ważny moment.&lt;br /&gt;Otwieranie grubych drzwi pieca po ukończeniu wypalania i cierpliwe wyciąganie sztuka po sztuce ciepłej jeszcze porcelany.&lt;br /&gt;Basia ogląda uważnie każde naczynko. Czy nie ma na nim jakiś skaz. Czy szkliwo błyszczy ładnie, nieskazitelnie? Czy wszystko się udało. Czy kolory zostały właściwie wypalone? &lt;br /&gt;Zawsze jest przy tym trochę lęku – przyznaje.&lt;br /&gt;Potem przychodzi ulga, że udało się wszystko dobrze, bez niemiłych niespodzianek.&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://www.unikalni.pl/photos/IMGA025810fe3d33.JPG" border="0" alt="Obrazek" /&gt;&lt;br /&gt;Wizyty baśniowe...&lt;br /&gt;Kafle to osobna opowieść. Weszłam kiedyś do łazienki i ujrzałam w wyobraźni piękną postać nad&lt;br /&gt;umywalką, nachylającą się nade mną z uśmiechem. Syrenę? Wodnicę? Popędziłam do pracowni. Śpiesznie zarysowywałam duże kartony brystolu nowymi wizjami.&lt;br /&gt;Wodnica niebieska...&lt;br /&gt;Oto ona. Wodnica niebieska. Przynosi ci dzban pełen krynicznej, czystej wody. Odśwież się. Spójrz na nią. Na rusałkę z przejrzystych jezior, która zamieszkała u ciebie w domu. Na syrenę z mórz, zielono-błękitną, zamyśloną. Na niesfornego, rozczochranego motyla w kobiecym ciele, tańczącego bosymi stopami w leśnym zielsku.&lt;br /&gt;Malowanie tego wszystkiego na kafelkach sprawiało we mnie cudowne wrażenie malowania obrazu - na zagruntowanym blejtramie, ustawionym na sztalugach. Przecież tak naprawdę od tego zaczęłam. Od malowania na płótnie farbami olejnymi. I do dziś maluję na sztalugach.    &lt;br /&gt;&lt;img src="http://www.unikalni.pl/photos/IMGA0947e7e7.JPG" border="0" alt="Obrazek" /&gt;                                                                                                &lt;br /&gt;Takie to moje już przeznaczenie...&lt;br /&gt;Malarstwo to ścieżka mojego życia. Pasja. Siła. Radość. Wraz z poddaniem się tej pasji przyszło zrozumienie, że nie mogę żyć inaczej. Sztuka jest moim wyjaśnieniem wszystkiego.&lt;br /&gt;Sensem istnienia.&lt;br /&gt;Opowieści o kolorowych pasjach Basi Trąbczyńskiej wysłuchała Renata Świercz&lt;br /&gt;Prace artystki  możesz &lt;a href="http://www.unikalni.pl/kolekcja.php?id=832" target="_blank"&gt;możesz obejrzeć w kolekcji "Filiżankowo" &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #85807E"&gt;&lt;br /&gt;-- &lt;br /&gt;Autorka pomaga pasjonatom, hobbystom, artystom i twórcom, w rozwijaniu swojego talentu i pasji tworzenia. Prowadzi &lt;a target="_blank" href="http://www.unikalni.pl"&gt;internetową galerię z ręcznie robionymi i zdobionymi przedmiotami.&lt;/a&gt;&lt;BR&gt;&lt;BR&gt;&lt;br /&gt;Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/art-10605,10,53,Dom_i_Ogrod,Przyszla_na_swiat__aby_malowac_jego_urode___.html"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-4173528573210291357?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/4173528573210291357'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/4173528573210291357'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/05/porcelana-zdobienie.html' title='Porcelana - zdobienie'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-1184228670061087428</id><published>2009-05-04T10:42:00.001-07:00</published><updated>2009-05-04T10:46:25.910-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='darmowe zdjęcia'/><title type='text'>Darmowe zdjęcia</title><content type='html'>&lt;a href="http://pl.fotolia.com/partner/201112705"&gt;&lt;br /&gt; &lt;img src="http://static.fotolia.com/pics/pl/banners/static/468x60.gif" width="468" height="60" alt="Fotolia" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piszesz bloga lub masz stronę internetową. Niejednokrotnie pisząc jakąś treść szukasz do niej odpowiedniej ilustracji. Oczywiście nie interesują cię zdjęcia pirackie, nielegalnie pobierane z internetu. Najlepszym sposobem jest znalezienie strony, która oferuje legalne zdjęcia na stronę czy bloga. Taką stroną, która oferuje darmowe zdjęcia oraz zdjęcia płatne już od 3zł za zdjęcie jest Fotolia &lt;br /&gt;Rejestrując się na tej stronie masz dostęp do codziennej porcji bezpłatnych zdjęć oraz do milionów zdjęć płatnych. Naprawdę warto skorzystać z tej strony i zarejestrować się. Rejestrujesz się tutaj. Po zarejestrowaniu najlepiej zmienić język strony na polski i przejść do przejrzenia darmowych zdjęć. Proponuję pobrać wszystkie, ponieważ nigdy nie wiadomo, co się może nam przydać na stronę. Poza tym codziennie pojawiają się nowe zdjęcia, których zawsze jest kilkanaście. Pobierając codziennie zdjęcia w krótkim czasie można sobie stworzyć bazę takich zdjęć. Dodatkowym atutem jest możliwość kadrowania i wybrania fragmentu zdjęcia, który nam najbardziej pasuje. Dlatego najlepiej pobierać zdjęcia o maksymalnej rozdzielczości, aby było, z czego kadrować. Zdjęcia darmowe jednak objęte są pewnymi obostrzeniami, którymi należy się zaznajomić, aby uniknąć konsekwencji niewłaściwego wykorzystania zdjęć. Najważniejsze zakazy dotyczące wykorzystania zdjęć to: nie można tych zdjęć odsprzedawać, wykorzystywać w sposób niezgodny z prawem czy obostrzeniami, przekazać kopii przyjaciołom, rodzinie czy innym organizacjom. Natomiast wolno zdjęcia wykorzystać we wszystkich drukowanych i elektronicznych formach w tym również na stronach internetowych, modyfikować lub wykorzystać w różnorodnych pracach tworzyć kopie zapasową. Teraz kilka przykładów takich bezpłatnych zdjęć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/Sf8pUKrpzeI/AAAAAAAAAN8/PFKixsgcVMo/s1600-h/Fotolia_2408419_M.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/Sf8pUKrpzeI/AAAAAAAAAN8/PFKixsgcVMo/s400/Fotolia_2408419_M.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332025910271528418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-1184228670061087428?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/1184228670061087428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/1184228670061087428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/05/darmowe-zdjecia.html' title='Darmowe zdjęcia'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/Sf8pUKrpzeI/AAAAAAAAAN8/PFKixsgcVMo/s72-c/Fotolia_2408419_M.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-7404262357905125277</id><published>2009-04-26T01:26:00.000-07:00</published><updated>2009-04-26T01:34:53.859-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Leonardo da vinci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostatnia wieczrza'/><title type='text'>Leonardo da Vinci Ostatnia wieczerza</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SfQb-QR94XI/AAAAAAAAAKw/aw31hDRKkJk/s1600-h/ostaniawieczerza9.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 314px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SfQb-QR94XI/AAAAAAAAAKw/aw31hDRKkJk/s400/ostaniawieczerza9.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328915015422304626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SfQb0YJh1nI/AAAAAAAAAKo/Z6oUraqbNWM/s1600-h/ostaniawieczerza3.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 317px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SfQb0YJh1nI/AAAAAAAAAKo/Z6oUraqbNWM/s400/ostaniawieczerza3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328914845735704178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SfQbiYD-70I/AAAAAAAAAKg/haSwnJX5T5o/s1600-h/ostaniawieczerza8.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 202px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SfQbiYD-70I/AAAAAAAAAKg/haSwnJX5T5o/s400/ostaniawieczerza8.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328914536474799938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Leonardo da Vinci – Ostatnia wieczerza&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z was mnie zdradzi – po wypowiedzeniu tych słów przez Jezusa w wieczerniku nastąpiło ogólne poruszenie. Co to ma znaczyć, zdradzi? Na pewno nie ja, każdy z apostołów zaczynał się gorączkowo zastanawiać na tymi słowami, które poruszyły ich do głębi. Kto to może być? Niektórzy podnoszą się ze swego miejsca rozglądają się po swoich przyjaciołach, tworzą się kilkuosobowe grupki próbujące odgadnąć, kto jest zdrajcą? Piotr chwyta ulubionego ucznia Jezusa za ramie i szepce mu do ucha zapytaj go, kto to jest? Ten, który je ze mną z tej samej misy - odpowiedział Jezus.&lt;br /&gt;Tyle mniej więcej wiedział Leonardo zaczynając malować ostatnią wieczerzę a może wiedział coś więcej? Może wiedział coś więcej ponad to, co relacjonują ewangelie, o czym my nie wiemy? Wszak był genialnym myślicielem najwybitniejszy w swej epoce. Leonardo na pewno wiedział sporo, bo gdy rozpoczynał jakieś dzieło poprzedzał je długimi studiami. Ten temat wymagał szczególnego przygotowania musiał znaleźć trzynaście różnych twarzy oddających cechy charakteru, czy wygląd postaci biorących udział w tej scenie zdrady. Bo Leonardo nie namalował ostatniej wieczerzy, ale jedną scenę z tego wydarzenia, scenę, w której dokonuje się zdrada. Przyjrzyjmy się twarzom i dłoniom kluczowych aktorów zatrudnionych przez Leonardo do odegrania tej sceny. W środku siedzi Jezus z lekko pochyloną i skierowaną w lewo głową patrząc na swoją lewą otwartą dłoń po wypowiedzeniu słów o zdradzie a drugą dłonią zaczyna sięgać po kawałek chleba. Po lewej stronie Jezusa znajduje się grupka trzech postaci jeden rozkłada ręce drugi wskazując rękami na siebie z bólem na twarzy zdaje się pytać chyba nie ja Panie? Trzeci wskazuje palcem na niebo. Dalej siedzi druga grupka złożona z trzech apostołów, którzy między sobą postanowili rozstrzygnąć spór o zdrajcę. Po prawej stronie Jezusa jest kolejna grupka, apostołów, których imiona możemy z dużą prawdopodobieństwem wymienić, najbliżej Jezusa siedzi najmłodszy uczeń Jan dalej Judasz trzymający w jednej zaciśniętej ręce sakiewkę a drugą sięga po kawałek chleba oraz Piotr chwytający Jana za ramię a w drugiej ręce trzyma nóż. Ostatnia grupka wydaje się kluczową, od której zaczęło iść w stronę Jezusa pytanie o zdrajcę, Inicjatorem pytania wydaje się być ostatni apostoł, który aż się podniósł z oburzenia ze swego miejsca i chce już, od razu się dowiedzieć, kto jest tym nikczemnikiem wśród nich. Mówi do Andrzeja zapytaj brata, kto to do diabła jest! Trzeci z tej grupki słysząc to głośne pytanie unosi ręce do góry i gestem mówi nie mam z tym nic wspólnego. To możemy zobaczyć przyglądając się temu dziełu, przypatrzmy się teraz jednak dokładniej i sprawdźmy czy jest tam jakaś kobieta? &lt;br /&gt;Tak? &lt;br /&gt;A gdzie? &lt;br /&gt;Chyba najbardziej kobiece rysy posiada ten najmłodszy apostoł siedzący po prawicy Jezusa, ale czy mógł Leonardo zamiast Jana namalować kobietę? Artysta wszystko może, ale przyjrzyjmy się dokładnie tej niby kobiecej twarzy. Włosy tak mogą być kobiece, czoło również mogłoby być kobiece, przymknięte powieki również, jednak nos jest zdecydowanie za szeroki, za duży jak na proporcje pięknej kobiecej twarzy, kobiety mają zdecydowanie mniejsze noski, a usta? Też są zdecydowanie za szerokie – ja bym takich ust nie pocałował, wzdrygam się na samą myśl, że mógłbym to zrobić. Może Brown Dan lubuje się w takich młodych męskich ustach i pewnie, dlatego stara się w młodzieńcu dopatrzyć wizerunku kobiety? Czyżby problem z rozróżnianiem płci? Ale można go usprawiedliwić, bo w pewnym wieku wielu młodzieńców można pomylić z dziewczynami a skoro nie widać różnicy to zawsze jest szansa na dowolna interpretację. Ale żeby w oparciu o tak mglistą interpretację odwrócić całą historię zbawienia do góry nogami? To już zakrawa na celowe działanie to nie jest jednorazowa pomyłka, ale cała seria idącym za tym celowych przekręceń. Działanie z premedytacją, ale, po co? Kompromitacja dzieła Leonarda? Kompromitacja chrześcijaństwa? &lt;br /&gt;Jeżeli nie wiadomo, o co chodzi to chodzi o pieniądze. Niektórzy za pieniądze zrobią wszystko. Judasz za pieniądze sprzedał Jezusa. Kogo za pieniądze z książki sprzedał Brown dawn? Odpowiedzcie sobie sami. To tyle o kodzie Leonarda.&lt;br /&gt;Wróćmy teraz do nieprzemijającego dzieła, jakim niewątpliwie jest ostatnia wieczerza Leonarda da Vinci. Leonardo był genialnym umysłem i nigdy nie zadawalał się tym, co było wiadome i niejednokrotnie sprawdzone. Taką sprawdzoną metodą niewątpliwie było malowanie fresku temperą na mokrym tynku. Metoda ta pozwalała zachować freski w nienaruszonym stanie na dziesiątki a nawet setki lat. Dzięki temu dzisiaj możemy podziwiać Dżotta, Rafaela, Michała Anioła i wielu innych artystów, którzy namalowali niezwykłe dzieła na ścianach kościołów czy pałaców. Dlaczego zatem Leonardo nie namalował ostatniej wieczerzy temperą na mokrym tynku? Nie mógł, bo ta technika nie pozwalała na taki sposób malowania jak malował Leonardo. Jeżeli ktoś kiedyś malował temperami i olejami wie, jaka jest podstawowa różnica między tymi technikami. Tempery schną szybko, ale po wyschnięciu kolory się zmieniają są bledsze, więc nie można pewnych subtelnych przejść tonalnych namalować, bo po wyschnięci i tak te przejścia stają się jednakowe i tracą przestrzeń. Natomiast olej długo schnie, ale po wyschnięciu kolory się nie zmieniają, więc to, co się namaluje pozostaje takie same po wyschnięciu, poza tym ta technika pozwala na bardzo subtelne malowanie. Leonardo malował subtelnie, uważał, że przedmioty, ludzie otoczeni przez powietrze są jakby zanurzeni w mgiełce i w miarę oddalania się od widza ta mgiełka jest bardziej wyraźna i Leonardo tak starał się malować, stosował bardzo łagodne przejścia między portretem a tłem, te przejścia są tak subtelne, że trudno wyznaczyć jednoznaczną granicę między przedmiotem a tłem. To było jak na owe czasy bardzo nowatorskie malowanie, więc Leonardo musiał zastosować również nowatorską dopiero rozwijającą się technikę olejną i niestety niesprawdzoną na murach. Nawet suche mury zawsze ciągną wilgoć a mokry mur i olej się ze sobą gryzą i bardzo szybko po namalowaniu ostatnia wieczerza zaczęła się sypać. To, co do naszych czasów dotrwało to zaledwie podmalówki a nie wierzchnia warstwa, która po prostu odpadła. Mimo tego fresk ciągle robi wrażenie swą kompozycją ludzi siedzących przy stole, którzy tak naprawdę nie siedzą tylko nadal żyją w tym odległym z przed dwóch tysięcy lat wydarzeniu i powodują, że kto ogląda tę scenę nie może być obojętny, więc można być albo gorącym albo zimnym, ale nie obojętnym. Dzięki temu, że również autor kodu nie był obojętny powstała książka oraz film, który zwrócił ponownie oczy widzów w stronę Leonarda i jego dzieła. Co jeszcze zawarł w tym dziele Leonardo? Pozostanie, na zawsze okryte jego tajemniczą mgiełką.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://holiday.ynd.pl/malarstwo%20olejne/leonardodavinci.htm"&gt;ostatnia wieczerza&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-7404262357905125277?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/7404262357905125277'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/7404262357905125277'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/04/leonardo-da-vinci-ostatnia-wieczerza.html' title='Leonardo da Vinci Ostatnia wieczerza'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SfQb-QR94XI/AAAAAAAAAKw/aw31hDRKkJk/s72-c/ostaniawieczerza9.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-6646491271146523545</id><published>2009-04-24T00:33:00.000-07:00</published><updated>2009-04-26T01:36:59.000-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='danae'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rembrandt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mistrzowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='malarstwo'/><title type='text'>Rembrandt - Danae</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SfFuuZSPtgI/AAAAAAAAAKQ/-Oi2SomVxnw/s1600-h/r22.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SfFuuZSPtgI/AAAAAAAAAKQ/-Oi2SomVxnw/s400/r22.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328161577496458754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SfFunY9Z1fI/AAAAAAAAAKI/tSGNokd7M5I/s1600-h/r24.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SfFunY9Z1fI/AAAAAAAAAKI/tSGNokd7M5I/s400/r24.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328161457149957618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SfFsyd7OA8I/AAAAAAAAAKA/LfmK6-PNMaA/s1600-h/r25.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SfFsyd7OA8I/AAAAAAAAAKA/LfmK6-PNMaA/s400/r25.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328159448438277058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kogo uznaje się za największego malarza &lt;br /&gt;???&lt;br /&gt;większość ludzi odpowie na to pytanie że Rembrandta&lt;br /&gt;ja chyba też…&lt;br /&gt;dlaczego jest uznawany za największego?&lt;br /&gt;Myślę, że dlatego że starał się malować duszę ludzi, których portretował…&lt;br /&gt;Namalować czyjąś duszę to tak jakby odgadnąć, co jest wewnątrz danej osoby, jakie ma myśli, jakie troski, jaką jest osobą czy dobrą czy może złą. &lt;br /&gt;Oglądając jego obrazy wpatrując się w twarze osób, które namalował można spróbować odgadnąć duszę portretowanej postaci…&lt;br /&gt;Przyjrzyjmy się słynnemu obrazowi Danae, przedstawiającego nagą kobietę leżącą w łóżku…kobieta podnosi głowę i wyciąga rękę w stronę kogoś, czegoś, co za chwilę ma nadejść. Na co czeka ta kobieta i co właściwie ma nadejść? Tego nie wiemy, ale wpatrując się w obraz w szczegóły możemy snuć przypuszczenia, a nawet możemy spróbować odgadnąć, na co, Danae czeka lub, do czego wyciąga rękę. Przyjrzyjmy się szczegółom, aby odgadnąć, jakiego stanu duszy dotyczy ta sytuacja. Nad głową kobiety jest złoty amorek, który jak wiemy jest symbolem miłości, więc już po tym możemy odgadnąć, że chodzi tutaj o miłość. Jaką miłość? Tę, która ma nadejść? Czy może tę, która już odchodzi? Spróbujmy odgadnąć, o jakiej porze dzieje się ta scena? Rano czy wieczorem? Na kobietę pada jasne światło jej nagie ciało przodem zwrócone do widza jest skapane w jasnym świetle tak jakby poranne promienie słońca padały na jej twarz, wyciągniętą dłoń, piersi, uda…obok stoi służąca trzymająca ubranie w ręku i również patrzy w tę samą stronę, co Danae. Wszystko, więc wskazuje na to, że scena rozgrywa się rano. Danae za chwilę wstanie z łóżka i ubierze szatę przyniesioną przez służącą. Ale dlaczego patrzy w stronę światła i wyciąga rękę? Coś musiało się rozegrać w nocy coś, o czym wie służąca, ale co? Może akt miłosny? Może był u Danae jej ukochany a może dała się uwieść w gospodzie przypadkowemu mężczyźnie, który przed chwilą wyszedł i zostawił ją samą z sercem pełnym sprzecznych uczuć. Przyjrzyjmy się twarzy Danae czy jest to twarz kobiety szczęśliwej? Chyba nie całkowicie, przyjrzyjmy się teraz twarzy tego złotego amorka, jego twarz jest skrzywiona jak twarz płaczącego dziecka, co tutaj do cholery się stało, że amorek płacze? Zaczynają do nas docierać myśli, że chyba wydarzyło się coś niedobrego pod postacią miłości przyszedł do Danae ktoś, kto ją wykorzystał i zostawił samą być może z dzieckiem, które się narodzi bez ojca. Na twarzy Danae widać resztki szczęścia, więc ta noc musiała być szczęśliwa dla niej, więc może ten gest wyciągniętej ręki to jakby próba zatrzymania ukochanego, próba zatrzymania w swoich myślach tego pięknego wspomnienia upojnej nocy? Twarz Danae na pewno jest twarzą kobiety, która doznała wielkiego szczęścia miłości tej nocy, ale twarz płacząca twarz amorka mówi na nam, że następnej nocy miłosnych uniesień już nie będzie. Bożek miłości płacze, bo miłość właśnie odeszła i już nie wróci. Danae, choć nie zdaje sobie jeszcze z tego sprawy będzie musiała stawić teraz sama czoło całemu światu i żyć samotnie z owocem miłości, której doświadczyła tej nocy…&lt;br /&gt;Takie myśli przyszły mi, gdy patrzyłem na to dzieło Rembrandta a Ty, co myślisz o tym obrazie?&lt;br /&gt;&lt;a href="http://holiday.ynd.pl/malarstwo%20olejne/rembrandt.htm"&gt;malarstwo mistrzów&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-6646491271146523545?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/6646491271146523545'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/6646491271146523545'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/04/rembrandt-danae.html' title='Rembrandt - Danae'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_6TtjOArSKzw/SfFuuZSPtgI/AAAAAAAAAKQ/-Oi2SomVxnw/s72-c/r22.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-6497117842409784605</id><published>2009-04-21T23:36:00.001-07:00</published><updated>2009-04-22T00:03:46.026-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;p width="100%" align="center"&gt;&lt;embed pluginspage="http://www.adobe.com/go/getflashplayer" src="http://www.yourminis.com/Dir/GetContainer.api?uri=yourminis/animesnmore/mini:slide"  wmode="transparent" width="430" height="340" FlashVars="uri=yourminis%2Fanimesnmore%2Fmini%3Aslide&amp;color=431984&amp;urlArray=http%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja1%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja2%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja3%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja4%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja5%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja6%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja7%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja8%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja9%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja10%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja11%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja12%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja13%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja14%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja15%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja16%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja17%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja18%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja19%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja20%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja21%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja22%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja23%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja24%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja25%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja26%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja27%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja28%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja30%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja31%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja32%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja33%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja34%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja35%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja36%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja37%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja38%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja39%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja40%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja41%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja42%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja43%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja44%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja45%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja46%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja47%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja48%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja49%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja50%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja51%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja52%252EjpgqQqhttp%253A%252F%252Fwww%252Ewenecja%252Eunl%252Epl%252Fwnecjamaski%252Fwenecja53%252Ejpg&amp;mininame=slide&amp;swfurl=%2Fwidget%5Fslideshow%2Eswf&amp;width=420&amp;xwidth=430&amp;height=330&amp;xheight=340&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowScriptAccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;Karnawał w Wenecji &lt;br /&gt;taka piękną galerię zdjęć można znaleźć na stronie: &lt;a href="http://www.wenecja.unl.pl"&gt;www.wenecja.unl.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-6497117842409784605?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/6497117842409784605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/6497117842409784605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/04/for-more-widgets-please-visit.html' title=''/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-7035628844064682909</id><published>2009-03-25T03:26:00.001-07:00</published><updated>2009-03-25T03:48:32.221-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;table border="0" bgcolor="#000000" id="table2" width="646"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img border="0" src="http://www.wenecja.unl.pl/wenecja/wenecja27.jpg" width="400" height="300"&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td width="212"&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="right" style="margin-bottom: 0"&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;&lt;br /&gt;&lt;font color="#FFFFFF" face="Arial"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target="_blank" href="http://www.wenecja.unl.pl/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;font color="#FFFFFF" size="2"&gt;Wenecja&lt;/font&gt;&lt;/a&gt;&lt;/font&gt;&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-top: 0; margin-bottom: 0" align="right"&gt;&lt;br /&gt;&lt;font face="Arial" color="#FFFFFF" size="2"&gt;karnawal w Wenecji&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-top: 0" align="right"&gt;&lt;u&gt;&lt;br /&gt;&lt;font color="#FFFFFF" face="Arial" size="2"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.wenecja.unl.pl" style="text-decoration: none"&gt;&lt;br /&gt;&lt;font color="#FFFFFF"&gt;www.wenecja.unl.p&lt;/font&gt;&lt;/a&gt;l&lt;/font&gt;&lt;/u&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;td width="424"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--&lt;br /&gt;google_ad_client = "pub-6595166479760289";&lt;br /&gt;/* 234x60, utworzono 09-03-25 */&lt;br /&gt;google_ad_slot = "3584591726";&lt;br /&gt;google_ad_width = 234;&lt;br /&gt;google_ad_height = 60;&lt;br /&gt;//--&gt;&lt;br /&gt;&lt;/script&gt;&lt;br /&gt;&lt;script type="text/javascript"&lt;br /&gt;src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/script&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/table&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-7035628844064682909?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/7035628844064682909'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/7035628844064682909'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2009/03/wenecja-spacer-gondola-www.html' title=''/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-7713543664402989745</id><published>2008-05-03T01:00:00.000-07:00</published><updated>2008-05-03T01:08:41.251-07:00</updated><title type='text'>Vermeer dziewczyna z perłą</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_6TtjOArSKzw/SBwciFR-VrI/AAAAAAAAAGE/SlGVRT_QmtU/s1600-h/dziwczynazperla2b.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196059441937405618" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_6TtjOArSKzw/SBwciFR-VrI/AAAAAAAAAGE/SlGVRT_QmtU/s320/dziwczynazperla2b.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Malarstwo olejne&lt;br /&gt;Są obrazy, które nigdy nie zostaną zapomniane...&lt;br /&gt;Do takich dzieł należy niewątpliwie obraz Jana Vermeera "Dziewczyna z perłą - spopularyzowany ostatnio filmem pod tym samym tytułem nakręconym na podstawie książki Tracy Chevalier.&lt;br /&gt;Dziewczyna z perłą zwana dziewczyną w turbanie, ale również holenderską Mona Lizą - jest dziełem o nieprzemijającym pięknie.&lt;br /&gt;Obraz ten jest także niedoścignionym wzorem dla współczesnych artystów oraz tzw. pseudo kopistów, którzy kierując się łatwym zyskiem u naiwnych robią masowo kopie tego obrazu, które przy wprawniejszym oku nie mają nic wspólnego z przepięknym wizerunkiem dziewczyny Vermeera.&lt;br /&gt;Obraz ten jest niezwykle trudny do skopiowania nawet dla profesjonalisty - dlatego bardzo trudno znaleźć kopię, która by korespondowała z tym arcydziełem. Zdając sobie sprawę z tych trudności oraz ogromu pracy przy malowaniu Vermera podc&lt;a href="http://bp3.blogger.com/_6TtjOArSKzw/SBwc81R-VsI/AAAAAAAAAGM/mhzNQmgsNEQ/s1600-h/vermer.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196059901498906306" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://bp3.blogger.com/_6TtjOArSKzw/SBwc81R-VsI/AAAAAAAAAGM/mhzNQmgsNEQ/s320/vermer.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;hodzę z dużą pokorą do malowania tego arcydzieła i nie oddaję klientowi zamawiającemu u mnie ten obraz dotąd dopóki ja sam nie będę usatysfakcjonowany moją wersją dziewczyny z perłą -bo nawet najdoskonalsza kopia jest tylko wersją arcydzieła. O wielkości kopiującego artysty decyduje właśnie to czy uda mu się oddać jakąś cząstkę tego nieokreślonego piękna i klimatu dzieła sztuki - jeżeli tak to mamy doczynienia z dziełem, które jest jakimś odzwierciedleniem kopiowanego obrazu oraz piętnem nadanym przez współczesnego artystę. Śmiem twierdzić, że dobra kopia może również być dziełem sztuki.&lt;br /&gt;Zamawiając u mnie obraz lub kopię jakiegoś dzieła masz gwarancje sumienności i solidności wykonania. Czas realizacji Dziewczyny z perłą to około jeden miesiąc - może wydawać się to dużo, ale ten czas jest właśnie gwarancją, że otrzymasz obraz solidnie wykonany.&lt;br /&gt;Cena 400 zł za obraz, na, który trzeba poświęcić miesiąc pracy to chyba nie jest wygórowana stawka? Prawda? A jak będzie wyglądała dziewczyna z perłą w moim wykonaniu?&lt;br /&gt;Zobacz zdjęcia mojej wersji dziewczyny z perłą, która to wersja już znalazła bardzo usatysfakcjonowanego nabywcę. Cena 400zł to jest cena za obraz olejny na płótnie o wymiarach 30 x 40 cm.&lt;br /&gt;Dodatkowo obraz może być oprawiony w drewniana złoconą ramę za dopłatą 100zł. Koszt wysyłki na terenie kraju gratis.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp1.blogger.com/_6TtjOArSKzw/SBwdNVR-VtI/AAAAAAAAAGU/B3Z1hfheKic/s1600-h/vermerpow.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196060184966747858" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://bp1.blogger.com/_6TtjOArSKzw/SBwdNVR-VtI/AAAAAAAAAGU/B3Z1hfheKic/s320/vermerpow.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jeżeli chcesz zobaczyć inne moje obrazy zajrzyj na strone:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.lasa.yoyo.pl/"&gt;http://www.lasa.yoyo.pl/&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-7713543664402989745?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/7713543664402989745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/7713543664402989745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2008/05/vermeer-dziewczyna-z-per.html' title='Vermeer dziewczyna z perłą'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_6TtjOArSKzw/SBwciFR-VrI/AAAAAAAAAGE/SlGVRT_QmtU/s72-c/dziwczynazperla2b.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-6659382803780056232</id><published>2008-04-10T12:57:00.000-07:00</published><updated>2008-04-10T13:25:57.425-07:00</updated><title type='text'>Wirtualna galeria</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://bp1.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_5z66QivYI/AAAAAAAAAEc/OZIVmBHpXCs/s1600-h/impresja1pomar.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187711276685639042" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://bp1.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_5z66QivYI/AAAAAAAAAEc/OZIVmBHpXCs/s320/impresja1pomar.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;DZIENNIK POLSKI&lt;br /&gt;Skuteczna sprzedaż malarstwa w Internecie ma tylko jedną tajemnicę - jest nią cena&lt;br /&gt;Wirtualna galeria&lt;br /&gt;Ze sztuki da się żyć, ale nie będzie to życie łatwe - tak o malowaniu i sprzedawaniu obrazów mówi Łukasz Kasperczyk - mieszkaniec Wielkopolski, artysta malarz i projektant wnętrz. Od kilku lat sprzedaje swoje obrazy w internetowej sieci i przyznaje, że ten sposób dotarcia do klientów znacznie ułatwił mu poruszanie się na trudnym rynku dzieł sztuki.&lt;br /&gt;Obrazy fantastyczne&lt;br /&gt;"Format 122x105 cm, olej na płycie, werniksowany, szczerze polecam. Obraz jest naprawdę piękny, prezentuje się znacznie lepiej niż na zdjęciach, zresztą zdjęcia nigdy nie oddają wszystkich niuansów" - Łukasz Kasperczyk zgadza się, że sprzedawanie obrazów w Internecie ma swoje szczególne cechy. Na przykład krótki opis - żadna szanująca się galeria "w realu" nie będzie tak polecać oferty. Krótko, za pomocą zdawkowych zdań odnoszących się do najprostszych odczuć potencjalnego kupca. "Piękny", "ładniejszy w rzeczywistości niż na zdjęciach", "naprawdę warto go kupić", "jest wart swojej ceny" itd. Jak na targu... I jeszcze jedno, nie można zapomnieć, że "wysyłka na terenie kraju jest gratis", a w cenie jest rama.&lt;br /&gt;A teraz o sztuce. Obraz jest "fantastyczny" i to rzeczywiście najwłaściwszy opis. Łu&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_50nKQivZI/AAAAAAAAAEk/QAy2uMlKEQI/s1600-h/imrezja2zolta.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187712036894850450" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_50nKQivZI/AAAAAAAAAEk/QAy2uMlKEQI/s320/imrezja2zolta.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;kasz Kasperczyk namalował całą serię obrazów "fantastycznych", jego dokonania zostały zauważone (np. Nagroda Prezydenta Miasta Częstochowy w Ogólnopolskich Prezentacjach Twórczości Młodych), co na internetowej stronie artysty nabrało zdecydowanego i szczególnego wyrazu w kolejnym niedługim akapicie: "Malarstwem zajmuję się od 10 lat. Zainspirowany takimi artystami jak Beksiński, Starowieyski, Witkacy i Dali poszukuję i przetwarzam na swój własny sposób. Mimo licznych propozycji wystawiam swoje prace rzadko z prozaicznego powodu - większość zostaje wyprzedana na pniu, więc nie zawsze jest co wystawiać...".&lt;br /&gt;Sprzedawanie dzieł sztuki w sieci nie jest łatwe, o czym świadczy aukcja jednego z "fantastycznych" obrazów Łukasza Kasperczyka prowadzona przez serwis aukcyjny. W opcji "kup teraz" (klient płaci proponowaną przez sprzedawcę cenę bez żadnych targów) autor wycenił swoją pracę na 1049 zł. Na razie nikt dzieła nie kupił, ale jeden z internautów zdecydował się wziąć udział w licytacji. Zaproponował 1 zł. Oczywiście tzw. cena minimalna (znana tylko sprzedawcy) nie została osiągnięta...&lt;br /&gt;Może łatwiej pójdzie z innym "fantastycznym" obrazem - tym razem format 100x90, więc i cena w opcji "kup teraz" tylko 999 zł. Najwyższa oferta złożona przez licytujących - niestety, tylko 102 zł.&lt;br /&gt;- Prędzej czy później oczekiwania sprzedającego i kupującego gdzieś się spotkają - uważa Łukasz Kasperczyk, który prz&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_51MKQivaI/AAAAAAAAAEs/_DdIkEDh1Tw/s1600-h/jesien-nad-woda5.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187712672550010274" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_51MKQivaI/AAAAAAAAAEs/_DdIkEDh1Tw/s320/jesien-nad-woda5.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;ez kilka lat sprzedał w "necie" ok. 100 obrazów. Z jego doświadczeń wynika, że łatwiej cokolwiek sprzedać na powszechnie dostępnych serwisach aukcyjnych, niż z własnej wirtualnej strony, którą odwiedzają tylko znajomi i znajomi znajomych. - Da się z tego żyć - jeszcze raz podkreśla artysta. To, co widać na monitorze, nie zawsze odzwierciedla rzeczywiste relacje sprzedającego i kupującego. Serwisy aukcyjne, szczególnie w przypadku dzieł sztuki, bywają głównie miejscem prezentacji oferty, a nie zawierania transakcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyścig w sieci&lt;br /&gt;Ogromną konkurencję w internetowej sprzedaży malarstwa potwierdza Jacek Lasa z Makowa Podhalańskiego - artysta sprzedający swe prace w sieci. - Dla mnie aukcyjne serwisy to przede wszystkim okazja do promocji. Już sama obecność na stronach odwiedzanych przez tysiące ludzi jest nie do przecenienia.&lt;br /&gt;Jacek Lasa za swoje obrazy każe płacić od 50 do 150 zł. - Blejtramy wykonuję sam, płótno kupuję okazyjnie, a farby w większych ilościach, bo wychodzi taniej - Lasa sprzedał w sieci ok. 50 obrazów. Najtańsze mają rozmiar 30x40. Większe są droższe. - Otrzymuję wiele e-maili i nie każda rozmowa kończy się udaną transakcją. Wiem jedno - żadna galeria nie zagwarantuje tylu oglądających, co aukcyjny serwis w Internecie - artysta przekonał się, że własna strona w sieci nie zawsze pozwoli na skuteczną promocję. Wejście do serwisu typu Allegro czy eBay to zwielokrotnienie szansy na sukces. - Mniej zamożni klienci nie chcą marnych reprodukcji - wolą kupić oryginalny obraz olejny, nawet jeśli autorem miałby być ktoś całkiem nieznany.&lt;br /&gt;Dla Jacka Lasy sprzedaż obrazów w sieci nie jest jedynym i podstawowym źródłem dochodu. Wciąż jest nauczycielem, ale już widzi, że na sieciowym handlu sztuką można zarobić. Nic dziwnego, że w Internecie pojawiają się ogłoszenia typu: "Wirtualna galeria nawiąże współpracę z artystami plastykami. Stałe zlecenia, zadowalające zarobki".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patryk Tryzubiak z serwisu Allegro potwierdza coraz większe zainteresowani&lt;a href="http://bp1.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_52f6QivbI/AAAAAAAAAE0/RICL44oTH2E/s1600-h/potok3.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187714111364054450" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://bp1.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_52f6QivbI/AAAAAAAAAE0/RICL44oTH2E/s320/potok3.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;e handlem sztuką w Internecie. - Wzrost był tak duży, że w ubiegłym roku zdecydowaliśmy się rozbić kategorię "Antyki i kolekcje" na dwie odrębne "Antyki i sztuka" oraz "Kolekcje".&lt;br /&gt;Zdaniem Patryka Tryzubiaka wiele galerii istniejących w "realu" przekonuje się do handlu w sieci. Powstają też typowe galerie wirtualne, które oferują obrazy różnych autorów. Biznes jest w fazie rozwoju, więc pośród wielu niewielkich sprzedawców wyrastają prawdziwi liderzy sprzedaży. Dość powiedzieć, że w tej chwili w serwisie Allegro, w podkategorii "malarstwo" znajduje się 7,5 tys. ofert sprzedaży. W dziale "rysunek" ofert jest nieco mniej (ok. 500), a właśnie grafika i rysunek są najczęściej oferowane przez młodych, początkujących artystów - tłumaczy Patryk Tryzubiak. Jego zdaniem coraz większa popularność handlu sztuką w Internecie jest wynikiem burzliwego w ostatnich latach rozwoju e-commerce - sieciowych b&lt;a href="http://bp3.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_53OaQivcI/AAAAAAAAAE8/alGWzw6p6pA/s1600-h/park2.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187714910227971522" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://bp3.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_53OaQivcI/AAAAAAAAAE8/alGWzw6p6pA/s320/park2.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;iznesów, które z małych, często jednoosobowych przedsięwzięć potrafią szybko przekształcić się w duże handlowe firmy. Globalna sieć ma tę przewagę nad tradycyjnymi formami sprzedaży, że bez szczególnych nakładów umożliwia dotarcie do tysięcy potencjalnych klientów.&lt;br /&gt;- To rynek bez ograniczeń i z perspektywami - przekonuje Tryzubiak. Dostęp do sieci uzyskują kolejni Polacy. Część z nich na pewno zainteresuje się zakupem dzieł sztuki, choćby tylko po to, aby udekorować ścianę w przedpokoju.&lt;br /&gt;Jacek Świder&lt;br /&gt;(Fragment artykułu z Dziennika Polskiego z dnia 09-06-2007 ) link całości artykułu: &lt;a href="http://www.jkilinski.edu.pl/dziennik/nr1a/@2007_2F06.09_2FPejzaz_2F02_2F02.html" target="_blank"&gt;http://www.jkilinski.edu.pl/dziennik/nr1a/@2007_2F06.09_2FPejzaz_2F02_2F02.html&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-6659382803780056232?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/6659382803780056232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/6659382803780056232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2008/04/wirtualna-galeria.html' title='Wirtualna galeria'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_5z66QivYI/AAAAAAAAAEc/OZIVmBHpXCs/s72-c/impresja1pomar.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7322140901484901848.post-3560718025012273840</id><published>2008-04-05T11:54:00.000-07:00</published><updated>2008-04-05T13:05:49.086-07:00</updated><title type='text'>Obrazy, które udekorują Twe wnętrze</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_fP9a5MA2I/AAAAAAAAADY/31mf3JthYFE/s1600-h/akt3.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5185842150038569826" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_fP9a5MA2I/AAAAAAAAADY/31mf3JthYFE/s320/akt3.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Sztuka to nie tylko dekoracja wizualna, ale także wartości duchowe, które, powodują, że obcując z dobrą sztuką mamy dobre samopoczucie. Badania naukowców nad wpływem sztuki i kiczu na nasze wnętrze nie muszą udowadniać, że kicz powoduje u większości ludzi niską samoocenę nawet wtedy, gdy nie zdają sobie sprawy, że mają z nim do czynienia. Natomiast dobre malarstwo zawsze powoduje wzrost prestiżu u osoby otaczającej się sztuką - bo prawdziwe piękno zawsze daje pozytywne doznania.&lt;br /&gt;Czym jest kicz jak go rozpoznać? Najczęściej producentami kiczu są obecnie mieszkańcy pewnego kraju na dalekim wschodzie oraz tzw. pseudo sprzedawcy nastawieni na masówkę. Jest obecnie tak ogromny zalew wszelkiego rodzaju tandety, że panoszy się wszędzie, ale najbardziej trudno ją rozpoznać na aukcjach czy w sklepach internetowych – nie dajmy się nabierać na tanie i ładnie wyglądające na ekranie komputera obrazki w pięknych bogato zdobionych ramach. Bo niestety to, co może atrakcyjnie wyglądać w świecie wirtualnym przeniesione do realnego może się okazać totalną porażką.&lt;br /&gt;Niedawno na imieniny w moim miejscu pracy otrzymałem tradycyjny upominek, który składał się z drucianego świecznika i …obrazka, gdy zobaczyłem ten prezent a zwłaszcza ten obrazek to schowałem to coś do bagażnika i nie miałem ochoty nawet go rozpakowywać z folii. Po kilku dniach uświadomiłem sobie, że ja nie poczułem się obdarowany a raczej upokorzony tym prezentem. Sto razy wolałbym dostać coś praktycznego typu długopis lub jakiś prosty segregator&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_fPX65MA1I/AAAAAAAAADQ/DnDEN4qCrKA/s1600-h/akt.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5185841505793475410" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_fPX65MA1I/AAAAAAAAADQ/DnDEN4qCrKA/s320/akt.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; na dokumenty. Jednak najbardziej mnie zdumiało, że osoba, która była odpowiedzialna w firmie za kupowanie prezentów posiada wyższe wykształcenie humanistyczne. Uświadomiłem sobie, że tandeta i kicz może zarazić każdego bez względu na ilość ukończonych fakultetów.&lt;br /&gt;Jaka zatem jest na to recepta? Po pierwsze być uczulonym i unikać wszelkiego rodzaju masówki, bo dobrego obrazu nie wyprodukują fabryki czy handlowcy sprzedający tysiące pseudo obrazów na aukcjach czy w sklepach wirtualnych jak i realnych. Sztuka jest wynikiem indywidualnej twórczości. Oczywiście istnieje stwierdzenie, że sztuka jest droga i dostępna wyłącznie dla elit.&lt;br /&gt;Nieprawda obecnie w dobie Internetu możemy kupować obrazy bezpośrednio u artystów na ich autorskich stronach czy aukcjach. Ponieważ kupujemy u artysty a nie pośrednika nie płacimy dodatkowo za owe pośrednictwo. Pamiętam, gdy zaniosłem moje obrazy do kilku galerii. Byłem zdumiony wielkością marży i doszedłem do wniosku, że wolę sprzedać kilka obrazów w ciągu miesiąca po kilkadziesiąt złotych niż w ciągu roku jeden w galerii za kilkaset złotych. Więc jeżeli dobrze poszukamy możemy trafić na oryginalne dzieło sztuki za przystępną cenę niekiedy nawet tańsze od bezwartościowej i nietrwałej reprodukcji wydrukowanej komputerowo na płótnie.&lt;br /&gt;Bo oryginalny obraz zawsze przewyższa nawet najnowocześniejszymi obecnie technikami wykonaną reprod&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_fbOa5MA4I/AAAAAAAAADo/y9i1SNZUXoI/s1600-h/akt4.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5185854536724251522" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_fbOa5MA4I/AAAAAAAAADo/y9i1SNZUXoI/s320/akt4.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;ukcję czy foto tapetę, która tylko przypomina dzieło sztuki, ale nim nie jest i nigdy nie będzie. Natomiast wartość dzieła wykonanego przez artystę będzie zawsze z czasem wzrastała a wraz z tym nasze samopoczucie z dobrej inwestycji.&lt;br /&gt;Niedawno mój znajomy pokazał mi bardzo stary obraz olejny na płótnie – pociemniały werniks świadczył o tym, że ma kilkadziesiąt lat. Znajomy był bardzo dumny z tego starego będącego od pokolenia w rodzinie obrazu. Jeżeli i Ty chcesz mieć się, czym pochwalić za kilkadziesiąt lat to inwestuj w sztukę. Bo nawet najefektowniejszą reprodukcją się nie pochwalisz – po wisi na ścianie kilka tygodni i nie będziesz jej zauważać a po pół roku zszarzeje i będzie się nadawać do wyrzucenia. Oryginalny obraz olejny na płótnie będzie cię cieszył lata a może nawet Twoje wnuki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.lasa.yoyo.pl/"&gt;http://www.lasa.yoyo.pl/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7322140901484901848-3560718025012273840?l=eliot10.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/3560718025012273840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7322140901484901848/posts/default/3560718025012273840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eliot10.blogspot.com/2008/04/obrazy-ktre-udekoruj-twe-wntrze.html' title='Obrazy, które udekorują Twe wnętrze'/><author><name>leonardo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09466812604807712573</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_6TtjOArSKzw/R_fP9a5MA2I/AAAAAAAAADY/31mf3JthYFE/s72-c/akt3.jpg' height='72' width='72'/></entry></feed>
